06.05.2016

Zabawki się sprzedają

Toy Planet chce otworzyć sklepy franczyzowe m.in. w Gliwicach, Tychach, Sosnowcu, Głogowie, Lublinie, Oławie i Lesznie. Franczyzodawca dysponuje atrakcyjnymi lokalami w tych miastach.

W tej chwili pod szyldem Toy Planet działają 43 sklepy.
– Otwieramy po 8-10 sklepów rocznie. W tym roku otworzyliśmy już punkty w Ostrowi Mazowieckiej i Suwałkach. Wkrótce otwieramy sklep w Leżajsku, a jeszcze przed dniem dziecka w Tarnobrzegu – wylicza Robert Momocki, prezes Toy Planet. – Dysponujemy też bardzo atrakcyjnymi lokalizacjami, które możemy zaoferować franczyzobiorcom właściwie od zaraz: w Gliwicach, Tychach, Sosnowcu, Głogowie, Lublinie, Oławie i Lesznie.

Sklep Toy Planet Fot. Toy Planet

Toy Planet otwiera chętnie swoje sklepy w średnich i mniejszych miastach, już od 15 tys. mieszkańców. Sklepy mieszczą się głównie w galeriach handlowych, choć pożądane są też lokalizacje przy głównych ulicach miasta.

Więcej kasy na zabawki

Toy Planet otwiera chętnie swoje sklepy w średnich i mniejszych miastach, już od 15 tys. mieszkańców. Sklepy mieszczą się głównie w galeriach handlowych, choć pożądane są też lokalizacje przy głównych ulicach miasta. Inwestycja w ten biznes wiąże się z wydatkiem minimum 150 tys. zł. Taka suma powinna wystarczyć na otwarcie placówki o wielkości 50 m2. W tym zawiera się przystosowanie lokalu do standardów sieci oraz pierwsze zatowarowanie.
– Koszt zatowarowania to minimum 1,5-2 tys. zł na m2 dodaje franczyzodawca.

Licencjodawca pomaga w otwarciu sklepu, szkoleniach personelu, udostępnia know-how. Bierze też na siebie skompletowanie i przygotowanie pierwszego zatowarowania (Toy Planet ma w ofercie zabawki od około 30 producentów). Na jedną trzecią towaru franczyzobiorca otrzymuje dłuższy termin płatności. Kolejne zatowarowania, robione w miarę potrzeb, właściciel franczyzowego sklepu zamawia już sam, korzystając z wynegocjowanych przez centralę cen.

Polski rynek zabawek jest wart około 2,5 mld zł. Według NPD, firmy zajmującej się wywiadem gospodarczym, dynamika tej branży w Polsce jest wyższa niż w innych krajach europejskich. W 2015 roku sprzedaż zabawek w sieciach handlowych wzrosła aż o 10 proc., w porównaniu z rokiem poprzednim.
– Eksperci szacują, że w 2016 roku w Polsce wydatki na zabawki zwiększą się o 0,5 -1 mld zł. To bardzo dobra prognoza – mówi Robert Momocki.

Koszt opłaty wstępnej w sieci Toy Planet wynosi 15 tys. zł. Miesięcznie franczyzobiorca płaci na rzecz centrali 3 proc. od obrotu sklepu. Większe salony Toy Planet, oprócz zabawek, mają w ofercie też inne akcesoria dla dzieci, np. butelki, smoczki, wyprawki dla niemowlaków.