23.09.2016

Na swoim, choć nie sama

Joanna Nowacka pracowała na etacie w biurze podróży, prowadziła też własne, ale ostatecznie wybrała franczyzę MyTravel.pl. Dlaczego?

Od ponad dwóch lat jest franczyzobiorczynią MyTravel.pl. Wcześniej przez dwa lata pracowała na etacie w jednym z poznańskich biur podróży. Później zdecydowała, że pójdzie na swoje. Przez pierwsze pół roku prowadziła samodzielne biuro podróży, doszła jednak do wniosku, że łatwiej jej będzie działać pod znaną marką i ze wsparciem silnego partnera. Wybrała franczyzę MyTravel.pl.
– Silny franczyzowy partner ma taka pozycję na rynku, że wejście w biznes nie stanowi żadnego problemu, a wszystkie niezbędne formalności centrala załatwia od ręki. Uznałam, że szkoda czasu na szarpanie się z rynkiem, skoro ktoś może mi w tym pomóc.

Joanna Nowacka, franczyzobiorczyni My Travel Fot. My Travel

Pierwsze franczyzowe biuro Joanny Nowackiej pod szyldem MyTravel.pl ruszyło w październiku 2013 roku w Jarocinie. Biznes szedł na tyle dobrze, że w sierpniu 2014 roku otworzyła kolejne biuro – we Wrześni, a w listopadzie 2015 roku w Kościanie. Ale jak wspomina, początki nie należały do najłatwiejszych.

Pierwsze franczyzowe biuro Joanny Nowackiej pod szyldem MyTravel.pl ruszyło w październiku 2013 roku w Jarocinie. Biznes szedł na tyle dobrze, że w sierpniu 2014 roku otworzyła kolejne biuro – we Wrześni, a w listopadzie 2015 roku w Kościanie. Ale jak wspomina, początki nie należały do najłatwiejszych. Franczyzobiorczyni nigdy wcześniej nie prowadziła własnej firmy. Miała jednak świadomość, jak wygląda życie przedsiębiorcy, bo jej rodzice prowadzą działalność gospodarczą.
– Wiedziałam, że własna firma to ciężka praca przez całą dobę – mówi. – Pracownika nie interesuje, czy firma ma pieniądze na koncie, czy nie, on chce dostać wynagrodzenie na czas. A to wyłącznie mój problem.  

Nowacka wspomina też, że największym wyzwaniem było dla niej zbudowanie portfolio klientów.
– Doświadczenie branżowe bardzo wiele mi dało, ale i tak nie było łatwo – wspomina. – Jako pracownik etatowy korzystałam z bazy klientów, którą stworzył pracodawca. Tutaj musiałam zaczynać od zera. Nie wiedziałam, ile pracy to kosztuje, ale dałam radę.

Joanna Nowacka mówi też, że jeśli ktoś zakłada firmę, bo chce mieć więcej wolnego czasu, to może się srodze zawieść. Dodaje, że bliższe prawdy jest stwierdzenie, iż działalność daje się pogodzić z życiem prywatnym czy rodzinnym. – Za to satysfakcja, jaką daje biznes, jest nieporównywalna z niczym innym – przekonuje.

Wśród najważniejszych zalet franczyzy MyTravel.pl franczyzobiorczyni wymienia rozpoznawalną markę, bardzo dobry serwis internetowy, korzystne warunki prowizyjne i ułatwioną księgowość. – Nie bez znaczenia jest również skala działalności, w końcu sto punktów to nie jeden – stwierdza. Zapytana o rynek usług turystycznych, mówi, że z jednej strony jest to branża bardzo wrażliwa i zależna od pogody, żywiołów, sytuacji politycznej czy ekonomicznej na świecie, ale z drugiej cały czas się rozwija i rośnie, gdyż coraz więcej ludzi wyjeżdża za granicę, aby odpocząć.

Dziś zatrudnia pięć osób. Sama zarządza swoją minisiecią, ale też sprzedaje w jednym z biur, ponieważ uznała, że zarządzanie biurami i rozwijanie biznesu to dla niej za mało. Łączy więc pracę menedżera i sprzedawcy.
– Lubię sprzedawać, to daje mi ogromną satysfakcję – stwierdza. – Poza tym nie chcę się pozbawiać kontaktu z klientem. To dla mnie niesłychanie ważne, czuć ten biznes, czuć rynek. Mam też grupę klientów, z którymi znam się od lat i którzy chcą być obsłużeni przeze mnie. Muszę to uszanować – dodaje.

MyTravel.pl jest obecnie największym multiagentem na rynku. Firma powstała w 2010 roku i była jedną z pierwszych sieci biur podróży prowadzących zintegrowaną sprzedaż oferty turystycznej. Pierwsze franczyzowe biuro ruszyło w marcu 2011 roku. Obecnie sieć liczy 100 punktów, w tym tylko cztery własne. Głównym modelem biznesowym w MyTravel.pl jest twarda franczyza, jednak firma oferuje też model partnerski.

Minimalna wielkość sali sprzedaży franczyzowego biura MyTravel.pl to mniej więcej 25-40 m2. W przypadku lokali przy ulicy musi to być miejsce o dużym natężeniu ruchu pieszego i kołowego, z miejscami parkingowymi w pobliżu. Koszt uruchomienia biura wynosi około 30 tys. zł netto. W kwocie tej zawarte są: opłata licencyjna (10 tys. zł), wizualizacja i elementy dekoracyjne (11 tys. zł), zakup mebli (8,8 tys. zł) oraz sprzętu komputerowego i biurowego (5 tys. zł).

Średnie miesięczne koszty funkcjonowania biura MyTravel.pl firma szacuje  na nieco ponad 10 tys. zł. Blisko połowę tej kwoty stanowi wynajem lokalu (5 tys. zł). Kolejne 5 tys. zł pochłaniają wynagrodzenia pracowników. Stała opłata franczyzowa w wysokości 300 zł netto pokrywa koszty utrzymania systemów informatycznych i serwerów, koszty kampanii marketingowych, nagród w konkursach etc.

Według informacji centrali największe biura zlokalizowane w galeriach handlowych osiągają nawet 5 mln zł rocznego obrotu. Te najmniejsze, znajdujące się w małych miejscowościach, generują od 500 tys. zł do 1,5 mln zł rocznie. Średni obrót na biuro to ok. 2,5 mln zł rocznie. Franczyzobiorca może liczyć na prowizję w wysokości 10 do 14 proc. – To najwyższe stawki na rynku – deklaruje Damian Ozga. Od tego wynagrodzenia pobierana jest jednak 10 proc. opłata na rzecz franczyzodawcy (od wycieczki za 10 tys. zł, centrala pobiera prowizję 100-140 zł). Po odjęciu miesięcznych kosztów przeciętne biuro pod szyldem MyTravel.pl ma szansę wygenerować zysk przekraczający 10 tys. zł. Joanna Nowacka nie chce komentować tych szacunków, ale mówi, że nie ma powodów do narzekań.

Model partnerski powstał z myślą o samodzielnych biurach turystycznych, które we współpracy z MyTravel.pl nie muszą rezygnować z własnej marki, ale wchodzą w system sprzedaży firmy, dzięki któremu uzyskują wyższe prowizje. Obecnie z tego rozwiązania korzysta osiem biur partnerskich, wcześniej kilka z nich zdecydowało się na pełną franczyzę MyTravel.pl.

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Łukasz Michalak

dziennikarz
Napisz do autora