22.09.2016

Franczyza znów zagrożona

Komisja Europejska może doprowadzić do zniesienia podatku handlowego, który uderzył we franczyzę. Ale franczyzobiorcy mają nowe powody do obaw.

Po tym, jak ustawę o podatku handlowym podpisał prezydent, temat nieco ucichł, a przedsiębiorcy zaczęli szykować się na jego wejście w życie z dniem 1 września 2016 roku. Niedługo jednak po tym, jak danina zaczęła obowiązywać, jej pomysłodawcy znów zostali wywołani do tablicy – tym razem przez samą Komisję Europejską, która podatek zakwestionowała. Ustawa przewiduje dwie stawki podatkowe: 0,8 proc. od miesięcznych obrotów między 17 mln zł a 170 mln zł i 1,4 proc. od przychodu powyżej 170 mln zł. Stawki podatku są wyższe dla dużych firm, co Komisja uznała za formę niedozwolonej pomocy publicznej.
– Komisja Europejska nie może tolerować protekcjonistycznych działań poszczególnych państw, które rozbijają jednolity rynek. Podobnie zareagowała, kiedy progresywny podatek wprowadzili Węgrzy – mówi Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan. – Nasz rząd nie wyciągnął z tego faktu żadnych wniosków i przeforsował projekt mimo braku jednoznacznej opinii Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Manifestacja franczyzobiorców przed Sejmem Fot. Marek Relich

Franczyzobiorcy mogą poważnie ucierpieć z powodu planowanego wprowadzenia zakazu handlu w niedzielę. Czy znów zobaczymy protesty przedsiębiorców pod sejmem?

Ekspert podkreśla, że jego organizacja ostrzegała rząd, że podatek handlowy w uchwalonym kształcie jest niezgodny z unijnymi przepisami.
– Progresywny podatek  jest wymierzony w największe sieci zagraniczne. Ale uderza również w nasze krajowe sieci handlowe. Zwolnienie z tego podatku mniejszych przedsiębiorców jest równoznaczne z ich uprzywilejowaniem – tłumaczy Mordasewicz. – Jeśli rząd w sprawie  podatku postawi się teraz Komisji Europejskiej i nie będzie respektował jej decyzji, to mogą nam grozić liczne procesy, konieczność zwrotu pobranego podatku i wypłaty odszkodowań. Destabilizacja relacji handlowych, trwająca kilka lat, nie będzie sprzyjała  naszej gospodarce.

Nie tylko podatek

Niewykluczone, że rząd zmodyfikuje podatek handlowy wprowadzając jednolitą stawkę. Tak czy inaczej, nie są to jedyne ograniczenia, jakie zamierza serwować branży handlowej. W ostatnich tygodniach coraz bardziej realne wydaje się wprowadzenie zakazu handlu w niedzielę. Jego projekt, podobnie jak w przypadku podatku handlowego, również zdradza niechęć ustawodawcy do franczyzy. Zgodnie z założeniami ustawy w niedziele za ladą w sklepie stanąć będzie mógł tylko właściciel, ale tylko w punkcie niezrzeszonym w sieci franczyzowej. Franczyzobiorca np. Groszka za otwarcie sklepu w niedzielę pójdzie do więzienia na dwa lata – tyle, na ile wsadza się przestępców za kradzież czy przemyt.

Do kontrowersyjnego projektu odniosła się Polska Organizacja Franczyzodawców.
„„Projekt ustawy ma istotne błędy prawne, bowiem różnicuje dwóch identycznych przedsiębiorców – jednym zakazuje handlu, grożąc karami, a drugim pozwala handlować w niedzielę. Przedsiębiorcy ci mogą funkcjonować właściwie identycznie, prowadzić samodzielnie sklep tej samej wielkości, z podobnymi produktami i obrotami, w tym samym miasteczku, tylko jeden z nich podpisał umowę franczyzową a drugi nie. Niezależnie od zawarcia kontraktu, biorcy licencji są przecież samodzielnymi i niezależnymi przedsiębiorcami, czyli dokładnie tak jak pozostali" – czytamy w oświadczeniu.

Członkowie POF podkreślają, że dla znacznej części tych przedsiębiorców działalność bez wsparcia dawcy licencji skończyłaby się bankructwem, bowiem samodzielnie nie mogą poradzić sobie z realiami rynkowymi, konkurencją – dlatego wybrali współpracę na zasadzie franczyzy.
Pragniemy też zwrócić uwagę na inwestycje franczyzobiorców w ich firmy, bowiem najczęściej są one pokrywane z dorobku całego życia i wspierane kredytami. Wejście w życie postulowanych przez Solidarność norm prawnych spowoduje w przypadku dużej części przedsiębiorców nierentowność ich firm, a w konsekwencji bankructwo i konieczności spłat kredytów, najczęściej również w okresie braku dochodów. Dodatkowym obciążeniem dla tych osób będą wysokie kary umowne nakładane przez właścicieli nieruchomości (szczególnie galerie handlowe), bowiem franczyzobiorcy zazwyczaj wynajmują powierzchnie do prowadzenia działalności gospodarczej, na podstawie umów zawartych często na wiele lat. Jednocześnie jest w znikomym stopniu prawdopodobne, że właściciele nieruchomości obniżą czynsze. Jakiekolwiek ograniczenia wymagają odpowiednio długiego vacatio legis oraz odpowiednio długich okresów przejściowych" – piszą franczyzodawcy.

Pełną treść stanowiska POF w sprawie zakazu handlu w niedzielę można przeczytać na stronie organizacji.