19.09.2016

Korzyści z franczyzy

Dzięki przystąpieniu do dużej sieci właściciele biur podróży dostają szansę zdobycia nowych klientów – mówi Bartłomiej Szymczak-Pomianowski, menedżer ds. rozwoju sieci franczyzowej Travelplanet.

Jaki był ten sezon w turystyce? Sytuacja na świecie, zagrożenia terrorystyczne, raczej nie sprzyjają podróżowaniu.
W tym sezonie, tylko w naszych biurach franczyzowych, odnotowaliśmy wzrosty rzędu 30 proc., zarówno jeśli chodzi o obroty, jak i liczbę klientów. Oczywiście jest to także efekt tego, że ostatnio do naszej sieci dołączyło bardzo dużo dobrze funkcjonujących biur, mających silną pozycję na swoich rynkach. Ale nie tylko. W tym roku otworzyliśmy zupełnie nowy salon na warszawskim Żoliborzu, który od razu znalazł się w naszej pierwszej piątce pod względem sprzedaży. Świetnie radzą sobie też nasi partnerzy w mniejszych miastach, jak np. Grójec, Myślenice czy Świdnica. Pod koniec sierpnia zrealizowaliśmy plan sprzedażowy, założony na cały rok. Widać więc, że turystyka to wciąż prężna branża. Na pewno nasze biura wiele zyskują dzięki strategii marketingowej, prowadzonej przez centralę. Zainwestowaliśmy np. w telewizyjną kampanię promocyjną, bardzo mocno promujemy się w internecie.

Bartłomiej Szymczak-Pomianowski, menedżer ds. rozwoju sieci franczyzowych Travelplanet. Fot. Travelplanet.pl

Franczyzobiorców gruntownie szkolimy ze znajomości oferty, sprzedaży, systemów rezerwacyjnych, spotykają się z pracownikami naszych działów księgowości, IT, marketingu. Nie żądamy opłat licencyjnych, ani żadnych innych w trakcie trwania umowy.
Bartłomiej Szymczak-Pomianowski, menedżer ds. rozwoju sieci franczyzowych Travelplanet

Kto może dołączyć do sieci Travelplanet?
Pomagamy założyć biuro od zera, mogą więc do nas dołączyć osoby, które nie pracowały jeszcze w turystyce, ale też takie, które pracowały „u kogoś”, a teraz chcą przejść na swoje. Od roku nawiązujemy także współpracę z już funkcjonującymi salonami, które chciałyby przyłączyć się do dużej sieci, ale jednocześnie nie chcą tracić własnej tożsamości. Zostając naszym partnerem nie muszą rezygnować ze swojej nazwy, często dobrze już znanej na rynku lokalnym. Dodają jedynie tabliczkę z napisem „autoryzowany partner Travelplanet”. Koszt przebrandowienia zamyka się wówczas w kwocie 5 tys. zł. Natomiast w przypadku tworzenia biura franczyzowego od podstaw, koszty inwestycyjne to 10 tys. zł. Franczyzobiorców gruntownie szkolimy ze znajomości oferty, sprzedaży, systemów rezerwacyjnych, spotykają się z pracownikami naszych działów księgowości, IT, marketingu. Nie żądamy opłat licencyjnych, ani żadnych innych w trakcie trwania umowy. Możemy natomiast współfinansować otwarcie salonu sprzedaży do kwoty 10 tys. zł. Franczyzobiorca bierze od nas pożyczkę, przedstawia fakturę, a później spłaca pożyczkę w ratach np. 200 zł miesięcznie. Może ona zostać umorzona, jeśli przed całkowitą spłatą franczyzobiorca osiągnie w swoim biurze obrót na poziomie 1,5 mln zł.

A to możliwe?
Jak najbardziej. Wspomniany już salon w Warszawie w ciągu trzech miesięcy osiągnął obrót 1 mln zł. Przystąpienie do sieci daje wymierne efekty. Jako jedyni w Polsce wypłacamy naszym partnerom i franczyzobiorcom prowizję w całości, po zakończeniu miesiąca sprzedażowego. Niezależnie od tego, czy klienci zapłacili za wycieczkę od razu całą kwotę, czy tylko zaliczkę, my wypłacamy partnerowi całą, uśrednioną za wszystkie umowy z danego miesiąca prowizję, w wysokości 10,33 proc. Nie wyznaczamy limitów sprzedażowych na ofertę żadnego z naszych ponad 50 touroperatorów. Dzięki przystąpieniu do sieci właściciele biur dostają też szansę zdobycia nowych klientów. Ich salon umieszczamy na naszej stronie internetowej, mogą także korzystać z możliwości obsługi klienta on line, za pośrednictwem czatu, który uruchomiliśmy w tym roku. Oczywiście trzeba pamiętać, że w turystyce sprzedaż trwa zwykle 8-9 miesięcy w roku. Warto to mieć na uwadze, gdy planujemy wydatki i zabezpieczyć pieniądze na pokrycie kosztów stałych w słabszym okresie. Aby nie ograniczać naszym partnerom dodatkowych możliwości zarobkowania, Travelplanet zgadza się też by prowadzili sprzedaż produktów spoza naszej oferty, np. biletów autokarowych, kolejowych, na promy czy koncerty, kart Euro26.

Rozmawiała Monika Wojniak-Żyłowska

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0