08.03.2016

Zyski z budki

Fotobudka Sesja Party to sposób na dodatkowy zarobek. Można ją wstawić do domu weselnego czy hotelu, gdzie często odbywają się imprezy. Albo wypożyczać na różne eventy.

Fotobudki najczęściej widujemy w centrach handlowych. Ale od jakiegoś czasu są też popularne jako atrakcja na imprezach okolicznościowych, np. weselach.
– Dwa lata temu zobaczyłem taką budkę na weselu koleżanki na Pomorzu – opowiada Tomasz Mróz, współwłaściciel firmy ViewPro, franczyzodawcy fotobudek Sesja Party. V Tak się złożyło, że wkrótce zakończyłem swoją ówczesną pracę. Szukałem pomysłu na biznes. Razem z kolegą doszliśmy do wniosku, że zainwestujemy w ulepszoną wersję takich fotobudek.

Fotobudka Sesja Party Fot. Fotobudka Sesja Party

Fotobudka ma 1,7 m wysokości, w podstawie jest kwadratem 0,5 na 0,5 m.

Panowie najpierw sami testowali nowy biznes, wstawiając budki do domów weselnych, hoteli – czyli w miejsca, gdzie często organizowane są imprezy okolicznościowe, konferencje.
– Koncentrowaliśmy się na okolicach Warszawy, by móc szybko dojechać do budki w razie potrzeby – mówi Tomasz Mróz. – Dopiero taki przetestowany biznes postanowiliśmy udostępnić franczyzobiorcom. Nasz pierwszy partner zainwestował od razu w trzy budki. Teraz szukamy kolejnych franczyzobiorców, na terenie całej Polski.

Na stałe lub w rozjazdach

Fotobudka ma 1,7 m wysokości, w podstawie jest kwadratem 0,5 na 0,5 m. Można ją wykorzystywać na dwa sposoby. Pierwszy (budka vendingowa) polega na znalezieniu atrakcyjnego miejsca, w którym można taki automat postawić na stałe. Najlepsze są wspomniane domy weselne i hotele, ze względu na dużą częstotliwość organizowanych imprez. Budka stoi tam przez cały czas i goście mogą z niej korzystać w każdej chwili. Franczyzobiorca dostaje fotobudkę w użyczenie, płacąc licencjodawcy 5 tys. zł zwrotnej kaucji. Opłata licencyjna wynosi 8 tys. zł , a miesięczna opłata franczyzowa 150 zł netto.
– Lokalizacja powinna gwarantować zrobienie w miesiącu minimum 200-250 zdjęć – podkreśla franczyzodawca. – Jeśli po kilku miesiącach taki poziom nie zostanie osiągnięty, to lepiej poszukać innego miejsca. Franczyzodawca sam szuka lokalizacji. Rozlicza się z lokalami na zasadzie prowizji, która miesięcznie wynosi 10-15 proc.

Jedno zdjęcie zrobione w fotobudce kosztuje 5 zł więc łatwo obliczyć, że przy 200 zdjęciach miesięcznie daje to kwotę 1 tys. zł.

Druga forma to budka eventowa. Wtedy nie wstawiamy automatu w jedno miejsce, ale jeździmy z nim po imprezach: weselach, targach, studniówkach, sylwestrach itp.
– Opłata za wypożyczenie budki na trzy godziny np. podczas wesela wynosi mniej więcej 950 zł. Po odliczeniu kosztów w kieszeni zostaje nam 600-650 zł – oblicza Tomasz Mróz. – W miesiącu można obsłużyć osiem eventów.

Za użyczenie budki eventowej franczyzobiorca płaci 5 tys. zł kaucji zwrotnej. Opłata za uzyskanie licencji wynosi 6 tys. zł, a bieżąca miesięczna 100 zł netto.
– Ustawioną na stałe fotobudkę wystarczy sprawdzić raz w miesiącu, by wyjąć z niej pieniądze – zapewnia Tomasz Mróz. – Maszyna jest monitorowana zdalnie, w ten sposób można sprawdzić np. stan papieru. My udzielamy gwarancji na sprzęt, zapewniamy serwis. Ale do tej pory nie było żadnych usterek.

Ten biznes można potraktować jako dodatkowy. Jeśli ktoś chciałby jednak czerpać z niego większe zyski, to – zdaniem licencjodawcy – powinien zainwestować przynajmniej w 10 fotobudek.