25.11.2015

Redan przykręci śrubę franczyzobiorcom

Franczyzodawca Top Secret chce poprawić swoją marżę tnąc prowizje partnerom.

Odzieżowy Redan ma za sobą kiepski rok. Wprawdzie w pierwszych trzech kwartałach obroty modowej części spółki (czyli marek franczyzowych) wzrosły o 5 proc. do 170 mln zł, ale nie pozwoliło to uniknąć straty. Ta wyniosła 9,5 mln zł, czyli ponad dwukrotnie więcej niż rok wcześniej (4,2 mln zł).
 W zakresie wsparcia sprzedaży mieliśmy w tym roku do czynienia z bardzo agresywnymi działaniami konkurentów mających nadwyżki towarów letnich. Jednocześnie panowało wyjątkowo ciepłe i długie lato, do którego nie była dobrze dostosowana wprowadzona do sklepów jesienna (przejściowa) kolekcja Top Secret – tłumaczy Bogusz Kruszyński, wiceprezes Redanu.

Wnętrze sklepu Top Secret and Friends. Na pierwszym planie lada, w tle odzież. Fot. Redan

Liczba klientów w sklepach Top Secret spadła od stycznia do sierpnia o 17 proc. Przeprowadzona we wrześniu i październiku kampania reklamowa nieco poprawiła sytuację, bo w trakcie jej trwania do salonów przyszło o 6 proc. więcej klientów.

Liczba klientów w sklepach Top Secret spadła od stycznia do sierpnia o 17 proc. Przeprowadzona we wrześniu i październiku kampania reklamowa nieco poprawiła sytuację, bo w trakcie jej trwania do salonów przyszło o 6 proc. więcej klientów.
Osiągnięta dzięki kampanii reklamowej poprawa sprzedaży była jednak mniejsza od zakładanej – twierdzi Kruszyński.

Dlatego zarząd Redanu postanowił odejść od dotychczasowych priorytetów, czyli zwiększania sprzedaży i rotowania towarem za wszelką cenę. Teraz postawi na efektywność kosztową, która zakłada porównywanie wyników z kosztami ich osiągania. Słowem – zapowiada się na oszczędzanie.
 Prowadzimy intensywne działania mające na celu obniżenie cen zakupu towarów. Nadpodaż produkcji na rynku chińskim oraz spadek cen surowców, z możliwością konsolidacji produkcji, tworzą znaczący potencjał w tym obszarze. Będziemy wprowadzać dalsze zmiany w kolekcji prowadzące do zwiększenia sprzedaży artykułów w pierwszych cenach – podkreśla Grzegorz Lipnicki, prezes Top Secret.

Koszty walki o marżę poniosą też franczyzobiorcy. Jak w przypadku większości konceptów franczyzowych w branży odzieżowej, współpracują oni z właścicielem marki na zasadzie depozytu – nie kupują towaru na własny magazyn, a jedynie pośredniczą w jego sprzedaży i są wynagradzani na zasadzie prowizji. Teraz zostanie ona obcięta o 1 proc.
 Do tej pory poziom prowizji wahał się od 25 proc. do 45 proc. i był uzależniony od konkretnego miesiąca i pory roku. Teraz prowize zostaną uśrednione do jednego poziomu i obniżone – mówi Bogusz Kruszyński. W spółce ma zostać w ten sposób ok. miliona złotych więcej.

Redan jest też franczyzodawcą marek Troll i Drywash, które wraz z Top Secret współtworzą segment modowy spółki. W ramach tych sieci działa łącznie 348 sklepów, z czego ponad 300 to sklepy franczyzowe. Marki są również obecne w Rosji i na Ukrainie.

Dyskonty mają się lepiej

Drugi segment działalności Redanu tworzy 334 dyskontów TextilMarket. Po dziewięciu miesiącach 2015 roku zanotował on 14 proc. wzrost obrotów do 216,9 mln zł. Zysk na działalności operacyjnej sektora dyskontowego wyniósł 10,5 mln zł, czyli o 12 proc. mniej niż w pierwszych dziewięciu miesiącach 2014 r. O przyszłość segmentu zarząd jest jednak spokojny.
Segment dyskontowy rozwija się prawidłowo. Osiągnięty wzrost sprzedaży jest zgodny z naszymi oczekiwaniami. W sklepach porównywalnych uzyskaliśmy zwiększenie obrotów o 3 proc. Bardzo dobrze rozwija się sklep internetowy, który zapewnił już ponad 4 mln zł przychodów w tym roku. Stopniowo rośnie także sprzedaż zagraniczna, której przychody sięgnęły już 3 mln zł – mówi Lech Przemieniecki, prezes TXM.

Podkreślił jednak, że choć koszty rosną szybciej niż obroty, to ich wzrost jest niższy od założeń.
– Pierwszy rok rozwoju nowych kanałów: e-commerce oraz zagranicznej sieci sprzedaży spełnia nasze oczekiwania oraz daje podstawę do dużego optymizmu patrząc na kolejne okresy – dodał Lech Przemieniecki.