25.01.2016

Bank BPH odda placówki pracownikom

134 oddziały własne banku staną się punktami partnerskimi. Centrala chce ciąć koszty.

BPH wdraża plan transformacji biznesowej na lata 2015-2020. Ma on pomóc w utrzymaniu dotychczasowej sieci dystrybucji i obniżyć koszty działalności. Najważniejsze założenie strategii dotyczy przekształcenia oddziałów banku w jednostki partnerskie. Będą one należeć do dotychczasowych pracowników banku, a ich oferta ma koncentrować się na kredytach gotówkowych, rachunkach osobistych, kartach kredytowych oraz obsłudze transakcyjnej.
– Uważamy, że jest to podejście fair – pozwoli nam zachować lokalną obsługę oddziałową i placówki sprzedażowe dla klientów oraz zaproponować wielu naszym pracownikom możliwość rozwoju i prowadzenia własnego biznesu. Widzimy, że zarządzanie placówką z perspektywy właściciela prowadzi do osiągania lepszych wyników niż w sieci oddziałów własnych – mówi Richard Gaskin, prezes banku.

Klienci w placówce Banku BPH Fot. Bank BPH

BPH odda pracownikom 134 oddziały. Bank zachowa i będzie rozwijał natomiast sieć 53 flagowych własnych oddziałów.

Takim zmianom mają zostać poddane 134 oddziały banku, co do których istnieje pewność, że poradzą sobie w nowym modelu. Kolejne  65 oddziałów również zostanie przekształcone w placówki partnerskie, ale, jak podaje bank w oficjalnym komunikacie, „jeśli przekształcenie nie dojdzie do skutku, oddziały te zostaną zamknięte”. Najprawdopodobniej w tych 65 przypadkach pod znakiem zapytania stoi rentowność placówek. Franczyza bankowa sprawdza się przede wszystkim w mniejszych miastach, gdzie partnerzy są w stanie z bieżącej sprzedaży pokryć koszty utrzymania lokalu. Bank nie ustosunkował się do pytań redakcji, ale najprawdopodobniej prowadzenie części lokalizacji wiąże się z koniecznością ponoszenia wysokich kosztów najmu. Trudno powiedzieć, czy właściciele – byli pracownicy poradzą sobie z ich utrzymaniem.

Jednocześnie bank zachowa i będzie rozwijał sieć 53 flagowych własnych oddziałów. Będą się one specjalizowały w obsłudze klientów z segmentu bankowości osobistej, którzy poszukują produktów relacyjnych takich jak np. kredyty hipoteczne czy produkty inwestycyjne, a także MŚP. Klienci korporacyjni, tak jak do tej pory, będą obsługiwani w 12 Centrach Biznesowych w największych miastach w Polsce.

Bank cały czas poszukuje również nowych franczyzobiorców. Przystosowanie lokalu do standardów sieci (dwa stanowiska pracy, ok. 50 m2) to koszt ok. 30 tys. zł. Bank nie pobiera opłaty za przystąpienie do sieci partnerskiej, co miesiąc trzeba natomiast odprowadzać do centrali 400 zł netto w zamian za wykorzystanie marki i know-how.

Bank w sanatorium

Przez ostatnie pół dekady bank prowadził batalię o poprawę kondycji finansowej i wzmocnienie przewagi konkurencyjnej. W tym czasie udało się obniżyć koszty operacyjne o jedną czwartą. Mimo to właściciel marki, grupa GE zamierza sprzedać bank, który charakteryzuje się najniższą rentownością kapitału własnego ze wszystkich giełdowych reprezentantów branży. Złotówka kapitału własnego zainwestowanego w BPH przynosi 2,5 grosza (rentowność wynosi 2,5 proc., dla porównania rentowność Alior Banku – 12,5 proc.).

– Działania, które podejmowaliśmy znacznie poprawiły naszą sytuację, ale okazały się niewystarczające. Obecne otoczenie makroekonomiczne, czyli bezprecedensowo niskie stopy procentowe, gwałtowny wzrost wartości szwajcarskiej waluty, a w konsekwencji wdrożenie działań wspierających klientów posiadających kredyty we frankach szwajcarskich, wzrost opłat na Bankowy Fundusz Gwarancyjny, a także wyzwania związane z dodatkowymi obciążeniami dla sektora finansowego to czynniki, które wpływają na nasz wynik – mówi Richard Gaskin.

Właściciele banku będą nadal szukać inwestora strategicznego, a równolegle ma postępować wdrożenie nowego planu. W jego ramach rozwijany ma być też system IT – w tym centralny system bankowy, a także platformy internetowa i mobilna.