27.09.2016

Akcesoria mają się dobrze

Telakces.com od ubiegłego roku prawie podwoił liczbę swoich punktów sprzedaży. Największym kosztem przy otwieraniu stoiska z akcesoriami telefonicznymi jest zawsze jego zatowarowanie.

W połowie ubiegłego roku sieć Telakces.com liczyła około 50 punktów, teraz jest ich blisko 100. Firma otwiera je razem ze swoim strategicznym partnerem, czyli operatorem Virgin Mobile.
– Mamy placówki w każdym województwie. W branży gsm panuje wciąż bardzo dobra koniunktura. Zdarzało się, że w ciągu jednego dnia otworzyliśmy nawet sześć punktów sprzedaży. Ale nie ograniczamy się jedynie do polskiego rynku, dynamika branży sprawia, że nasze sklepy powstają również w Czechach i Norwegii, a planujemy otworzyć się na też kolejne rynki zagraniczne – zapowiada Michał Skowronek, prezes Telakces.com.

Salon Telakces.com Fot. Telakces.com

Pod logo Telakces.com można otwierać zarówno sklepy, jak i wyspy – przy czym ten drugi format jest zdecydowanie popularniejszy. Kwota inwestycji waha się od 30 do 200 tys. zł.

Adam Bukowski z Jeleniej Góry jeszcze niedawno nie znał kompletnie branży gsm.
– Ale widziałem, że telefonów jest coraz więcej i że można na nich zarobić – mówi franczyzobiorca Telakces.com. – Nie wiedziałem jednak, jak się za to zabrać. Szukałem informacji i trafiłem na franczyzę Telakces.com. Do tej pory otworzyłem już z nimi trzy punkty, a obecnie myślę nad czwartym.
Punkt z telefonami i akcesoriami do nich najlepiej sprawdza się oczywiście w galerii handlowej. Jednak zanim zapadnie decyzja o otwarciu, franczyzodawca ocenia każdą lokalizację, robiąc analizę rynkową i biorąc pod uwagę szereg czynników od liczby mieszkańców miasta po odwiedzalność galerii.
W barwach Telakces.com można otwierać zarówno sklepy, jak i wyspy – przy czym ten drugi format jest zdecydowanie popularniejszy. Kwota inwestycji waha się od 30 do 200 tys. zł. Zależy oczywiście od wielkości punktu, jego lokalizacji oraz wielkości oferty – bo 70 proc. kosztów pochłania zatowarowanie.
Przystąpienie do sieci to koszt od 100 zł. Miesięczne opłaty są ustalane indywidualnie. Franczyzobiorca zarabia na marżach, które wynoszą kilkadziesiąt procent. Na zwrot inwestycji, według zapewnień licencjodawcy, można liczyć już po kilku miesiącach.
Telakces.com ma własną hurtownię Global TC, w której mogą zaopatrywać się jego partnerzy. Ale oprócz tego franczyzobiorcy mogą też korzystać z innych źródeł zatowarowania.

Dzisiaj w każdej galerii handlowej klienci mają do wyboru kilka wysp z akcesoriami telefonicznymi. Do tego dochodzą salony operatorów. Co sprawia, że w sytuacji tak dużej konkurencji branża wciąż wydaje się mieć przed sobą dobre perspektywy?
– Owszem rynek jest mocno nasycony, ale wciąż ewoluuje – tłumaczy Michał Skowronek. – To znaczy, że w tej branży sprzedaż nakręca szybko zmieniająca się moda. Klienci, zwłaszcza młodzi, chcą po pierwsze zmieniać telefony na coraz nowsze. Po drugie chyba jeszcze bardziej ulegają modzie jeśli chodzi o akcesoria. Tutaj rynek wydaje się być niewyczerpany.