24.11.2015

Dobre miejsce dla Presto

Znalezienie odpowiedniej lokalizacji to największe wyzwanie, któremu musi sprostać franczyzobiorca sieci Presto.

Restauracje Presto rozwijają się wyłącznie we franczyzie. Jest ich dziesięć i jak na razie lokali nie przybywa.
– Mamy listę osób, które chcą otworzyć restaurację pod naszym szyldem. Główną przeszkodą jest jednak brak odpowiednich lokali – mówi Izabella Borowska, dyrektor ds. rozwoju w Presto.

Pizzeria Presto Fot. PROFIT system/Michał Bogurat

Koszt remontu i adaptacji lokalu o powierzchni ok. 110 m2 waha się pomiędzy 40-100 tys. zł netto. Na wyposażenie (urządzenia gastronomiczne, meble, wystrój) trzeba przeznaczyć kolejne 100 tys. zł.

W restauracjach z szyldem Presto można zjeść nie tylko pizzę. Menu jest bogate także w inne dania kuchni włoskiej. Lokale łączą w sobie elementy pizzerii i włoskiej trattorii. Ich wyróżnikiem jest jednak przede wszystkim oryginalny piec do wypieku pizzy, opalany drewnem. Właśnie ze względu na piec trudno jest znaleźć lokal, który spełniałby wszelkie wymogi. Bo oprócz tego, że powinien być atrakcyjnie położony (najlepiej w centrum miasta lub na dużym osiedlu), mieć minimum 110 m2 powierzchni i miejsce na letni ogródek, to jeszcze musi być możliwość zainstalowania takiego pieca, w którym pali się „żywy” ogień.

– Potrzebne są do tego specjalne przewody dymowe, nie można podłączyć pod zwykłe przewody wentylacyjne w budynku – tłumaczy Izabella Borowska. – Oczywiście trzeba też wziąć pod uwagę względy bezpieczeństwa. Zastanawialiśmy się nad tym, czy nie zmienić sposoby wypieku pizzy. Ale nasi franczyzobiorcy podkreślają, że dla klientów Presto jednoznacznie kojarzy się z piecem opalanym drewnem. A nie chcemy obniżać naszych standardów, nawet kosztem szybkości rozwoju sieci.

Budżet na start

Koszt remontu i adaptacji lokalu zależy oczywiście od jego stanu technicznego. Przy powierzchni ok. 110 m2 wynosi 60-100 tys. zł netto. Na wyposażenie (urządzenia gastronomiczne, meble, wystrój) trzeba przeznaczyć kolejne 100 tys. zł. Wstępna opłata franczyzowa jest ustalana indywidualnie i waha się w granicach 12-16 tys. zł.
– Opłata zawiera w sobie projekt lokalu. Jeżeli mamy np. do czynienia z pomieszczeniami po wcześniej funkcjonującej gastronomi, to wiadomo, że prac do zrobienia jest mniej. W takim przypadku koszty projektu, a co za tym idzie cała opłata, będą niższe – tłumaczy Izabella Borowska.

Miesięczna opłata na rzecz franczyzodawcy wynosi od 1 do 2 tys. zł netto.

Franczyzobiorcy przechodzą szkolenia w restauracjach sieci. Otrzymują też podręcznik operacyjny zawierający receptury dań, wykaz standardów architektonicznych, procedury związane z otwarciem loaklu, dokumenty personalne i księgę identyfikacji wizualnej. Franczyzodawca wspiera partnera w poszukiwaniach najlepszego lokalu, następnie opracowuje biznesplan, udziela pomocy prawnej przed podpisaniem umowy najmu i nadzoruje proces przygotowania i otwarcia restauracji.