06.04.2016

Pora na lody

Inwestycja w naszą przyczepę gastronomiczną często zwraca się już po trzech miesiącach działalności – mówi Łukasz Przygoda, właściciel marki Lody Przygoda & Lavazza.

Sezon na lody już za pasem.
Tak, rusza od początku maja. Jeśli ktoś chce zacząć zarabiać na sprzedaży lodów i zostać franczyzobiorcą marki Lody Przygoda & Lavazza, a przy tym nie stracić nic z sezonu, to powinien zgłosić się do nas najpóźniej do połowy kwietnia. Dla tych, którzy podpiszą z nami umowy w tym terminie mamy promocję – przez cały sezon będą zwolnieni z opłaty franczyzowej, która wynosi 500 zł miesięcznie. Oczywiście później także przyjmujemy zgłoszenia franczyzobiorców, ale należy liczyć się z tym, że na uruchomienie działalności potrzeba dwóch tygodni. Choć to i tak bardzo krótki czas. Przyczepy służące do sprzedaży lodów mamy gotowe, dowozimy je we wskazane przez partnera miejsce. Mamy również propozycje lokalizacji. Zawarliśmy porozumienie z sieciami marketów Makro oraz Polomarket. Nasi franczyzobiorcy mogą ustawiać swoje przyczepy przy tych sklepach. Średni miesięczny czynsz będzie wynosił 1,5 tys. zł.

Łukasz Przygoda, własciciel marki Lody Przygoda & Lavazza Fot. Lody Przygoda & Lavazza, Łukasz Przygoda

Dla tych, którzy podpiszą z nami umowę franczyzową do połowy kwietnia mamy promocję. Przez cały sezon będą zwolnieni z opłaty franczyzowej, która wynosi 500 zł miesięcznie.
Łukasz Przygoda, właściciel marki Lody Przygoda & Lavazza

To lepsza lokalizacja dla przyczepy z lodami niż np. miejscowości turystyczne?
W miejscowościach turystycznych zwykle jest już bardzo duże nasycenie taką ofertą. Poza tym czynsze za najem powierzchni są o wiele wyższe.

Jak wyposażone są przyczepy Lodów Przygoda?
Przyczepę można kupić z różnym wyposażeniem. Od tego, jakie maszyny wybierze franczyzobiorca, zależy wysokość inwestycji. Najtańsza jest wersja wyłącznie z maszyną do robienia lodów włoskich – 52 tys. zł. Przyczepa z maszyną do świderków to koszt 57 tys. zł, natomiast jeśli chcemy mieć obie maszyny, trzeba liczyć się z wydatkiem 71 tys. zł. Najpopularniejsza jest obecnie wersja najtańsza. Wszystkie przyczepy są klimatyzowane. Każda ma zabudowę meblową w postaci półek, blatów i szafek, kącik sanitarny, oświetlenie halogenowe, lady, lodówkę. Franczyzobiorca otrzymuje od nas pełny komplet dokumentów dla sanepidu. Od tego sezonu we wszystkich naszych przyczepach będą także ekspresy do kawy firmy Lavazza, z którą zawiązaliśmy spółkę. Ten sprzęt franczyzobiorcy dostają od nas w gratisie. Także za darmo dodajemy tysiąc wafli oraz 10 kg mieszanki do lodów. Na pierwsze zatowarowanie franczyzobiorca powinien przeznaczyć około 2 tys. zł. Później nie ma żadnych limitów zamówień, są one realizowane w miarę potrzeb.

Czy inwestycja może zwrócić się po jednym sezonie, który trwa przecież tylko do końca września?
Oczywiście. Według naszych szacunków dzienny obrót powinien wynosić około 800 zł (łącznie z kawą), by inwestycja zwróciła się już w pierwszym sezonie. Mamy bardzo dużo przypadków, gdy ten zwrot następował już po trzech miesiącach działalności. Nie ma co ukrywać natomiast, że przy prowadzeniu jednego punktu trudno osiągnąć zyski, które pozwoliłyby też zarobić na resztę miesięcy w roku. Ale już przy 2-3 punktach jest to jak najbardziej możliwe.

Rozmawiała Monika Wojniak-Żyłowska

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0