06.12.2015

Sznurowadła na suwak

Wojciech Goduński, właściciel wielu franczyzowych marek gastronomicznych, zainwestował w wynalazek młodego polskiego innowatora. Właśnie ruszyła masowa produkcja zippedów, czyli suwaków, które zamienią but sznurowany w zasuwany.

Adam Tumiński, twórca zipped mówi, że pomysł narodził się z.... lenistwa.
– Miałem sznurowane buty, których nie chciało mi się rozwiązywać – opowiada wynalazca. – A musiałem, bo inaczej nie dało się wcisnąć nogi. Zastanawiałem się, jak można by inaczej poradzić sobie z tą przeszkodą, szukałem czegoś w internecie. Ale nie znalazłem. Sam więc stworzyłem prototyp zipped. Okazało się, że to bardzo wygodne.

zipped Fot. Wojtex

Zipped to po prostu suwak, który można przymocować do sznurowanych butów. Mocuje się go właśnie za pomocą sznurowadeł. But właściwie nie zmienia swojego wyglądu, za to oszczędza się mnóstwo czasu, bo zamiast sznurować, można go po prostu zasunąć w kilka sekund.

Zipped to po prostu suwak, który można przymocować do sznurowanych butów. Mocuje się go właśnie za pomocą sznurowadeł. But właściwie nie zmienia swojego wyglądu, za to oszczędza się mnóstwo czasu, bo zamiast sznurować, można go po prostu zasunąć w kilka sekund. Adam Tumiński postanowił, że uruchomi produkcję zippedów. Część środków zebrał na internetowej platformie crowdfoundingowej, postarał się też o dotację unijną. Za te pieniądze stworzył linię produkcyjną w garażu. Wytwarzał 1 tys. sztuk zipeedów na dobę. Nie było zresztą większego zapotrzebowania, bo produkt nie był szeroko reklamowany. Ale wynalazek okazał się na tyle ciekawy, że opisano go w książce „101 niezwykłych pomysłów na biznes”.
– Internet oszalał na punkcie zipped – śmieje się Adam Tumiński. – A ja znalazłem inwestora.

Masowa produkcja

Zipped od razu wpadł w oko Wojciechowi Goduńskiemu, właścicielowi firmy Wojtex. Do tej pory Wojtex i jego właściciel specjalizowali się w gastronomii. Do Wojtexu należy pięć konceptów gastronomicznych, które od lat rozwijają sie we franczyzie: Biesiadowo, Crazy Piramid Pizza, Western Chicken, Rybkodaknia i kawiarnie Coffee Loffee. Czyżby nadszedł czas na zmiany?
– Owszem, do tej pory zajmowaliśmy się gastronomią. Ale jesteśmy otwarci na inwestycje w nowe pomysły. Gdy przeczytałem o zippedach pomyślałem, że to może być interes mojego życia – nie ukrywa Wojciech Goduński.

Nie chce zdradzić, ile zainwestował w wynalazek, ale należy do niego 50 proc. udziałów. Kilka tygodni temu w Aleksandrowie Łódzkim ruszyła masowa produkcja zippedów. Wkrótce ma dojść do poziomu 100 tys. sztuk dziennie. Na początek suwaki będą dostępne w czterech rozmiarach i dziesięciu wersjach kolorystycznych.
– Szukamy dystrybutorów, nie tylko na Polskę, ale też na zagranicę – mówi Wojciech Goduński. – W tej chwili mamy już podpisaną umowę na dystrybucję w Danii. Chcemy zainwestować w promocję zippedów, lokować produkt m.in. w programach młodzieżowych. Ale to wynalazek nie tylko dla młodzieży, może się przydać i dzieciom, i osobom starszym, może być używany np. przez służby mundurowe. Z czasem będziemy wprowadzać nową kolorystykę i nowe rozmiary.

Adam Tumiński ma w zanadrzu jeszcze inne wynalazki. Z niektórymi wystąpił w telewizyjnym programie Dragon's Den.
– Na razie czekają na swoją kolej – śmieje się wynalazca.