Poleć stronę: Biesiadowo - czy to dobry pomysł na moją firmę?
Forum: Biesiadowo - czy to dobry pomysł na moją firmę?
20.08.2009kopkawypowiedzi: 2*.toya.net.pl |
mysle ze ludzie ktorzy myslą ze za 40 tys coś zrobią to dawno nawet malutkiego remontu w domciu nie robili :-)) ja oczywiscie nie mowie ze biesiadowo to zly pomysl na biznes ale szkoda ze wlasciciele nabijają ludzi w butelke tą ceną na rozpoczecie !!! sami robotnicy poleceni przez wlasciciela nie są tani ale solidni . pamietajmy ze lokal musi byc przystosowany do tego typu biznesu wiec musi byc odpowiedni przesył mocy , dwie toalety, zaplecze 2 umywalki , z czym sie łączy przerobienie naszego lokalu . wyciąg, itd... naprawde nie myslcie ze marne 40tys to starczy bo mozecie sie zdziwic jak podpiszecie umowę zaczniecie remont a tu wam zabraknie pieniązkow na dalszy remont, pamietajcie ze ja nie jestem przeciwnikiem biesiadowa , i zycze przyszlym BIESIADOWCOM duzych utargow :-))) |
20.08.2009jnswypowiedzi: 19*.range86-130.btcentralplus.com |
Czy jest tutaj na forum jakis wlasciciel jednej z pizzeri biesiadowa , ktory moglby sie wypowiedziec w kwesti finansowej . :-) obiektywny komentator : kobieta zmienna jest... czyzby podazasz ta sama droga ? moze sprawdz pierwsza strone i zobacz co napisales \"za 40 tysiecy można sobie odstawić taki lokal, że ho ho a nie taki badziew \" ehh , kaza z twojej wypowiedzi kupy sie nie trzyma :/ ciagla krytyka na temat biesiadowa. Pozdrawiam Paweł |
21.08.2009obiektywny komentatorwypowiedzi: 277*.telbeskid.com.pl |
jns i nadal sie tego trzymam bowiem jak powiedzialem za 40 tysiecy mozna sobie odstawic lokal ale sale konsumpcyjna a nie caly lokal z zapleczem kuchennym - zreszta puszczajac wodze fantazji to i na samą małą sale dla gosci 40 tysiecy moze byc malo ostatnio bylem w pobliskim Krosnie gdzie gosc otworzyl lokal pod maszyny do gier ale zrobił z tego taki pseudo pub, raptem jakies 8 miejsc siedzacych + 3 przy maszynach. Naprawde niewielki lokal włozył w to ponad 50 tys tyle że odpierdzielił na cuda wracajac do Biesiadowa żeby była jasnosc - za 40 tysiecy nie mozna miec całej pizzeri, a jesli ktos komuś to wmawia, a w efekcie koncowym okazjuje sie ze to jest 80 albo 100 tysiecy jest to po prostu nie ucziciwe |
23.08.2009jnswypowiedzi: 19*.range86-130.btcentralplus.com |
obiektywny : w zwiazku z niewiadomo kto znajduje sie po drugiej stronie "komputera" i nie wiadomo czy nie jest z konkurencji itd.. postanowilem napisac meila do wlasciciela sieci biesiadowo , oto co dostalem na meila : Najkrótszy termin ważności mają oczywiście wędliny od dostawy minimum dwa tygodnie , reszta produktów ma bardzo długi okres ważności ,ponieważ są to puszki które mają ważność powyżej roku. Nie ma takiej możliwości ,żeby dostał Pan od nas towar przeterminowany lub z krótkim terminem , ponadto termin przydatności zaznaczamy na fakturze.W zasadzie wszystkie nasze lokale zamknęły się w koszcie 40.000zł oprócz lokalu w Aleksandrowie ł.( pow 400m). W każdym lokalu do pow . 140m zamkniemy się w kosztach 50.000zł , oczywiscie jeżeli lokal jest parterowy. Pozdrawiam Paweł |
23.08.2009obiektywny komentatorwypowiedzi: 277*.telbeskid.com.pl |
przyjcielu zaprawdę powiadam Ci, że jest to fizycznie niemożliwe, chyba że na kuchni ciasto zarobi się ręcznie w plastikowej misce, wałkujesz je zwykłym wałkiem, a piec jest jakiś chiński jednokomorowy bez wizjera itp. taki kosztuje coś koło 1300 zł zmywarka jest zwykła domowa a nie gastronomiczna, itp. itd. jeśli jednak ma to być jako tako wyposażony lokal tak jak to w gastronomii być powinno to nie ma możliwości żeby się wyrobić z remontem i wyposażeniem kuchni oraz sali konsumpcyjnej za 50 tysiecy złotych Ot taki prosty przykład jeśli lokal ma mieć te wspomniane w Twoim wpisie 140 metrów kwadratowych to policz sobie choć koszt głupiej podłogi czyli płytek - niech płytka + klej + fuga + ułożenie wyjdzie za 55 zł za metr to już masz 7700 zł. Zresztą co tu dużo mówić Jeśli idzie o sprzęt do gastronomii to wejdz i popatrz sobie na stronę fimy Gastrotech i sam sobie policz. Firm podobnych do Gastrotechu jest mnóstwo i każda ma podobne ceny więc koszt finalny w każdej z nich będzie zbliżony |
23.08.2009jnswypowiedzi: 19*.range86-130.btcentralplus.com |
hmm co masz na mysli remont ? na scianach beda deski , wiec wszystkie sciany beda tym pokryte , w jednej z pizzeri widzialem na podlodze nie plytki a jakas gume , nie wiem jak to nazwac . A niektore urzadzenia nie da sie zastapic pracownikiem ? nie chodzi mi o ciasto bo raczej nikt nie bedzie przez caly dzien walkowal tego . sala konsumpcyjna ? oprocz stolow i roznych pierdol na scianach tam nic wiecej niema . Jezeli dostalem takiego meila to dlaczego mam nie wierzyc w to co jest napisane ? Dla mnie najlepszym rozwiazaniem bedzie przejechanie sie do pobliskiej pizzeri i zadanie kilku pytan wlascicielowi , ale w chwili obecnej jest to niemozliwe (uk jak widac po hoscie). Jestes wstanie mi napisac ile ciebie wynioslo otworzenie pizzeri i ile metrow ma twoj lokal ? Pozdrawiam Paweł |
24.08.2009obiektywny komentatorwypowiedzi: 277*.telbeskid.com.pl |
Remont pod gastronomie to dosc powazna sprawa, szczególnie jeśli lokal wcześniej miał inne przeznaczenie. Musisz miec miejsce do oddawania brudnuch naczyń (nie możesz tego robić przez bar, bo sanepid cię zlinczuje), na tyłach osobne stanowisko do robienia ciasta, osobne do przygotowania pizzy, kilka zlewów inny do mycia mięsa, inny do mycia garnkow, inny do mycia rąk, a jeszcze inny do mycia warzyw. Musisz wydzielić magazyn z podziałem na rzeczy puszkowane i świeże, mąke itp. musisz na magazynie mieć sekcje chłodniczą gdzie masz lodowki i zamrażarki. Kuchnia musi miec sciany takie jakie wynikaja z wymogów sanepidu to tak na szybko co do remontu kuchni. Remont sali konsumpcyjnej deski deskami , za darmo też ich nie dosaniesz. Jakieś tam stoły i krzesła, choćby taki badziew jak widziałem na zdjeciach też coś tam kosztuje. Jaki był koszt mojego lokalu ? myślę że około 100 tysiecy zlotych (nie prowadziłem bardzo szczegółowego spisu całego remontu czy kosztów wyposażenia) tyle że to było 4 lata temu, też mam na scianie drzewo, ale mam jeszcze kamień, sufity całe w drzewie, stoły i krzesła z litego drzewa twardego (nie jakas beznadziejna sosna, która nie przetrwa w jako takim stanie 2 miesiecy), kominek, duża łazienka + kabiny damska i meska. Same sale konsumpcyjne (mam 2) jedna dla palacych druga dla niepalacych to razem jakies 150 metrów plus kuchnia i magazyn bedzie razem cos ponad 200 metrów |
26.08.2009Dordiwypowiedzi: 2*.113.155.22 |
Witam Zwracam się do tego Obiektywnego Komentatora. Drogi kolego podaj proszę adres Twojej pizzerii. Chętnie pojadę, zobaczę lokal i spróbuje pańskiej wykwintnej pizzy. Bo dziwi mnie obecność na tym forum osoby ,która nie chce mieć nic wspólnego z tą siecią pizzerii , mało tego krytykuje od stóp do głów koszty inwestycji, wyposażenie, styl i samą nazwę. Pytam wprost. Jaki masz kolego w tym cel....? Proszę wyjaśnić forumowiczom , a nie trzymać się tylko jednej wersji , jaki to kolega doświadodczony w branży gastronomicznej, jaki wszechwiedzący o kosztach inwestycji itd itd. Czy Ci się to podoba czy nie...prawda jest taka, ze Biesiadowo się rozwija. Pewnie wiesz, ze planuje otwarcie 30 lokali jeszcze w tym roku. Więc te Twoje komentarze naprawdę są zbędne i tak nic tym nie zyskasz. Ja rozumiem wymiane poglądów, ale nie rozumiem jak ktoś kurczowo trzyma się tylko jednego. |
26.08.2009bartomadawypowiedzi: 129*.neoplus.adsl.tpnet.pl |
Nie jestem specjalistą od pizzy i pizzerii-ale czytając to forum i stronę Biesiadowa nasuwa mi sie jedno pytanie-za co franczyzobiorca płaci 1000 zł miesięcznie?Rozumiem -opłata za wejście,pomysł itd-ale raz na początek i tyle.Ale Biesiadowo to siec wogóle nieznana(poza tym forum).Nie ma ich w gazetach,internecie o TV nie wspomnę.Jeśli to prawda,że wymagają ,żeby zaopatrywać się w ich hurtowniach to powinni bazować na zysku ze sprzedaży komponentów do pizzy w swoich lokalach,a nie na tym,ze ktoś zechciał być ich klientem(odwracając sytuację-masz sklep i płacisz hurtowni za to,ze łaskawie mozesz się w niej zaopatrywać?)...Oczywiście jeśli np. za te 1000 zl jest np.lokalna gazetka reklamowa roznoszona do domów,mieszkań ,szkół itp.-to można to zrozumieć-szukamy potencjalnych klientów inwestujemy w reklamę i to się zwraca.Jeśli jednak to tylko zwykla opłata za szyld-nic przeciętnemu człowiekowi nie mówiący-to znaczy,że firma nie zarabia na swoim biznesie tak jakby chciała-tylko rekompensuje sobie brak zysków na biorcach licencji.Poza tym-jaka to "sieć"??Mają jeden własny lokal-więc na jakiej podstawie mogą pomysł na biznes sprzedawać??Jaka jest gwarancja na podstawie jednego lokalu,ze cos co się sprawdza w Pcimiu takze wypali w Radomiu??.Reszta to biorcy-jednym pewnie idzie innym nie -ale ani jedni ani drudzy nie będą sie tym chwalić...Osobiście od takich firm trzymałbym się z daleka-pachnie chęcią zrobienia szybkiej kasy na niedoświadczonych. |
27.08.2009Jolenwypowiedź: 1*.urpl.gov.pl |
Witam wszystkich forumowiczów. Z dużym zainteresowaniem przeczytałem wszystkie opinie w temacie Biesiadowa i przyznam, że jestem za opinią kolegi Obiektywnego Komentatora. Myślę tylko, że sens jego wypowiedzi odnosi się do franczyzy u nas wogóle. Naogół są to pomysły na wyciągnięcie kasy od naiwnych franczyzobiorców. Stąd kolega Obiektywny Komentator (naciągnięty już nie jeden raz - jak sam pisze) ma alergię na polską franczyzę. Popieram jego twierdzenie, że lepiej w tych warunkach (duża nieuczciwość franczyzodawców) robić biznes na własną rękę. Myślę, że o to mu cały czas chodzi. Wciągany natomiast w kolejne tematy próbuje wyjaśniać i tłumaczyć, co może wydawać się natarczywe. Uważam jednak, że ma wiele racji w niechęci do franczyzy w polskim wydaniu i dlatego Go popieram - pozostaję z wielkim szacunkiem i uznaniem. Jolen. |
27.08.2009obiektywny komentatorwypowiedzi: 277*.telbeskid.com.pl |
Dordi: Pytasz jaki mam w tym cel ? Ano taki, że subtelnie rzecz ujmując irytuje mnie jak widzę takie robie z ludzi wała – obietnice kokosowego biznesu, oddanie do użytku wspaniałego lokalu za głupie 40 tysięcy złotych. To jest po prostu nieuczciwe bo naciągane ! Z całym szacunkiem ale nie interesuje mnie Twoja opinia na temat wystroju mojego lokalu czy smaku pizzy. Wystarcza mi w zupełności fakt, że mój lokal cieszy się sporym (i wciąż rosnącym) powodzeniem, a na rynku działam już 5 lat. Śmiem twierdzić, że i ja mógłbym tak jak pomysłodawca Biesiadowa stworzyć sieć franczyzową dla naiwnych. Doświadczenie w prowadzeniu lokalu mam pewnie większe jeśli idzie o staż, tak samo jak oni mam CAŁY JEDEN LOKAL więc jestem wręcz idealnym jak na polskie warunki dawcą franszyzy. Na zachodzie by to nie przeszło J Jednocześnie ja mam prawo oceniać Biesiadowo bowiem to oni wystawili swoją ofertę na pozyskanie biorców i dlatego też muszą liczyć się z tym, że nie wszyscy zemdleją z zachwytu Bartomada: porusza wiele cennych uwag, choćby to o tym 1000 zł miesięcznie – także pytam się za co ? znaną markę, logo i know-how ma np. McDonald’s a nie Biesiadowo z jednym własnym lokalikiem. Wiec jest to z każdego lokalu ściągnięte za nic 12 tysięcy netto rocznie, pomijam już zarobek na sprzedaży towaru jako wyłączny dostawca dla takiej pizzerii. Raz jeszcze podtrzymuję wersję iż Biesiadowo w chamski sposób wciska ludziom kit, a sami dla siebie tworzą bazę odbiorców, którzy choćby chcieli nie mogą zmienić dostawcy. Ciekaw jestem jakie zapisy są w umowie odnośnie kar za złamanie tego paragrafu, pewnie nie małe i przekraczające 40 tysięcy i pewnie potencjalny właściciel pizzerii przyłapany na tym, że wziął coś od kogoś innego będzie miał do wyboru, albo zrzeka się za free lokalu na rzecz biesiadowa w ramach kary umownej albo ją płaci. Zgadnijcie co wybierze taki bidulek ?? Jolen: i owszem sparzyłem się na Salonikach Kolportera ( nie ja jeden niestety, a odbija mi się to czkawką do dziś od 2003 roku ), sparzyłem się na InPoście ( no to jest dopiero naciągactwo na wysokim poziomie ), dlatego teraz 25 razy zastanowię się jeśli będę chciał coś robić w ramach franczyzy. I tak jak słusznie zauważyłaś (łeś) polskie systemy to 99 % patenty na naciągnięcie naiwnych, owszem czasem się nawet udaje i patent wypali, jednak gwarancji na to nie ma żadnej. Choć jak pokazuje życie i duży wydawać by się mogło stabilny i bogaty partner też nie jest gwarantem sukcesu czy spokojnej działalności – proszę popatrzeć na perypetie agentów dawnego BPH, nie jeden stracił na zmianach sporo pieniędzy, nerwów i zdrowia. A jeśli tak odnieść się do kwestii franczyzy w temacie robienia pizzy. Być może wielu z was nie pamięta, ale takie „wiarusy” na tej stronie i forum jak ja pamiętają. Jakieś 5 albo i 6 lat temu mocno reklamowany był tutaj (jako rewelacyjny) system franczyzowych pizzerii Pan Pizza – amerykański styl i jakoś. Do dziś w wielu miastach Polski słychać zgrzyt zębów tych którzy zainwestowali wtedy jakieś 15 – 20 tysięcy w uruchomienie tego biznesu. I po sieci i po lokalach ani widu ani słychu, a długo zostały. Biesiadowo wygląda mi dokładnie tak samo jak tamten patent. |
27.08.2009rumakwypowiedzi: 154*.181.22.6 |
Obiektywny: no ale skoro siedzisz często na tym forum, na tym portalu, to chyba jednak wierzysz, że pojawi się jakaś fajna franczyza... (to tak jak ja :)) 1000 zł za co? Za marke. Wspólną. Nikt chyba nie chciałby oddać marki za jednorazową opłatę a potem bez opłaty i bez kontroli pozwalić na jej używanie. 1000 zł to bardzo mało - widać taka marka ;) - DZIŚ. Możliwe (choć mało prawdopodobne) że za chwile będzie to bardzo znana marka... Co jakiś czas udaje się wypromować jakąś nową markę... gwarancja zysku: systemy franczyzowe nie dają takiej nigdy. działalność franczyzowa, jak każda działalność gospodarcza jest obarczona ryzykiem. Niektóre systemy dają dużo większe _prawdopodobieństwo_ sukcesu niż inne - np. poprzez danie ZNANEJ marki i wzięcie za mordkę franczyzobiorcy (jak McD). Ale każdy kto interesował się McD wie, ile to kosztuje - nie tylko pieniędzy. I czy właściwie to jest się tam właścicielem interesu czy nie całkiem. A jak komuś 1000 zł za dużo, to po prostu nie musi wchodzić w system. Może zrobić swoje własne Jadełkowo i uczyć się biznesu na własnych błędach. Powinien też zainteresować się cenami tych lepszych franczyz. I ich zasadami też warto się zainteresować. W Polsce to takie kity a na świecie... a na świecie jest podobnie. niestety. Biesiadowo. Nie wiem, czy to naciągacze. 40 tyś. (jak już pisałem) wydaje mi się nieprawdopodobnie małą kwotą jak na inwestycje w gastronomie. Ale może jeśli ktoś przejął lokal po knajpie to rzeczywiście w tym się zmieścił? Formuła ,,od 40 tyś'' jest być może formułą _prawdziwą_, tyle, że dla większości wypadków od 40 tyś. może oznaczać co najmniej 2 x tyle. To nie neguje formuły, wszystkie reklamy bazuja na takich "od" i "do". Ja bym nie umiał za tyle, może w Biesiadowie potrafią. Wątpie, ale nie posuwam się w ocenie tak daleko jak obiektywny. Za to jeśli rzeczywiście firma doprowadzi do powstania 30 lokali do końca roku, to ja będę pełen podziwu. Dalszy ich los będzie w rękach... franczyzobiorców. Będzie ich siła i jeśli się zjednoczą, to może ogon zacznie kręcić kotem ;-) - oczywiście zakładając, że będzie taka potrzeba. A może nie będzie? Ja tam trzymam za nich kciuki - jeśli żarełko jest dobre i tanie, to niech im będzie. Choć mnie te dechy odrzucają. Grabie czy inne widły na ścianie - tym bardziej. Ale to MNIE. Może innych ściągną... ...i za 5 lat powstanie takie coś na Manhattanie czy w SOHO :)))) a kto wie, może nawet w Moskwie na Krasnoj Płaszcziadi... |
27.08.2009ikswypowiedzi: 159*.neoplus.adsl.tpnet.pl |
Do wszystkich naiwnych... i nie tylko... Lat temu prawie sześć, zapragnęło mi się mieć własny lokal gastronomiczny - ot taki niewielki pubik na 60 - 80 miejsc. Oczywiście znalazłem takowy za "rozsądną cenę", ba - podpisałem nawet umowę przedwstępną. Kila dni póżniej w pewien piękny wieczór, postanowiłem "zlustrować" ów "świetnie prosperujący lokalik" i napić się kawy. Lokal świecił pustkami zatem przystąpiłem do rozmów o interesie z właścicielką, poprosiłem też o dokumenty potwierdzające, że będę właścicielem tego, za co mam zamiar zapłacić. Rychło jednak okazało się, że nie wszystko złoto co się świeci, bo wyposażenie lokalu tak naprawdę było dzierżawione, że lokal choć działa nie spełnia wymogów SANEPid-u, a na większe przeróbki nie chce zgodzić się właściciel budynku. Po nitce do kłębka i tak oto dowiedziałem się, że moje koszty wzrosnąć muszą o: klilkaset złociszy miesięcznie dla kontrolerów z Sanepidu. Kilkaset złociszy dla "przymusowej ochrony lokalu". Ze muszę korzystać z alkoholu bezakcyzowego, bo inaczej nie wyjdę na swoje, a przy tym alkohol ten muszę brać od określonych osób, bo inaczej "ochrona" zrobi porządek z moim lokalem i ze mną. Strachliwy nie jestem a za swoje mógłbym się nawet strzelać z "ochroną", dlatego też po umówieniu się, pojechałem do Sanepidu na spotkanie z bardzo kompetentną osobą, by wyjaśniła mi, co muszę zrobić, by spełnić warunki Sanepidu (oraz Unijne) by prowadzić lokal zgodnie w wymogami. Koszty adaptacyjne (po obliczeniu)okazały się ogromne. Na adaptację i wyposażenie tego lokalu (kupując nawet część sprzętu używanego) musiałbym wydać znacznie więcej niż 100 tys zł. ( i to bez luksusów). Zrezygnowałem i zająłem się działalnoscią finansową, nie porzucając marzeń o własnym lokalu gastronomicznym w przyszłości.Jeżeli zatem ktoś mówi, że za 40 tys wyposaży lokal na 120 miejsc to poprostu jest oszustem - chyba, że zamiast Biesiadowa, będzie "badziewiowo". Co do franszyzy. Nie można nazwać franszyzą czegoś co nią nie jest. Jeżeli Twórca jakiejkolwiek marki nie posiada własnej sieci to nie ma franszyzy - jest lipa! i próba naciągnięcia naiwniaków. Czy to franszyzobiorca ma promować markę, czy też franszyzodawca bierze "haracz" za wypromowaną markę? Jeżeli ja miałbym promować jakąkolwiek markę "bez marki" to wolałbym sprzedawać swoją! bez względu na to jak bym ją nazwał... Płacić za coś co sam muszę wypromować? Toż to czysty idiotyzm!... Jestem całym sercem za tworzeniem własnych marek. Ciężką pracą można dojść do dużych pieniązków. Rozsądnym uporem można wypromować swoją markę bez płacenia komukolwiek haraczu, a towar/produkty można mieć zawsze świerzutkie i smaczne. Jest takie mądre porzekadło: "Jeśli umiesz liczyć - licz na siebie"!... I to niech będzie mottem dla tych, którzy mają wątpliwości swoje czy francz w jadłodajniach. Oczywiście takie marki jak MC Donald, czy KFC same się sprzedają , jeżeli zatem kogoś nie stać na tekie franszyzy, to niech promuje swoją markę |
30.08.2009glogerwypowiedzi: 2*.net.zeork.com.pl |
Co do obietnic biesiadowa 40.000 zapomnijcie... zrobilem wlasny kosztorys i jest min 2 razy większy. Chce otworzyć pizzerie na włsny rachunek ale nie za bardzo się na tym znam. Proszę o rady, gdzie kupić dobry i za rozsądne pieniądze piec , czym się sugerować przy jego wyborze? Również inne sprzęty zmywrka, mieszalnik do ciast, lada chłodnicza itp. Którą z firm polecacie? Potrzebuje również namiaru na firme zaopatrującą w mąki sery itd. |
30.08.2009jnswypowiedzi: 19*.range86-130.btcentralplus.com |
jezeli nie zabardzo sie na tym znasz to skad wiesz ze 40 tys zl nie starczy ? :-) moze pokaze nam tutaj twoj kosztorys pozdrawiam Paweł |
31.08.2009obiektywny komentatorwypowiedzi: 277*.telbeskid.com.pl |
Jns: sorry ale niedowidzisz czy niechcesz widzieć ? ja przedstawiłem przybliżony kosztorys wyposażenia kuchni w którym jeszcze nie ma wszystkiego co trzeba a już masz ponad 34 tysiące. Ale Ty z uporem maniaka nie wiem dlaczego ślepo brniesz w wiarę dla ludzi z Biesiadowa. Naprawdę weź do ręki kartkę i ołówek, poszperaj po sieci (podawałem najprostszy namiar na sprzęt, a więc Gastrotech, ewentualnie wpisz w Google szukaną frazę, czyli „wyposażenie pizzerii) i zobaczysz, czy te śmieszne 40 tysięcy jest realne, czy nie Gloger: większość sprzętu jest oferowana u wszystkich dystrybutorów, jednak jak łatwo sam zauważysz szukając choćby w necie, że za to samo w różnych miejscach różnie zapłacisz, a różnice czasem sięgają poważnych sum – dlatego też polecam spokój i rozwagę. Ja osobiście w sprzęt zaopatrywałem się w stosunkowo bliskim mi Nowym Sączu w firmie Iguana. Jednak nie odległość była podstawą wyboru (gdziekolwiek nie zamówisz to i tak ci dowiozą), ale cena. Różnice w porównaniu za to samo u innych sięgały sporo. Podobnie z innym sprzętem. O ile dobrze rozkodowałem twojego hosta to jesteś z Żywca lub okolic, więc daleko do Sącza nie masz, a oni chyba nawet mają swojego przedstawiciela na Twoim terenie (Google pomogą żeby ich namierzyć). Jeśli idzie o zaopatrzenie w towar ja metodą wielu prób i błędów w pierwszym roku działalności trafiłem na firmę Seriusz z Tarnobrzegu i chwalę sobie te 4-letnią współpracę z nimi. Towar dobrej jakości, ceny naprawdę konkurencyjne (nawet lokalne hurtownie niebyły w stanie zejść z ceny sera do takiej jaką mam u nich) i co najważniejsze to porównując z Badziewowem upsss tzn. z biesiadowem nie masz żadnego obowiązku brać tylko od nich. Obsługują poprzez sieć oddziałów bodajże cały kraj, bynajmniej na 100 % południe i całą część wschodnią Polski. |
01.09.2009rumakwypowiedzi: 154*.181.22.6 |
drobna wskazówka dla potencjalnych franczozobiorców Biesiadowa: PolREST SA zawiesił działalność operacyjną we *wszystkich* restauracjach InVito (pizza, pasta - segment tanich pizzerii) oraz w części Roosterów i przystapił do renegocjacji umów wynajmu lokali. Co z tego moim zdaniem wynika: * lokalizacja, lokal, koszt lokalu - to są sprawy kluczowe * kryzys w gastronomii: sieć InVito miała pecha startować w przeddzień kryzysu i nie zdążyła wbić się w głowy konsumentów... ...ale niektóre lokale działały ponad rok - jak widać nie udało się nawet w nich osiągnąć break even point. A kogo, kto startuje w gastronomii podpierająć się franczyzą, stać na dokładanie przez tyle czasu? Oczywiście to co napisałem nie oznacza, że i Biesiadomo moim zdaniem jest "skazane" na kłopoty. Nie jest skazane. Ale jest częścią tego samego rynku. A każdy sam musi policzyć swoje pieniądze i skalkulować swoją podatność na ryzyko... |
02.09.2009glogerwypowiedzi: 2*.net.zeork.com.pl |
dzięki obiektywny, Twoje rady są bardzo pomocne. |
15.09.2009SZWEJKwypowiedzi: 3*.nat.umts.dynamic.eranet.pl |
Dołączę się do dyskusji krótko. koszty inwestycji w gastronomię .. hm, wymogi sanitarne (HCCP) powodują że podana przez Biesiadowo wstępna kalkulacja może byc porównana jedynie do superfury zza odry tzw. igły która to p przekroczeniu granicy strciła mnustwo kilometrów, niestety są odacy którzy kupują , bo chcą miec własne 4 kółka. wystrój wnętrza cóż praktyka podpowiada mi że ma byc jak scenografia filmowa - stworzyc klimat który buduje więź i daje wyraz produktowi wiec zależy czy chcemy \\\\\\"piratów z karaibów\\\\\\" czy \\\\\\"janosika\\\\\\" nie należy oceniac a szukac związku z produktem fraczyza czy samemu .? psychologia biznesu mówi że śą osobowości kreujące i wykonawcze i nie jest grzechem szukanie pomysłów innych ani posiadanie własnych, obserwowałem wiele biznesów gastronomicznych , jedne powstająi znikają a inne rosną myslę że sprawdzony pomysł jeżeli ma kosztowac ludzkie pieniądze (jako gratyfikacje za czyjąś pracę) można kupic, inaczej proponuję miec swiadomośc (planując własną gastronomię) że z drugiej strony baru wygląda ona całkowicie inaczej . pozdrawiam mam 13 letnie dośw w projektowaniu gastronimii zajmuję się architekturą od strony technicznej i wnętrza , posiadam 3 lokale własne , stworzyłem i sprzedałem 9. życzę wszystkim powodzenia w inwestycjach Arek |
27.09.2009bartek002@op.plwypowiedzi: 5*.toya.net.pl |
Biesiadowo to pizzeria w której nie jakość podawanych potraw ma robić wrażenie a ILOŚĆ, WIELKOŚĆ porcji. Kiepska obsługa, klimat, o marketingu firmy nie wspominając. Ich jedyny lokal w Aleksandrowie Łódzkim kojarzony jest bardziej z pubem i automatami do gier, niż z lokalem gastronomicznym. Skąd nowy franczyzobiorca Biesiadowa ma brać przykład? Zastanówmy się dlaczego w ostatnim czasie tak dużo powstało lokali Biesiadowa? Ponieważ każdy i wszędzie może otworzyć taką pizzerię. NIE MAJĄ ŻADNYCH STANDARDÓW! Zależy im tylko i wyłącznie na nowych biorcach. Nie ma mowy tu o prestiżu. Pytam więc PO CO OTWIERAĆ LOKAL BIESIADOWA skoro w powszechnej opinii jest to firma delikatnie mówiąć słaba? Wierze właścicielowi, że mozna otworzyć taki lokal za 40 000- 50 000 zł. Tylko po co? Wiem, jak się tam pracuje, jak jest wyposażony. Niestety odbija się to dużą czkawką na klientach i opinii ludzi. Nie polecam! |
PROFIT system informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na forum. Usuwane będą wypowiedzi o treści reklamowej lub rażąco sprzecznej z zasadami dobrego wychowania.
Wypowiedzi mogą zamieszczać tylko zarejestrowani użytkownicy. Adres IP osoby zamieszczającej wypowiedź jest prezentowany wszystkim użytkownikom. Konta użytkowników będą blokowane w przypadku zamieszczania wypowiedzi reklamowych, niekulturalnych lub naruszających czyjeś dobre imię. W przypadku zauważenia nadużyć prosimy o kontakt: redakcja@franchising.pl.
Administrator forum porządkuje forum łącząc wątki o podobnej tematyce oraz poprawia nazwy tematów.
Redakcja zastrzega sobie prawo do wykorzystywania całości lub części wypowiedzi zamieszczonych na forum portalu Franchising.pl w artykułach publikowanych na portalu Franchising.pl i w miesięczniku Własny Biznes FRANCHISING.



