18.10.2016

Pracowita jesień w Blue Shadow

Odzieżowa marka ma za sobą liczne otwarcia. A kolejne umowy franczyzowe są już podpisane.

Blue Shadow, rodzinna firma odzieżowa wywodząca się ze Śląska, coraz śmielej poczyna sobie na rynku franczyzy. Twórczynie marki, Sara i Roma Barna, weszły na rynek z własną kolekcją w 2012 roku, dziś ich sieć liczy 24 sklepy i rozwija się poprzez sprzedaż licencji.
– Drugie półrocze 2016 roku jest dość intensywne. Otworzyliśmy dwa nowe salony Blue Shadow w ekskluzywnych centrach handlowych w Białymstoku, w Poznaniu oraz w Warszawie. Salony Blue Shadow zawitały także do Sandomierza, Kwidzyna i Grudziądza. Dbamy również o lifting naszych dotychczasowych sklepów – kilka tygodni temu salon w Skierniewicach przenieśliśmy w inne, większe i bardziej przestronne miejsce – mówi Agnieszka Falińska z sieci Blue Shadow.

Otwarcie sklepu marki Blue Shadow Fot. Blue Shadow

Salony Blue Shadow jeszcze w tym roku pojawią się w Tomaszowie Mazowieckim, Jaworznie, Kołobrzegu oraz Kościerzynie.

W kilku miastach franczyzodawca planuje zamianę lokalizacji sklepów.
– Staramy się, by ten proces przeszedł płynnie, tak jak np. w Skierniewicach. Jednego dnia zamknęliśmy sklep usytuowany przy ulicy, a trzy dni później otworzyliśmy na nowo salon w najlepszym miejscu handlowym w mieście – mówi Agnieszka Falińska. – Nasze klientki przywiązują się do naszej marki, do tego co im mamy do zaproponowania. Wymaga to, rzecz jasna, czasu i pracy stylistów, zatem każda lokalizacja jest dla nas bardzo ważna. Wszystkie sklepy odnotowały przyrosty sprzedaży rok do roku.

Niebawem marka Blue Shadow zawita do nowo powstającej Galerii Tomaszów w Tomaszowie Mazowieckim. Kończą się też prace przygotowawcze do otwarcia salonu w Kołobrzegu w Galerii Hosso i Kościerzynie.
– Podpisaliśmy umowę w Jaworznie w Galerii Galena. Zależy nam na sklepach w Warszawie, prowadzimy równolegle kilka rozmów, mamy już wybrane lokale, w których obecnie przeprowadzamy badanie potencjału rynkowego – mówi Agnieszka Falińska.

Inwestycja w sklep agencyjny wiąże się z kosztem ok. 1 tys. zł/m2, zatem w przypadku lokalu o wielkości 100 m2 (to górny limit metrażu sklepu), sięgnie 100 tys. zł. Budżet na remont i urządzenie lokalu wyceniany jest zawsze indywidualnie, zależnie od stanu technicznego i wyglądu miejsca. Na jakie przychody można liczyć?
– W pierwszym roku, który jest czasem zapoznawania się klientek z nami oraz budowania lokalnego wizerunku marki, zyski będą pozwalały na zwrot z inwestycji z lekkim plusem. Kolejne lata będą pozwalały na zwiększenie oczekiwań – tłumaczy Agnieszka Falińska.

Franczyzodawca Blue Shadow chce otwierać nie więcej niż 10-15 sklepów rocznie. Jak przyznaje, większe tempo rozwoju mogłoby negatywnie odbić się na jakości sklepów.