19.01.2016

MarcPol zamyka nierentowne sklepy

Zarząd sieci pozbył się dwóch niedochodowych marketów. Wszystko wskazuje na to, że z planów rozwoju we franczyzie na razie nici.

Mrągowo i Stanisławów Pierwszy – to w tych miejscowościach zarząd spółki MarcPol postanowił na przełomie roku „odstrzelić” swoje supermarkety. Sklep w mazowieckim Stanisławowie zaliczył wyjątkowo krótką przygodę z rynkiem: huczne otwarcie z udziałem władz gminy świętowano w sierpniu 2015 roku. Sklep otwarto według nowych standardów wizualizacyjnych, a szczególnym powodem do dumy właścicieli miał być dział warzywny o nazwie „Zieleniak”. Pierwszy taki w całym kraju. Niestety rynkowa rzeczywistość w pół roku zweryfikowała biznesplan. Niezadowalające wyniki finansowe zmusiły Marcpol do zamknięcia sklepu.
Naszym celem jest systematyczna poprawa rentowności sieci handlowej. Dlatego w ostatnim czasie zdecydowaliśmy się na podjęcie zdecydowanych kroków i zamknięcie dwóch niedochodowych placówek, które nie rokowały poprawy i zaniżały efektywność całej sieci – tłumaczy Agata Duraj, dyrektor handlowy firmy MarcPol.

Stoisko warzywne w sklepie Marcpol Fot. Marcpol

Pół roku przetrwał supermarket Marcpol w Stanisławowie Pierwszym, w którym testowano nowy kącik warzywny "Zieleniak". Spółce "na pocieszenie" zostaje w tej miejscowości jeszcze jeden sklep.

Rok 2015 upłynął w sieci pod znakiem remodellingu sklepów. Marcpol pojawił się też w nowej lokalizacji na warszawskim Bemowie. W tym roku otwarć ma być więcej.
W dalszym ciągu koncentrujemy się na rozwoju sieci. Na razie nie chcemy jednak precyzować dokładnej liczby sklepów, jaką zamierzamy uruchomić w tym roku oraz ich lokalizacji. Będziemy na bieżąco przekazywać informację w tym zakresie. Na najbliższe miesiące mamy zaplanowanych 8 nowych otwarć – dodaje Agata Duraj.

Aktualnie sieć MarcPol liczy 60 sklepów zlokalizowanych na terenie całego kraju. W połowie 2014 roku zarząd zapowiedział, że oprócz własnych punktów postawi też na otwarcia we franczyzie.
Jesteśmy również zainteresowani współpracą z lokalnymi sieciami sklepów lub właścicielami pojedynczych placówek o powierzchni powyżej 200 m2. Preferujemy współpracę na zasadzie franczyzy, ale dopuszczamy również możliwość ajencji. Chcemy zaoferować naszym partnerom elastyczną ofertę, ponieważ zależy nam na maksymalnym zwiększeniu potencjału obrotu towarowego w naszych sklepach – taką deklarację złożył wówczas Michał Kubajek, dyrektor ds. marketingu Marcpol w rozmowie z portalem dlahandlu.pl.

Od tamtej pory nie było jednak żadnych informacji na temat sklepów działających na licencji. Spółka nie odpowiedziała też na nasze pytania dotyczące realizacji planów związanych z franczyzą.