05.04.2016

Interes na paczkach

Korporacja Kurierska buduje sieć partnerskich punktów przyjmowania paczek.

Korporacja Kurierska działa na rynku od 12 lat, obsługując klientów indywidualnych, firmowych i instytucje. Współpracę z nią można nawiązać w dwojaki sposób.
– Poszukujemy partnerów z całej Polski, którzy już prowadzą jakąś działalność handlową lub usługową, np. punkt pocztowy, sklep komputerowy, usługi ksero, poligraficzne czy reklamowe i chcą poszerzyć swoją ofertę – mówi Dariusz Kachniarz, reprezentujący Korporację Kurierską. – Ale jednocześnie szukamy też franczyzobiorców, którzy w swej pracy i działalności skupią się głównie na usługach kurierskich prowadząc profesjonalny punkt przyjmowania przesyłek.

Kurier wręczający paczkę Fot. Fotolia

Inwestycja w otwarcie profesjonalnego punktu kurierskiego nie powinna przekroczyć 10 tys. zł. Natomiast jeśli chcemy jedynie rozszerzyć ofertę już działającego punktu usługowego o przyjmowanie przesyłek, kwota ta nie przekroczy 2,5 tys. zł.

Niedroga franczyza

– Nasi franczyzobiorcy to tacy menedżerowie swoich regionów i to ich zadaniem jest dotarcie z ofertą do klientów indywidualnych i firmowych (ci ostatni zapewniają stałe zamówienia i dochody). Dlatego ogromną rolę, szczególnie w początkowym okresie działalności, odgrywają systematyczne, sprawdzone, ale jednocześnie niskobudżetowe działania marketingowo-reklamowe, tak aby punkt szybko stał się rozpoznawalny – radzi Dariusz Kachniarz. – Odpowiednią wiedzę z tego zakresu przekazujemy na szkoleniu początkowym.

Franczyzobiorca (lub jego pracownik) przyjmuje przesyłki od klientów a ich dostarczaniem zajmują się już sprawdzone firmy kurierskie, których listę wraz z pełnym wachlarzem usług udostępnia partnerom centrala firmy. Wybór przewoźnika oraz generowanie listów przewozowych odbywa się przy pomocy specjalnego panelu wysyłkowego, którego obsługa jest łatwa. Punkty kurierskie świadczą również usługi pakowania oraz oferują  materiały i akcesoria do pakowania.

Inwestycja w otwarcie punktu kurierskiego nie powinna przekroczyć 10 tys. zł. W tym zawiera się opłata licencyjna (1 tys. zł) oraz pełne wyposażenie lokalu w meble (biurko, krzesła, regały z półkami), komputer, drukarkę, wagę z homologacją. Natomiast jeśli chcemy jedynie rozszerzyć ofertę już działającego punktu usługowego o przyjmowanie przesyłek, kwota inwestycji nie przekroczy 2,5 tys. zł. Zazwyczaj trzeba wtedy tylko dokupić wagę, wyposażyć lokal w odpowiednie nośniki reklam i wnieść opłatę licencyjną.

Franczyzodawca, bez względu na rodzaj współpracy, nie pobiera od franczyzobiorców opłat miesięcznych.

Prężny rynek

– Ten segment rynku czeka dalszy rozwój – zauważa Dariusz Kachniarz. – Kurierzy docierają dziś wszędzie, więc nasz punkt można otwierać nawet w miejscowościach liczących 1 tys. mieszkańców. Choć w takim przypadku zdecydowanie jako działalność dodatkową. Ale już w miastach wielkości 30-40 tys. mieszkańców samodzielny punkt jest w stanie zapewnić dochód na zadowalającym poziomie. Atrakcyjne zyski w tej branży osiąga się przy odpowiednim zaangażowaniu już po sześciu miesiącach pracy, kiedy dzienna liczba nadanych przesyłek przekracza 40-50 sztuk.

W tym roku Korporacja Kurierska otworzyła już 21 jednostek partnerskich. Wśród konkurentów franczyzowych ma m.in. DPD, ParcelShop GLS, epakę, Ship Center czy TaniKurier.Info.
– Owszem, pracujemy w wyjątkowym otoczeniu biznesowym i konkurencyjnym ale sprzedaż internetowa oraz outsourcing zadań związanych z transportem na rzecz firm kurierskich tak mocno się rozwija, że na pewno pracy nie zabraknie – dodaje Dariusz Kachniarz.