14.09.2016

Zyski na oku

Marże osiągane w sklepach Optiland sięgają 25-30 proc. Przychody można zwiększyć, wprowadzając do oferty badanie wzroku.

Marka Optiland obecna jest na rynku od 2006 roku. Pod jej szyldem działa dziewięć sklepów. Cztery z nich  działają w Krakowie i należą do właściciela firmy. Pozostałe pięć należy do franczyzobiorców z Warszawy, Łodzi (po dwie placówki) i Rzeszowa. Pierwszy punkt franczyzowy rozpoczął działalność przed pięcioma laty, ale franczyzodawca dopiero teraz zdecydowanie postawił na dynamiczny rozwój sieci.

Sklep marki Optiland Fot. Optiland

Roczna opłata licencyjna w sieci Optiland wynosi 2 tys. zł.

Sklepy Optiland oferują soczewki kontaktowe, płyny pielęgnacyjne oraz akcesoria optyczne. Klienci mogą w nich również kupić okulary korekcyjne i przeciwsłoneczne.

Własny biznes pod szyldem Optiland można otworzyć na dwa sposoby – jako punkt oferujący wyłącznie sprzedaż soczewek lub jako sklep wzbogacony o ofertę typowego gabinetu okulistycznego. W pierwszym przypadku kwota potrzebna na rozruch firmy wyniesie 50-60 tys. zł.
Mniej więcej 95 proc. wspomnianych kwot trzeba przeznaczyć na zakup towaru, pozostałą część stanowią koszty aranżacji i wyposażenia lokalu – tłumaczy Jarosław Lichota. – Chcąc otworzyć sklep połączony z gabinetem okulistycznym trzeba liczyć się z wydatkiem rzędu 80 tys. zł. Inwestycja jest wyższa ze względu na konieczność zakupu specjalistycznego sprzętu.

Jednym z ważniejszych aspektów zarządzania sklepem w sieci Optiland jest dbanie o utrzymanie bieżącej płynności finansowej. Franczyzobiorca powinien dysponować odpowiednim kapitałem obrotowym, by cały czas był w stanie uzupełniać magazyn sklepu.
Trzeba pamiętać, że jako sklepy stacjonarne rywalizujemy o klienta nie tylko ze stacjonarną konkurencją, ale też z internetem. Utrzymanie konkurencyjnej pozycji wymaga zapewnienia wysokiej dostępności towaru w placówce. Ceny w naszym sklepie internetowym są takie same, jak w placówkach tradycyjnych. Klient musi mieć wszystko na miejscu i mieć pewność, że kupując w sklepie otrzyma produkt szybciej, niż zamawiając online. Oczywiście zdarzają się rzadkie zamówienia, które wymagają dłuższego czasu oczekiwania, jednak każdy sklep musi utrzymywać dobrze zatowarowany magazyn – mówi Jarosław Lichota.

Marże na sprzedaży osiągane w sklepach Optiland sięgają 25-30 proc. Dodatkowe przychody można wygenerować oferując klientom badania wzroku – cena takiego badania to 59 zł. Ich wykonywanie wymaga jednak posiadania uprawnień optometrysty, czyli eksperta specjalizującego się w dobieraniu soczewek i okularów. Jednak, jak można przeczytać na stronach Ministerstwa Zdrowia, wykonywanie tego zawodu wymaga posiadania tytułu magistra na kierunku fizyka w zakresie optometrii lub uzupełnienia innych studiów magisterskich studiami podyplomowymi z optometrii (obejmującymi co najmniej 600 godzin kształcenia zawodowego).

Jak podkreśla Jarosław Lichota, franczyzobiorca powinien osobiście zaangażować się w prowadzenie sklepu. Najlepiej, by na początku samodzielnie zajmował się obsługą klientów. To pozwoli ograniczyć koszty. Warto też racjonalnie podejść do aranżacji lokalu – oczywiście podstawowe meble ekspozycyjne są potrzebne, jednak zamiast stawiać w tym zakresie na ekskluzywne rozwiązania, lepiej przesunąć środki w budżecie na marketing.
Trzeba być gotowym, że przez pierwsze pół roku działalności biznesu będziemy do niego dokładać. Po 12 miesiącach lokal powinien stać się w pełni rentowny. Wówczas można już oczekiwać przychodów na poziomie 30-40 tys. zł miesięcznie – szacuje Jarosław Lichota.