12.09.2016

Kosmetyki naturalnie

Franczyzodawca sklepów kosmetycznych The Rose zapewnia partnerom wyłączność terytorialną w miastach do 100 tys. mieszkańców.

Firma The Rose powstała w 2014 roku. W tej chwili prowadzi dwa sklepy własne, w Świdnicy i we Wrocławiu. Można w nich kupić kosmetyki do pielęgnacji.
– W ofercie mamy zarówno kosmetyki produkowane przemysłowo, jak i wyroby ekologiczne, robione na zmówienie, wykorzystujące rośliny z upraw organicznych – mówi Joanna Lipińska-Kaźmierska, odpowiedzialna z rozbudowę sieci franczyzowej The Rose. – Jedną z marek, obecną w naszych sklepach jest BIO-G, jedna z trzech firm na świecie, produkująca kosmetyki organiczne, zawierające jony srebra. Jesteśmy też w trakcie przygotowań do produkcji kosmetyków pod naszą własną marką.

Klientka i sprzedawczyni w sklepie The Rose Fot. The Rose

The Rose chce otwierać placówki ze swoim szyldem w miastach liczących od 60 tys. mieszkańców. Mogą to być zarówno sklepy, jak i wyspy handlowe w galeriach.

The Rose chce otwierać placówki ze swoim szyldem w miastach liczących od 60 tys. mieszkańców. Mogą to być zarówno sklepy, jak i wyspy handlowe w galeriach. W przypadku sklepów potrzebny jest lokal albo w galerii handlowej, albo w centrum miasta, z salą sprzedażową wielkości 18-30m2. Koszt mebli, jakie trzeba do niego wstawić mieści się w granicach 7-12 tys. zł. Za pierwsze zatowarowanie trzeba zapłacić od 29 do 38 tys. zł. Inwestycja w wyspę handlowa wiąże się z mniejszymi nakładami. Koszt samego stoiska to 10-13 tys. zł (wielkość to około 8 m2). Pierwsze zatowarowanie kosztuje 10-15 tys. zł.
Opłata za przystąpienie do sieci wynosi symboliczną złotówkę. Miesięcznie na fundusz marketingowy trzeba wpłacać po 120 zł netto.
– Oferujemy wsparcie przez cały okres trwania umowy od momentu wyboru lokalu. Zapewniamy projekt aranżacji lokalu, trzydniowe darmowe szkolenia pracowników i właścicieli, stroje firmowe, wsparcie marketingowe – wylicza Joanna Lipińska-Kaźmierska. – Zapewniamy też wyłączność terytorialną. W mieście do 100 tys. mieszkańców będzie tylko jeden nasz punkt, natomiast w większych miastach tak będziemy lokować sklepy, by wzajemnie ze sobą nie konkurowały.