06.02.2001

Orbis zna franchising od dwudziestu lat

O planach inwestycyjnych i wynikach finansowych mówi prezes Orbisu Maciej Grelowski.

Prezes Orbisu Maciej Grelowski w rozmowie z Prawem i Gospodarką podał wyniki finansowe Orbisu w 2000 roku.
- Uzyskaliśmy 84,749 mln zł zysku netto. Sprzedaż wyniosła 778 mln zł, czyli osiągnęliśmy 98,6 proc. przychodów z roku ubiegłego. Istotnym jest, że frekwencję uzyskaliśmy na poziomie ubiegłego roku. Naszym największym atutem jest 11-proc. zmniejszenie zatrudnienia (ponad 1000 osób). Uważamy, że nasze wyniki ubiegłoroczne są bardzo dobre.

Prezes Orbisu wspomniał też o współpracy z inwestorem strategicznym - firmą Accor.
- Udział Accoru jest dwupłaszczyznowy. Z jednej strony jest on dla nas najważniejszym inwestorem. Przed sprzedażą Orbisu konsorcjum, mieliśmy rozdrobniony akcjonariat obejmujący ponad 50 proc. kapitału i jednego dominującego akcjonariusza, którym był skarb państwa. Po sprzedaży 35 proc. akcji konsorcjum, MSP pozostawiło sobie ponad 6 proc. kapitału akcyjnego spółki. My zaś jesteśmy zarządem reprezentujących wszystkich udziałowców. Z drugiej zaś strony realizujemy program, który był ogłoszony wraz z umową prywatyzacyjną. Jego częścią jest ustanowienie 29 frenchise hoteli. Polega to na tym, że się używa znaków handlowych Accoru, natomiast zarządzanie pozostaje nadal w rękach Orbisu. Niesie to za sobą określone koszty, które są zidentyfikowane.

Dziennikarz Prawa i Gospodarki pytał o działalność franchisingową Orbisu.
- Franchising jest formułą znaną Orbisowi od ponad 20 lat. Accor jest od dawna obecny w Orbisie za pomocą franchisingu poprzez Nowotel. Przez 27 lat grupa Intercontinental, obecnie Bass była obecna w Warszawie w hotelu Forum i w Victorii. Victoria pod nazwą Intercontinental powodowała, że wiele osób nie zdawało sobie sprawy, iż był to hotel orbisowski. Taka sama sytuacja była też z hotelami Holliday Inn. Teraz Victoria straci ze swej nazwy Intercontinental a przyjmie markę Sofitel. Będzie to jednak w 100 procentach własność Orbisu. Trzeba jednak pamiętać, że Orbis jest grupą kapitałową i jest notowany na warszawskiej giełdzie. Na GPW charakter inwestorów jest nierozpoznawalny. Dlatego mimo, że część naszych inwestorów to międzynarodowe instytucje finansowe, to pozostajemy polską spółką z wszystkimi tego konsekwencjami. Natomiast operowanie franchisingiem jest wyłącznie działaniem w obszarze handlowym i nie należy go wiązać ze zmianami właścicielskimi. - wyjaśnia prezes Orbisu. - Franchising jest wynajęciem prawa do znaku. Jeśli ktoś będzie szukał w Internecie nazwy Orbis, to przekona się, mimo że ta nazwa jest bardzo popularna w Polsce, iż jest wiele różnych firm na świecie o podobnej nazwie. Wynika to z faktu, że jest to popularna nazwa o łacińskim źródłosłowie. Nic ona nie mówi o naszej firmie. Dlatego nawet gdy byliśmy przedsiębiorstwem państwowym to podpisywaliśmy umowy franchisingowe. W tej branży jest bowiem istotna nazwa. Dlatego tak jak już wspomniałem nie ma to nic wspólnego z układem własnościowym jest to wyłącznie zabieg handlowy promujący produkt Orbisu pod znanymi renomowanymi markami na świecie.

Maciej Grelowski, prezes Orbisu przedstawił w Prawie i Gospodarce przebieg programu inwestycyjnego: - Od rozpoczęcia programu inwestycyjnego wydaliśmy na modernizację i rozwój naszej sieci już około 700 mln zł.(...) A cały program inwestycyjny do 2003 r. ma się zamknąć sumą 1,3 mld zł.

Więcej: Prawo i Gospodarka, Piotr Burza,
oraz Rzeczpospolita, Mariusz Przybylski, 6 lutego 2001

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0