09.12.2015

Leki na licencji

Franczyzodawca Nowej Farmacji podsumowuje 2015 rok i snuje plany na kolejny. Ma być więcej otwarć.

Rok 2015 Grupa Nowa Farmacja może zaliczyć do udanych. Sieć powiększyła się o 18 punktów, a obecnie liczy 40 aptek własnych i 21 franczyzowych. Ostatnie apteki otwarto m.in. w Bełchatowie, Ciechanowie, Kluczborku, Grudziądzu, Krakowie i Klukowie.
– Kolejne  apteki własne i franczyzowe powstaną w pierwszym kwartale 2016r. Mamy już podpisane umowy najmu i umowy franczyzy, ale  z różnych względów ich otwarcia zaplanowaliśmy na przyszły rok – zapowiada Beata Kiernozek, kierownik ds. kluczowych klientów w Grupie Nowa Farmacja.

Apteka Nowa Farnacja Fot. Nowa Farmacja

Franczyzodawca Grupy Nowa Farmacja twierdzi, że inwestycja w aptekę zwraca się między drugim a piątym rokiem działalności.

Planowaną na 2015 rok liczbę 60 aptek udało się przekroczyć już w listopadzie. Założenia na kolejny dotyczą 20 otwarć, ale franczyzodawca podkreśla, że postawi na jakość, nie na ilość.
– Bierzemy pod uwagę różne czynniki m.in. lokalizację, konkurencję, liczbę mieszkańców w danej miejscowości. Zdarza się, że zmuszeni jesteśmy odmówić podpisania umowy franczyzy czy najmu, jeżeli nie widzimy szans na prowadzenie biznesu w danej lokalizacji – podkreśla Beata Kiernozek.

Większość aptek otwieranych w sieci Nowa Farmacja powstaje od podstaw, choć zdarzają się franczyzobiorcy, którzy już prowadzą własny biznes i chcą zmienić dotychczasowy szyld.
– Franczyzobiorca nie musi być farmaceutą, dobrze jednak, gdy posiada doświadczenie biznesowe. Z drugiej strony osoba niedoświadczona w biznesie także ma szansę osiągnąć sukces, o ile zastosuje się do zaproponowanych przez nas rozwiązań – tłumaczy Beata Kiernozek. – Zwracamy uwagę na chęć dynamicznego rozwoju firmy, bardzo wysoki poziom kwalifikacji oraz możliwość sprostania wymaganiom finansowym.

Te w branży aptecznej są dość wysokie  w 2014 roku średnia inwestycja we franczyzową aptekę sięgnęła ponad 181 tys. zł. Franczyzodawca Nowej Farmacji nie podaje konkretnych kwot potrzebnych do urządzenia lokalu. Opłata wstępna ustalana jest indywidualnie, a opłata stała wynosi 1 proc. od obrotu.
– Na rentowność każdej apteki składa się wiele czynników takich jak: lokalizacja, konkurencja, czynsz, liczba pracowników. Konkurencja dyktuje warunki, na jakich będziemy prowadzić politykę cenową apteki. W przypadku czynszu staramy się nie przekraczać kwoty rzędu 10 tys. zł. Wynagrodzenia dla kierownika apteki, magistra farmacji czy technika różnią się w zależności od regionu Polski. Im dalej od uniwersytetu medycznego, tym zdecydowanie wyższe – mówi Beata Kiernozek.

Na rynku aptecznym widoczne są tendencje podobne do tych widocznych na rynku sklepów spożywczych. Liczba aptek rośnie, a istniejące w coraz częściej przystępują do grup zakupowych i sieci franczyzowych. Ich właściciele liczą na lepsze warunki zakupu towaru, a także korzyści marketingowe.
– Apteki się zamykają, są przejmowane, część aptek otwiera się w tych samych lokalizacjach, są też nowe otwarcia. W  roku 2015 w stosunku do roku 2014 przybyło ponad 200 aptek. Rynek dąży jednak do konsolidacji – komentuje Beata Kiernozek.