06.08.2002

Mimo recesji sklepów przybywa

Według badań Głównego Urzędu Statystycznego w Polsce jest 449,2 tys sklepów

W naszym kraju jest 449,2 tys. sklepów - takie dane za 2001 r. podał Główny Urząd Statystyczny. W ub. r. przybyło 17,2 tys. placówek. O 1,2 tys. zwiększyła się też liczba stacji benzynowych. Co ciekawe, w Polsce ogólna liczba sklepów była już wyższa. W 1998 r. było ich 452 tys., potem jednak przez dwa lata ich liczba powoli malała, by w 2000 r. osiągnąc liczbę 432 tys. placówek. Takie dane zostały zawarte w Małym Roczniku Statystycznym, opublikowanym przez GUS.

- Przy lekturze tych danych należy pamiętać, że handel w Polsce jest bardzo rozdrobiony. I postaje dużo małych sklepów, które mają bardzo niewielkie obroty - powiedział nam dr Bohdan Wyżnikiewicz z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. GUS podał, że w handlu dominują ciągle sklepy małe, o powierzchni do 50 mkw. Dużych obiektów stale przybywa, ale i tak mają one znacznie mniej rynku (ok. 30-35 proc.) niż w wielu innych krajach zachodniej Europy. Obecnie handel niemal w całości jest prywatny - przedsiębiorstw sprzedaży detalicznej o innej formie własności jest zaledwie 2,6 proc. Dane GUS pokazują, że mimo kiepskiej koniunktury gospodarczej sklepy więcej sprzedają. Ogólny sprzedaż detaliczna pod koniec roku wyniosła 376,5 mld zł - to o ponad 16 mld więcej niż w 2000 r. W samych punktach sprzedaży detalicznej było to odpowiednio 360,7 mld (dwa lata temu 345,6 mld). Jak wygląda struktura sprzedaży? Sprzedaż towarów konsumpcyjnych zamknęła się łączną sumą 30,6 mld zł. W tej kwocie żywność i napoje bezalkoholowe dały 11 mld. Zaś alkohole i wyroby tytoniowe - 3,35 mld. I mimo recesji Polacy coraz więcej kupują. Sprzedaż detaliczna na jednego mieszkańca w 2001 r. wyniosła 9743 zł. W 2000 r. Polacy kupili za 9324 zł. Dla porównania - w 1995 r. Polacy kupowali za 4,4 tys. zł rocznie.

- W rzeczywistości wcale nie ma tutaj paradoksu. Choć Polacy mają mniej pieniędzy, to przede wszystkim rezygnują z oszczędności, a nie z zakupów - mówi Bohdan Wyżnikiewicz. - A zachęt do oszczędzania jest coraz mniej, mamy bowiem niską inflację, a oprocentowanie lokat w bankach jest niskie. I są one opodatkowane. Przybywa sklepów, maleje więc liczba Polaków przypadających na jedną placówkę. W 2000 r. było ich 89, zaś w 2001 wskaźnik ten wyniósł 86. Sprzedaż hurtowa w przedsiębiorstwach handlowych wyniosła w ub. r. 457,8 mld zł. To o 17,5 mld zł więcej niż rok wcześniej.

Supermarket Polska, sierpień 2000

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0