04.09.2002

Licencja na bar

Wchodząc do sieci, właściciciel stacji benzynowej nie musi myśleć o reklamie obiektu, ale nie może sam wprowadzić np. zmian w menu

Jak poinformowały miesięcznik Stacje Benzynowe duże koncerny, np. PKN Orlen, BP czy Statoil często decydują się na otwarcie minirestauracji, której prowadzenie powierzają zewnętrznemu ajentowi. Rozwiązaniem dla operatora mogą być propozycje takich firm: jak Leśne Runo, McDonald’s czy Mr Hamburger, które odciążą operatora stacji od myślenia o tym, jaki rodzaj restauracji prowadzić i jak to robić. Sieci proponuja m.in. szkolenia dla pracowników; udzielają wskazówek, jakie wyposażenie należy zakupić; świadczą usługi serwisowe, prowadzą kontrole jakości sprzedawanych produktów.

Właściciel stacji musi uiścić jednorazową opłatę licencyjną 9 od 20 do 100 tys. złotych, oprócz tego płaci za dzierżawę budynków oraz składa się na wspólny fundusz reklamowy.

Od dwunastu lat działa w południowej Polsce sieć barów Mr Hamburger.
- Właścicieli stacji przyciągaja do nas stosunkowo niewysokie opłaty za dostarczany przez nas sprzęt. W tego rodzaju placówkach kosztuje on średnio 150 tys. złotych, my proponujemy go za 30-40 tysięcy. Udzielamy również rabat na zakup półproduktów do przygotowania posiłków – mówi Marek Papierniak z sieci Mr Hamburger. Opłata wstępna wynosi 10-20 tys. zł. Oprócz tego właściciel stacji musi zapełnić około 15 tys. złotych za elementy wizualizacji zewnętrznej, materiały reklamowe i podświetlane menuboardy. – Nie wymagamy od właścicieli stacji wcześniejszego doświadczenia w gastronomii.

Mr Hamburger stawia jednak przyszłym operatorom kilka wymagań: minimum 50-proc. zaangażowanie własnych środków, uiszczenie miesięcznej opłaty licencyjnej: min. 5 proc. od obrotów lokalu, dostosowanie się do określonego przez siec standardu usług, podawanie posiłku w ciągu 2-3 minut.

Przy stacjach sieciowych często spotyka się takie obiekty jak McDonalds czy KFC. Jednak firma American Restaurants prowadzaca sieć KFC nie udziela licencji i sama wyszukuje nowe lokalizacje.

McDonald’s jest obecny przy 76 stacjach. Część z tych barów jest dzierżawiona. Jeśli interesujący amerykańską grupę grunt należy do stacji, prowadzone są z nią rozmowy i budowana jest tam restauracja, która jest własnością McDonald’sa. Taki obiekt może być oddany w dzierżawę, ale warunkiem jest to, że nie może być ona prowadzona przez tą samą osobę, która zarządza stacją. Umowa Franchisingowa zawierana jest na 20 lat. Co miesiąc dzierżawca restauracji musi zapłacić czynsz, opłatę od obrotów (ustaloną w zależności od położenia restauracji), tzw. Service fee (5 proc. brotów) oraz złożyć się na wspólny fundusz reklamowy.

Więcej: Stacje Benzynowe, wrzesień 2002, s. 56

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0