20.12.2015

Wiedza w parze z doświadczeniem

O rozwoju branży spożywczej i „dom i ogród” opowiada Eliza Orepiuk-Szymura, kierownik dyrekcji komunikacji i informacji Grupy Muszkieterów.

Jak Pani ocenia rozwój rynku spożywczego i branży „dom i ogród”?
Rynek spożywczy należy do najbardziej dynamicznych w Polsce. Mimo że przez ostatnią dekadę liczba niezależnych sklepów spadła o 30 proc., przybywa placówek zrzeszonych w sieciach. W ciągu ostatnich 10 lat zanotowały aż trzykrotny wzrost. Oznacza to, że duzi gracze zyskują coraz większą przewagę nad niezależnym handlem. Według prognoz, wartość rynku spożywczego osiągnie na koniec 2015 roku ok. 240 mld dol., czyli o mniej więcej 2,1 proc. więcej niż w roku ubiegłym. Prawdopodobnie najbliższe lata będą równie dobre. Podobne prognozy dotyczą branży „dom i ogród”. Sektor zatacza coraz szersze kręgi, obejmując stopniowo mniejsze miejscowości. Nic dziwnego zresztą. Jest ich o wiele więcej, niż dużych miast. Ponadto cechuje je większy popyt ze względu na wciąż ograniczony dostęp do artykułów budowlanych, wyposażenia wnętrz i urządzania ogrodów. Jest więc nisza, którą chcemy wypełnić. Nie oznacza to, że duże miasta tracą na wartości. Mija właśnie 10 lat od boomu mieszkaniowego w Polsce. Ci, którzy kupili mieszkania przed laty, przymierzają się do ich remontu. Poza tym na rynku wciąż pojawiają się nowe mieszkania, co bezpośrednio przekłada się na wzrost obrotów w branży wyposażenia wnętrz i tworzy miejsce na nowe placówki.

Eliza Orepiuk Szymura Fot. ITM

Do końca 2020 roku zamierzamy otworzyć łącznie blisko 450 supermarketów – 270 pod szyldem Intermarché i ponad 170 Bricomarché.
Eliza Orepiuk-Szymura

Jak będzie wyglądać rozwój Grupy Muszkieterów w ciągu kolejnych lat?
Do końca 2020 roku zamierzamy otworzyć łącznie blisko 450  supermarketów – 270 pod szyldem Intermarché i ponad 170 Bricomarché.  

Wszystko brzmi bardzo optymistycznie. Czy rzeczywiście jest tak różowo?
Im więcej sklepów wielkopowierzchniowych, tym większe zapotrzebowanie na specjalistów, którzy będą nimi zarządzać. Co prawda „handel” to jeden z najpopularniejszych kierunków szkolnictwa wyższego. Niestety temat traktowany jest nazbyt ogólnie. Studia nie gwarantują wiedzy praktycznej, którą nabywa się dopiero na polu walki, czyli w pracy, już po odebraniu dyplomu. Tymczasem pierwsze kroki w biznesie przyszła kadra menedżerska powinna stawiać już w czasie studiów. Utrudnia to brak współpracy szkół, nawet tych o profilu gospodarczym, z biznesem. Na szczęście zaczyna się to powoli zmieniać. Zarówno uczelnie, jak i firmy  dostrzegają konieczność połączenia sił. Podjęliśmy już działania z Uniwersytetem Ekonomicznym w Poznaniu i prowadzimy cykl otwartych wykładów „Nowoczesne metody zarządzania w handlu”.

Jaki zakres wiedzy obejmują wykłady?
Zajęcia prowadzą m.in. eksperci Grupy, przybliżając studentom takie zagadnienia jak e-commerce, logistyka, negocjacje, marketing, czy Public Relations. Wiedza obejmuje teorię i praktykę. Studenci mogą wziąć udział w płatnym stażu w centrali Grupy, w dowolnie wybranym przez siebie dziale. Bliska współpraca z biznesem to działania praktykowane przez najlepsze uniwersytety na świecie. Mam nadzieję, że dzięki tej rozpoczętej właśnie w Poznaniu młodzi ludzie będą lepiej przygotowani do swoich pierwszych zawodowych zadań. Chcemy by już na etapie studiów poznali zasady funkcjonowania rynku i potrafili odnaleźć się w biznesie.

Rozmawiała Magda Kurda

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

5