09.11.2015

Zyski sięgną sufitu?

Właściciel salonów sprzedaży sufitów napinanych Alteza wchodzi we franczyzę.

Franczyzobiorca marki będzie zajmował się sprzedażą i montażem sufitów napinanych (można dzięki nim ukryć np. popękany stary tynk, nierówny strop czy nieestetyczne rury instalacyjne). Marka Alteza pojawiła się na rynku w 2005 roku.
Wówczas nasi inżynierowie wyprodukowali i zamontowali pierwszą taką konstrukcję. Od tamtej pory nasza firma rozwija się. Dziś dysponujemy najszerszą na rynku ofertą sufitów napinanych, jeżeli chodzi o ich kształty, kolory, tekstury oraz możliwości montażu – mówi Beata Sadowska, menedżer ds. franczyzy w spółce Alteza.

Biuro sprzedaży firmy Alteza Fot. Alteza

Na razie Alteza posiada dwa salony własne – w Łodzi i w Mińsku na Białorusi oraz jeden franczyzowy w Belgii. Trwają poszukiwania pierwszego polskiego franczyzobiorcy marki.

Na razie firma posiada dwa salony własne – w Łodzi i w Mińsku na Białorusi oraz jeden franczyzowy w Belgii. Trwają poszukiwania pierwszego polskiego franczyzobiorcy marki. Osoba, która zdecyduje się na współpracę z firmą, powinna dysponować 30 tys. zł na inwestycję. Opłata wstępna to wydatek 20 tys. zł, pozostałe 10 tys. zł trzeba przeznaczyć na adaptację lokalu na salon sprzedaży. Jego optymalna wielkość to 25 m2. Najlepiej jeśli będzie zlokalizowany w mieście zamieszkałym przez co najmniej 70 tys. mieszkańców i znajdował się na parterze z wejściem od ulicy.
A jakie warunki powinien spełnić potencjalny franczyzobiorca marki?
Powinien wykazywać umiejętności sprzedażowe. Dobrze byłoby, żeby zagadnienia projektowania i aranżacji wnętrz nie były mu obce. Nie jest to jednak warunek konieczny do rozpoczęcia współpracy z nami. Najważniejsze, żeby była to osoba, która nie boi się nowych wyzwań – dodaje Beata Sadowska.

Jest z czego wybierać

Jak wynika z Raportu o Franczyzie w Polsce firmy PROFIT system 56 marek z branży dom i ogród rozwija się poprzez franczyzę. Kwota niezbędna do otwarcia sklepu z artykułami wyposażenia wnętrz zależy od franczyzodawcy, z którym przedsiębiorca zechce współpracować. I tak np. w supermarket Bricomarche trzeba zainwestować co najmniej 400 tys. zł, w sklep Dobre Dla Domu DDD minimum 80 tys. zł, w Dukę tyle samo co w salon Drzwi i podłogi Vox – 150 tys. zł. Średnio na otwarcie sklepu w tej branży franczyzobiorca wydaje ponad 170 tys. zł. Dużo? Franczyzodawcy zapewniają, że inwestycja zwróci się najpóźniej w ciągu dwóch lat.