16.08.2016

Biznes dobrze wyszkolony

Pracodawcy coraz chętniej inwestują w szkolenia pracowników – mówi Małgorzata Polzenius, dyrektor zarządzająca Hutchinson Institute.

Czy opłaca się otwierać firmę w branży szkoleniowej? Jakie według pani ma ona perspektywy?
Nie mam co do tego wątpliwości, że warto. Znaczący wzrost liczby zatrudnionych osób na rynku pracy oraz popytu na pracę, powoduje, że pracodawcy chętniej inwestują w szkolenia pracowników. Poza tym pracownicy sami dbają o swój rozwój zawodowy, zapisując się na różnego rodzaju szkolenia, w tym między innymi językowe. Moim zdaniem najwięcej zmian obserwujemy właśnie w branży szkoleń językowych. Związane jest to z dużym spadkiem zapotrzebowania na kursy i lekcje językowe dla dzieci i młodzieży a wzrostem zapotrzebowania na tematyczne i profesjonalne szkolenia dla dorosłych. Konsekwencją tych zmian będzie zamknięcie wielu tradycyjnych szkół językowych, nienadążających za trendami, zapotrzebowaniem rynku i brakiem wewnętrznych szkoleń kadry lektorskiej. Zmiany te finalnie prowadzą do ugruntowania pozycji najsilniejszych firm szkoleniowych, przejęcia przez nich wielu rynków i dalszych profesjonalizacji usług. 

Małgorzata Polzenius, dyrektor zarządzający Hutchinson Institute Fot. Hutchinson Institute

Poszukujemy franczyzobiorców z całej Polski, jednak z uwagi na specyfikę naszej działalności, preferowani są ci, którzy chcą prowadzić biznes pod naszą marką w dużym mieście, bądź w regionie, w którym znajduje się wiele korporacji.
Małgorzata Polzenius, Hutchinson Institute

Firma Hutchinson Institute, którą pani zarządza, jest firmą szkoleniową, zajmującą się organizacją i prowadzeniem szkoleń z języków obcych. Czy konsekwencje zachodzących zmian dotkną również waszą firmę?
Uważam, że nas ta zmiana nie dotyczy. A to dlatego, że Hutchinson Institute oprócz klasycznych szkoleń językowych, prowadzi również szkolenia intensywne, tematyczne, branżowe, biznesowe, biznesowo-językowe, szkolenia z różnic kulturowych, piszemy programy szkoleniowe, tworzymy gry językowe. Poza tym przeprowadzamy audyty sprawdzające kompetencje językowe rekrutowanych pracowników, jesteśmy akredytowanym centrum międzynarodowych egzaminów LCCI i ETS. W naszej ofercie dominuje język angielski i niemiecki, bo takie jest zapotrzebowanie rynku, ale oczywiście prowadzimy również zajęcia innych języków m.in. rosyjski, francuski, włoski, hiszpański, polski dla obcokrajowców i inne. 

Otwieracie również placówki franczyzowe. Kto może zostać waszym partnerem i na jaką inwestycję musi się przygotować?
Dobrze byłoby, żeby potencjalny franczyzobiorca posiadał 15-20 tys. zł na start. Tyle wystarczy na opłatę licencyjną oraz wyposażenie biura. Nie narzucamy naszym partnerom konkretnego wyglądu lokalu. Specyfika naszej firmy powoduje, iż klient będzie bardzo rzadko, o ile w ogóle odwiedzał oddział. Wszystkie ustalenia z klientami, jak również same szkolenia są organizowane w siedzibach firm lub salach konferencyjnych. Biuro jest potrzebne jedynie do działań administracyjno-operacyjnych.

Poszukujemy franczyzobiorców z całej Polski, jednak z uwagi na specyfikę naszej działalności, preferowani są ci, którzy chcą prowadzić biznes pod naszą marką w dużym mieście, bądź w regionie, w którym znajduje się wiele korporacji. Od naszych partnerów oczekujemy pełnego zaangażowania oraz absolutnego przestrzegania wszystkich standardów firmy Hutchinson Institute. Umowa franczyzowa jest zawierana na dwa lata z możliwością przedłużenia za obustronną zgodą.

Rozmawiała Anna Smolińska

 

 

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0