23.02.2016

Biznes nie tylko dla mam

Właściciel sieci Przedszkoli pod Magnolią stawia na rozwój poprzez franczyzę. Czy to dobry czas na inwestycję w prywatne przedszkole?

Rząd przyjął nowelizację ustawy o systemie oświaty, przywracając obowiązek szkolny dla 7-latków. Nowa ustawa może rykoszetem uderzyć w trzylatków. Jeśli sześciolatki zostaną w przedszkolach, prawdopodobnie zabraknie w nich miejsc dla dzieci urodzonych w 2013 roku. Dla ich rodziców to zła wiadomość, dla właścicieli prywatnych przedszkoli – wręcz przeciwnie. Przynajmniej przez najbliższy rok nie powinno zabraknąć im klientów. Żeby nie martwić się o nich również w kolejnych latach, dobrze wprowadzić do oferty coś, co wyróżni placówkę na tle samorządowych przedszkoli. Może to być intensywna nauka języka obcego, większy nacisk na artystyczne zajęcia czy specjalna oferta żywieniowa (np. dieta wegeteriańska). Coś co przyciągnie rodziców a czego nie znajdą w publicznym przedszkolu.

Lokal Przedszkola Pod Magnolią Fot. Przedszkole Pod Magnolią

Potencjalny franczyzobiorca Przedszkola Pod Magnolią powinien dysponować co najmniej 240 tys. zł na inwestycję. Koszty remontu budynku, w którym ma mieścić się przedszkole, franczyzodawca szacuje na minimum 150 tys. zł.

Doświadczenie w prowadzeniu prywatnych przedszkoli ma właściciel sieci Przedszkoli Pod Magnolią, który posiada sześć własnych placówek  wszystkie działają w Krakowie.

Udało nam się stworzyć markę rozpoznawalną zarówno wśród rodziców, jak i nauczycieli. Wyróżniamy się nowoczesnym podejściem do edukacji oraz tym, że szczególną uwagę zwracamy na efektywne nauczanie języków obcych. Ponadto dbamy o bezpieczeństwo dzieci i zdrowe żywienie – oferujemy własną zdrową kuchnię z indywidualnym jadłospisem dostosowanym do potrzeb dziecka.  Zapewniamy też dowóz dzieci do przedszkola i do domu – mówi Justyna Pacuła, właściciel sieci Przedszkoli Pod Magnolią.

Pierwsze Przedszkole Pod Magnolią powstało osiem lat temu. We wrześniu właściciel sieci planuje też otwarcie pierwszej w Krakowie międzynarodowej szkoły podstawowej i gimnazjum – English Primary School – z wykładowym językiem angielskim.

Potencjalny franczyzobiorca marki powinien dysponować co najmniej 240 tys. zł na inwestycję. Koszty remontu budynku, w którym ma mieścić się przedszkole, franczyzodawca szacuje na minimum 150 tys. zł. Opłata wstępna wynosi 50 tys. zł, bieżąca 5 tys. zł miesięcznie.

Przy założeniu, że do przedszkola będzie uczęszczać 50 dzieci, inwestycja zwróci się najpóźniej po upływie dwóch lat – zapewnia franczyzodawca.

W ramach opłaty franczyzowej przedsiębiorca otrzymuje m.in.: know-how dotyczące prowadzenia przedszkola, pomoc w rekrutacji kadry pedagogicznej, wsparcie przy załatwianiu wszelkich spraw formalnych oraz w znalezieniu najlepszej lokalizacji dla przedszkola. Lokal przeznaczony na placówkę przedszkolną musi spełnić szereg wymagań wynikających z obowiązujących przepisów. Franczyzodawca zapewnia, że pomaga dostosować obiekt, aby franczyzobiorca bez problemu uzyskał stosowne pozwolenia od sanepidu oraz Straży Pożarnej. Przedszkola Pod Magnolią najczęściej mają 200-400 m2 powierzchni i są zlokalizowane na osiedlach, na których mieszka dużo rodzin z małymi dziećmi.