24.10.2016

Branża GSM daje zarobić

Monument9 otwiera punkty w lokalizacjach, które jeszcze 2-3 lata temu w ogóle nie wydawały się atrakcyjne. Dziś przynoszą zyski.

Sieć z szyldem Monument9, sprzedająca akcesoria GSM, ma obecnie 18 punktów własnych oraz 9 franczyzowych.
W najbliższych miesiącach otworzymy jeszcze minimum pięć sklepów. Cały czas podpisujemy nowe umowy najmu i planujemy otwarcia już na lata 2017-2018 – mówi Kamil Wiśniewski, właściciel marki Monument9.
Minimalna kwota inwestycji we franczyzę Monument9 to około 25-30 tys zł. Jest to suma wystarczająca na otwarcie stoiska handlowego. W wypadku sklepu koszty są nieco wyższe, jednak franczyzodawca może partycypować w urządzeniu lokalu, np. poprzez wykonanie mebli, oklejenia reklamą oraz udostępnienia kasetonu reklamowego. Każdy franczyzobiorca w ciągu kilku dni po podpisaniu umowy otrzymuje od centrali wizualizację wyspy czy sklepu, skrojoną na miarę jego wymagań i upodobań.
Mamy własną ekipę, która projektuje oraz wykonuje meble i reklamę. Nie korzystamy z usług firm zewnętrznych – podkreśla Kamil Wiśniewski. Dodatkowym atutem tego rozwiązania jest fakt, iż znacznie przyspiesza to wykonanie poszczególnych zadań – dzięki tak dużej „samodzielności” ostatnio otworzyliśmy nowe stoisko w niecałe dwa tygodnie od podpisania umowy franczyzowej.
Opłaty, pobierane przez sieć, są ustalane indywidualnie. Przy otwieraniu stoiska doświadczenie w branży GSM jest przydatne, ale nie jest warunkiem koniecznym. Franczyzodawca zapewnia bowiem partnerom kompleksowe szkolenia, które pozwalają poznać ten segment rynku. Czas zwrotu z inwestycji licencjodawca szacuje na od 4 do 6 miesięcy.

Stoisko Monument9 Fot. Monument9

Każdy franczyzobiorca Monument9 w ciągu kilku dni po podpisaniu umowy otrzymuje od centrali wizualizację wyspy czy sklepu, skrojoną na miarę jego wymagań i upodobań.

Branża GSM zarabia dzięki wciąż pojawiającym się na rynku coraz nowszym modelom telefonów i związanych z nimi akcesoriów. Według szacunków firmy Deloitte, w 2016 roku użytkownicy na całym świecie sprzedadzą lub wymienią na nowe 120 mln używanych przez siebie wcześniej smartfonów, generując tym samym ponad 17 mld dolarów obrotu.
Branża aktualnie rozwija się w oszałamiającym tempie. Mogłoby się wydawać, że nastąpiło już nasycenie rynku, ale uważam, że wcale tak nie jest – ocenia Kamil Wiśniewski. Klienci coraz chętniej nie tylko kupują u nas akcesoria i telefony, ale też je wymieniają na coraz nowsze modele. Branża będzie się więc rozwijać w kierunku ciągłego poszerzania oferty produktowej. Owszem, duża konkurencja oraz brak miejsca w danej galerii handlowej może okazać się problemem, jednak nieustannie wyszukujemy nowe lokalizacje dla naszych partnerów. Aktualnie opłaca się otworzyć punkt w lokalizacji, która jeszcze 2-3 lata temu w ogóle nie była atrakcyjna, ze względu na poziom odwiedzalności, który wtedy uznawaliśmy za zbyt niski. Dziś w takich miejscach i tak mamy wystarczająco dużo klientów.