08.05.2016

Na lodach można zarobić

„Lodowy” rynek wciąż jest nienasycony – mówi Radosław Charubin, właściciel marki Lody Bonano.

Z roku na rok przybywa konceptów, które proponują „lodowy” biznes. Czy nie robi się już zbyt ciasno w tej branży?
U progu lata na rynku – jak co roku z resztą – pojawia się wiele nowych lodziarni. My jednak jesteśmy spokojni o swoją pozycję. Sieć Lody Bonano od lat dynamicznie się rozwija, systematycznie zwiększając liczbę miast i lodziarni, w których dostępne są nasze produkty. Szacujemy, że w szczycie obecnego sezonu pod naszym szyldem będzie działało łącznie 270 punktów. W 2015 roku było ich o ok. 40 mniej, co pokazuje, że rynek wciąż pozostaje nienasycony i jest dostatecznie dużo miejsca dla podobnych przedsięwzięć w wielu miejscach kraju. Warto też dodać, że wraz z rozwojem sieci duży nacisk kładziemy również na wsparcie samej marki Lody Bonano. Ogólnopolskie kampanie reklamowe, stała obecność w mediach, liczne atrakcje dla klientów i ciekawe akcje promocyjne – wszystkie te działania podnoszą rozpoznawalność naszej marki, tym samym zwiększając szanse na sukces nowych lodziarni.

Radosław Charubin, właściciel marki Lody Bonano Fot. Lody Bonano

Wsłuchując się w głosy płynące z rynku oraz analizując sugestie naszych obecnych i potencjalnych partnerów, stworzyliśmy koncept franczyzowy oparty o cztery formy współpracy.
Radosław Charubin, właściciel marki Lody Bonano

Jakie opcje współpracy mają do wyboru Państwa franczyzobiorcy?
Wsłuchując się w głosy płynące z rynku oraz analizując sugestie naszych obecnych i potencjalnych partnerów, stworzyliśmy koncept franczyzowy, oparty o cztery formy współpracy. Pierwsza z nich to sprzedaż lodów we własnym lub wynajętym lokalu o powierzchni od 10 do 25 m2. Rozwiązanie to dedykowane przede wszystkim jest dla osób niemających doświadczenia w branży gastronomicznej lub spożywczej. Preferujemy przy tym lokalizacje w centrum miasta, przy głównej ulicy, przy deptaku – czyli wszędzie tam, gdzie panuje duży ruch pieszych. Drugi typ to lodziarnia w istniejącym już miejscu, z wykorzystaniem jak najmniejszej powierzchni lokalu (od 3 m2). Jest to wariant dla osób posiadających np. pizzerię, restaurację, bar, sklep spożywczy itp. chcących poszerzyć swój asortyment o lody świderki. Wymagany jest przy tym lokal z możliwością montażu okienka sprzedażowego. Trzecie rozwiązanie, czyli wyspa lodowa, umożliwia całoroczną sprzedaż lodów. Do tego niezbędne jest miejsce w galerii handlowej o powierzchni ok. 8 m2. Ostatni model współpracy to lodobusy, czyli mobilne lodziarnie, które można przemieszczać w dowolne miejsca przy pomocy zwykłego samochodu osobowego.

Czy w tym sezonie wprowadzacie jakieś nowości do oferty franczyzowej?
Przygotowaliśmy nową wersję lodobusa. Od tego roku, oprócz opcji standardowej, oferujemy franczyzobiorcom także lodobus premium. W tej wersji zwykła identyfikacja wizualna zastąpiona została gładkim, odpornym na zginanie, lekkim materiałem elewacyjnym. Dzięki temu uzyskaliśmy ekskluzywny wygląd, który z pewnością spełni nawet najbardziej rygorystyczne wymogi odnośnie reklamy zewnętrznej. Wariant ten skierowany jest np. do miast o wysokich wartościach historycznych, w których określony obszar objęty został wpisem do rejestru zabytków. Co istotne, lodobus z pełnym wyposażeniem można kupić lub – to również tegoroczna nowość – wydzierżawić na czas trwania sezonu (minimum 5 miesięcy).

Rozmawiała Monika Wojniak-Żyłowska

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0