08.07.2016

Podatek od handlu coraz bliżej

Sejm uchwalił ustawę nakładającą podatek od sprzedaży detalicznej. Ma wejść w życie 1 września. Ale czy na pewno do tego dojdzie?

Ustawa przewiduje dwie stawki podatkowe: 0,8 proc. od miesięcznych obrotów między 17 mln zł a 170 mln zł i 1,4 proc. od przychodu powyżej 170 mln zł. Jak pisaliśmy we wcześniejszych artykułach, przedmiotem opodatkowania będzie przychód ze sprzedaży detalicznej, czyli sprzedaży dokonywanej na rzecz konsumentów. Nie jest natomiast przewidziane opodatkowanie sprzedaży przez internet.

obrady sejmu RP Fot. Flickr

Podatek od sieci handlowych od początku budził spore kontrowersje. W początkowym kształcie miał objąć również uczestników sieci franczyzowych.

Rząd, który przygotował projekt ustawy (doprecyzowany nieco w sejmie), chciałby, żeby obowiązek podatkowy wszedł w życie od 1 września 2016 – czyli już za niecałe dwa miesiące. Do kasy Skarbu Państwa miałoby dzięki temu jeszcze w tym roku wpłynąć 600 mln zł, a w przyszłym mniej więcej 1,9 mld zł. Mimo tego, że podatek został przegłosowany w niższej izbie parlamentu w środę 6 lipca, nie ma wcale pewności, że wejdzie w życie w obecnym kształcie.

Co z grupami kapitałowymi i franczyzą?

Walka o kształt ustawy może jeszcze potrwać. Parlamentarny Zespół na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego i niektórzy przedstawiciele branży handlowej (szczególnie sprzedawcy RTV/AGD) domagają się, by w projekcie uwzględnić też grupy kapitałowe. Zespół postuluje, by do dokumentu wprowadzić poprawkę przygotowaną przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców.

Zgodnie z tą poprawką podatek miałby też objąć grupy handlowe, których przychód przekraczałby 17 mln zł miesięcznie. Przy czym przychód ten miałby być liczony poprzez zsumowanie obrotów wszystkich członków tej grupy. Takie rozwiązanie niebezpiecznie przypomina przepisy proponowane już wcześniej, na mocy których podatkowi podlegałyby też małe sklepy spożywcze – tylko dlatego, że działają pod jednym szyldem, choć są odrębnymi podmiotami prawnymi i niepowiązanymi kapitałowo. Tym razem na szczęście dla franczyzobiorców definicja grupy kapitałowej zostałaby doprecyzowana o kwestię powiązań finansowych: „Grupę handlową stanowią podatnicy, posługujący się jedną marką handlową (znakiem towarowym) wykorzystywaną do oznaczania punktów sprzedaży detalicznej, które prowadzą, i między którymi istnieją powiązania o charakterze kapitałowym. Przez powiązania o charakterze kapitałowym, o których mowa w zdaniu pierwszym rozumie się sytuację, w której jeden z podatników lub inny podmiot posiada prawo głosu wynoszące co najmniej 20 proc. wszystkich praw głosu lub dysponuje bezpośrednio lub pośrednio takim prawem”.

Co na to Unia

Nawet jeśli ustawa wyjdzie z senatu i zostanie podpisana przez prezydenta, może zostać podważona przez organy Unii Europejskiej. Według doniesień medialnych zagraniczne sieci handlowe już planują zaskarżenie podatku do Directorate-General for Competition, czyli europejskiego urzędu do spraw konkurencji. Najpierw jednak musi wejść w życie. Przedstawiciele zagranicznych sieci argumentują, że jako najwięksi gracze będą przez nowe prawo dyskryminowani i że projekt stanowi pogwałcenie prawa UE. Czy ich protest może przynieść skutek i znieść nowe obciążenia? Odpowiedź brzmi twierdząco, na co wskazują doświadczenia węgierskie. Tam podobne rozwiązanie zostało przez Unię zablokowane ze względu na występującą w podatku progresję – konstrukcja została uznana za niedozwoloną pomoc publiczną. A w polskim rozwiązaniu progi podatkowe również są obecne... Na ostateczne rozwiązania przyjdzie jeszcze poczekać, ale z pewnością w tej trudnej kwestii wiele może się jeszcze zmienić.