05.07.2016

Otwierasz franczyzę? Przygotuj się na ciężką pracę

Beztroska właściciela podczas otwierania nowego biznesu zawsze mnie mocno niepokoi.

Otwarcie i prowadzenie placówki franczyzowej w branży pośrednictwa nieruchomości wymaga od właściciela naprawdę ciężkiej pracy i pełnego zaangażowania. To nie jest biznes, który można potraktować jako jeden z wielu interesów przedsiębiorcy. Wielokrotnie przekonywaliśmy się o tym, że prawdziwy sukces oddział osiągnął dopiero wtedy, gdy właściciel w pełni zaangażował się w pracę. Wszedł w rolę doradcy, poznał dokładnie specyfikę jego działań, bo jest to niezbędne, aby we właściwy sposób zarządzać zespołem, motywować go i uczestniczyć w pełni w jego życiu. Uważam, że aby móc w pełni zrozumieć specyfikę pracy, należy wejść w buty agenta nieruchomości. Zwłaszcza jeżeli wcześniej nie mieliśmy okazji poznać branży. Cieszę się z silnie optymistycznego podejścia franczyzobiorców do naszej współpracy. Wcześniej jednak żądam od moich menedżerów dokładnego omówienia z kandydatami budżetu i specyfiki lokalnego rynku. Wszystkim przecież zależy na tym, aby współpraca była korzystna dla obu stron kontraktu.

Mariusz Kania, prezes Metrohouse Fot. Metrohouse

Bezobsługowe biznesy w branży usługowej nie istnieją. Brak pasji, zaangażowania i liczenie na szybkie zyski wypracowane bez twojego udziału to droga donikąd.
Mariusz Kania, prezes Metrohouse Franchise

Pośrednictwo nieruchomości to branża oparta na relacjach. Zarówno z klientami, jak i z własnym zespołem. Od kogo, jak nie od właściciela placówki, nowi adepci zawodu mają uczyć się standardów, metod pracy, zaangażowania. Codzienność właściciela biura to nie tylko dbałość o rozwój biznesu, ale też ustawiczna praca z zespołem i spojrzenie na firmę nie z perspektywy przełożonego, ale członka zespołu, który gra z pozostałymi doradcami do jednej bramki. Niby jest to oczywiste, ale czasem wyczuwam, że przedsiębiorcy zainteresowani współpracą z Metrohouse liczą na otwarcie bezobsługowego biznesu. Stanie się on taki dopiero w momencie, gdy sami pokażą zespołowi, jak należy sprzedawać i nawiązywać trwałe relacje z otoczeniem.

Miarą sukcesu osiągniętego przez własne biuro nieruchomości jest moment, kiedy właściciel może powierzyć kierowanie oddziałem zaufanemu menedżerowi, który będzie kontynuował zapoczątkowaną pracę. Oczywiście, ten moment nie oznacza całkowitego odcięcia się od biznesu i spoczęcia na laurach. Przestawi jednak właściciela na inne, nowe tory, kiedy zamiast o bieżącym działaniu będzie mógł pomyśleć o rozwoju. Stale jednak będąc blisko zespołu, aby dać mu poczucie stabilności.

Bezobsługowe biznesy w branży usługowej nie istnieją. Jeżeli chcesz na równi ze swoimi doradcami budować lokalny potencjał swojego biura nieruchomości, to jest już niezbędny fundament umożliwiający osiągnięcie sukcesu. Brak pasji, zaangażowania i liczenie na szybkie zyski wypracowane bez twojego udziału to droga donikąd. Praca pośrednika jest ciężka, ale nagrodą za pełne zaangażowanie są dochody, które mogą być nie do osiągnięcia w innych branżach.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0