27.07.2016

Zyski z paczki

DPD Strefa Paczki chce do końca roku zbudować w Polsce sieć ponad 2 tys. punktów partnerskich.

Punkty odbioru i nadawania przesyłek należące do DPD nastawiają się przede wszystkim na obsługę klientów indywidualnych. Dlatego powstają tam, gdzie tych klientów może być jak najwięcej. System partnerski DPD Strefa Paczki to propozycja dla osób, które już prowadzą działalność gospodarczą, np. sklep spożywczy, przemysłowy, punkt napraw sprzętu elektronicznego, usługi finansowe itp.
- Wtedy, bez ponoszenia dużych kosztów, można dodatkowo uruchomić w tym samym lokalu nasze usługi – mówi Agnieszka Andrzejczuk, kierownik ds. promocji w DPD Strefa Paczki. - Potrzebny sprzęt to komputer, drukarka, waga i kasetka na pieniądze. Większość z tych urządzeń, a czasem nawet wszystkie, partnerzy już posiadają, bo są im potrzebne przy prowadzeniu podstawowej działalności.

Kurier dostarczający paczkę Fot. DPD

Franczyzodawcy przyświeca zasada, by poszczególne punkty były oddalone od siebie maksymalnie o 10-15 minut jazdy.

Lokalizacja powinna spełniać jednak kilka warunków. Przede wszystkim lokal musi znajdować się na parterze, by klienci nie klienci nie musieli dźwigać paczek po schodach. Powinien też mieć witrynę i oczywiście miejsce do przechowywania paczek. DPD dostarcza materiały potrzebne do oznakowania punktu (banery, kasetony), ulotki reklamowe i inne materiały promocyjne.

W sieci nie ma żadnych opłat wstępnych ani miesięcznych. Partnerzy zarabiają na prowizji od przyjętych paczek.
- Zarobki z tego tytułu zaczynają się od 500 zł miesięcznie. Są takie punkty, które osiągają zysk na poziomie kilku tysięcy złotych – relacjonuje Agnieszka Andrzejczuk. - To czysty zysk, bo partner nie ponosi żadnych dodatkowych kosztów: nie musi zatrudniać dodatkowego pracownika, nie rosną mu opłaty za media czy czynsz.

DPD otwiera punkty w całej Polsce, zarówno w dużych, jak i w małych miastach (od 10 tys. mieszkańców). W tej chwili ma ich ponad 700 (z tego około 50 własnych), a do końca tego roku planuje przekroczyć liczbę 2 tys. Firma chce rozbudować sieć tak, by poszczególne punkty były oddalone od siebie maksymalnie o 10-15 minut jazdy.
- Chcemy, by klienci mieli do nas blisko. By np. w przypadku, gdy kurier nie zastał ich w domu, mogli szybko odebrać swoją paczkę w najbliższym punkcie. Nawiązujemy współpracę z dużymi sieciami, obecnie np. z TK Finanse, w których placówkach będziemy otwierać punkty DPD Strefa Paczki. Dzięki temu klienci będą nabierać świadomości, że wszędzie tam, gdzie jest nasze logo, można też skorzystać z naszych usług – tłumaczy Agnieszka Andrzejczuk.