03.02.2016

Kawiarnia i lodziarnia na licencji

Właściciel marek So! Coffee oraz Furore! chce rozwijać sieć kawiarni oraz lodziarni zarówno w dużych, jak i małych miastach.

Obie marki należą do portfolio grupy Lagardere Travel Retail. Pod szyldem So! Coffee działają 54 partnerskie kawiarnie, nie tylko w Polsce, ale też we Francji, Rumunii i Czechach. Natomiast lody sygnowane marką Furore! można zjeść w ośmiu partnerskich lodziarnio-kawiarniach. Pierwsze lokale franczyzowe mają powstać w tym roku.
Nie podejmujemy pochopnych decyzji, wnikliwie analizujemy dane rynkowe i działamy tak, by zapewnić maksymalny efekt biznesowy i wizerunkowy – mówi Grzegorz Łyczak, kierownik regionalny w Lagardere Travel Retail. Dlatego stawiamy na zrównoważony rozwój, planując w 2016 roku w przypadku kawiarni So! Coffee, otwarcie czterech lokali partnerskich oraz minimum trzech lokali franczyzowych. Natomiast w przypadku lodziarnio-kawiarni Furore! zamierzamy otworzyć siedem lokali, w tym dwa franczyzowe.

Kawiarnia So!Coffee Fot. Lagardere Travel Retail

Obie marki należą do portfolio grupy Lagardere Travel Retail. Pod szyldem So! Coffee działają 54 partnerskie kawiarnie, nie tylko w Polsce, ale też we Francji, Rumunii i Czechach. Natomiast lody sygnowane marką Furore! można zjeść w ośmiu partnerskich lodziarnio-kawiarniach.

Inwestycja na start

W przypadku obu konceptów licencjodawca nie chce ograniczać się tylko do dużych miast. W grę wchodzą także te średnie i małe – wszystko zależy od ich potencjału. Natomiast jeśli chodzi o konkretne lokalizacje, to franczyzodawca preferuje galerie handlowe oraz główne ulice.

W obu konceptach otwierać można albo pełnometrażowe kawiarnie (o powierzchni 60-90 m2), albo wyspy handlowe (40 m2) – choć ten format raczej dedykowany jest marce Furore!. W przypadku So! Coffee całkowita kwota inwestycji zaczyna się od 290 tys. zł, natomiast w lodziarnio-kawiarnię Furore! trzeba zainwestować min. 240 tys. zł.
Część inwestycji, jak sprzęt gastronomiczny, meble ruchome mogą być finansowane leasingiem – dodaje Grzegorz Łyczak. – Natomiast gotówka potrzebna jest na pokrycie kosztów szeroko rozumianych prac budowlano-wykończeniowych oraz na zatowarowanie lokali.

Opłaty wstępne wynoszą 30 tys. zł, miesięczne opłaty franczyzowe to 5 proc. od obrotu netto. Nie ma opłat na fundusz marketingowych. Franczyzodawca zapewnia trzytygodniowe, kilkuetapowe szkolenie: baristyczne, sprzedażowe, z bezpieczeństwa żywności. Odbywa się ono w Centrum Szkoleniowym i funkcjonujących lokalach partnerskich.
Franczyzobiorca otrzymuje też podręcznik operacyjny, technologiczny i architektoniczny projekt lokalu, jego aranżację, system do prowadzenia sprzedaży – wylicza Grzegorz Łyczak. – Ma zapewniony ogólnopolski marketing całej sieci, bieżące wsparcie operacyjne. Korzysta ze sprawdzonych przez licencjodawcę dostawców.
Według raportu firmy badawczej Euromonitor International polski rynek kawy już w 2013 roku był wart 5,27 mld zł. Prognozy na 2015 i 2016 rok zakładały wzrost o ponad 1 proc. rocznie. Według analityków, w 2016 roku przychody kawiarni sięgną prawie 517 mln zł.