Poleć stronę: Bunt w Polbanku
Forum: Bunt w Polbanku
23.09.2009łukaszwypowiedzi: 13*.neoplus.adsl.tpnet.pl |
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Bunt-w-oddzialach-partnerskich-Polbanku-EFG-2021365.html
a więc zaczęło się ciekawe, który syste będzie następny...
|
23.09.2009rumakwypowiedzi: 152*.181.22.6 |
poprzedni był Dominet? potem był (teraz jest?) Sfinks. Zdaje się, że w zasięgu mojego wzroku znikła placówka partnerska GE Money... - może to kryzys, a może "kryzys" wynikły z fuzji z miniBPH... Przypadek Sfinksa jest ciekawy - pokazuje jak ważna jest umowa franczyzowa, jej zrozumienie i przestrzeganie. Umowa to umowa i żadne ustne ustalenia nie są ważne. Żadne szybkie (ustne) tłumaczenia zawiłości - trzeba usiąść z prawnikiem i ją zrozumieć. I bezwzględnie - negocjować :-). To się daje/udaje :)... |
23.09.2009artwypowiedzi: 28*.neoplus.adsl.tpnet.pl |
Stawiam na Getin,też ostatnio nie zaciekawie. |
06.11.2009Jerzy.Kwypowiedzi: 26*.tsm.tarnobrzeg.pl |
Pragnę tylko zwrócić uwagę że Dominet Bank założył pan Sylwester Cacek. Po tym jak odsprzedał Dominet Fortisowi, odczekał okres zakazu konkurencji wykupił os Sfinksa. Dlatego sytuacja w Sfinksie przypomina sytuację w Dominecie. |
08.02.2010Ewwypowiedzi: 3*.chello.pl |
Pracowałąm w jednym z banków w którym to partnerzy się buntowali. Ale niestety, jak bank "przejrzał na oczy", "zmądrzał", to chciał zacząć zarabiać a nie oddawać im całą prowizję albo często jeszcze dopłać. I tak to Partnerzy zarabiający wcześniej po 50 tyś na czysto nagle zaczęli po 10, 15 i nie mogą dojść do siebie, bo przecież jak oni przeżyją za taką kasę!!!!!!!!!!!!!!!Biedacy.....
|
09.02.2010rumakwypowiedzi: 152*.dynamic.gprs.plus.pl |
Bank niespacjalnie wie, ile zarabia partner "na czysto". Bank obliczając wynik partnerów stosuje modele biznesowe, które starannie unikają uwzględniania niektórych kosztów: a) jednorazowych, nietypowych, awaryjnych - a złośliwie zdarzających się dość często - ale co chwila z innej beczki. Np. trzeba wywozić snieg sprzed placówki, żeby klienci mieli gdzie zaparkować (a i tak zaparkują klienci sąsiednich sklepów). b) realnego kosztu marketingu lokalnego c) kosztów ponoszonych na pozyskanie klienta - np. żeby jakieś biuro sprzedaży mieszkań (dewelopera - marzenie), czy agencja nieruchomości podesłała klienta to przecież wymaga regularnej zapłaty. Czasem - niezależnie od wyniku współpracy... d) kosztów związnaych z rotacją personelu. Kilka etatów przez cały rok na niedużej pensji w modelu wygląda świetnie, ale mało realnie (nawet w kryzysie). e) ceny dobrego pracownika. Modelowy, zwykle dość tani, jest niestety co najwyżej wart swojej modelowej ceny. Z takimi nikt nie wycisnie z placówki 50 tyś. na miesią faktury, a co dopiero zysku. Jak ktoś ogląda takie bankowe przymiarki przygotowane dla partnera musi sobie troche sam pokombinować - co w tych modelach może pójść nie tak, przesymulować takie nieszczęścia i urealnić nieco takie symulacje. Moim zdaniem (ale: NIE ZNAM oferty WSZYSTKICH banków, a wręcz znam tylko kilku) jeśli z sumulacji wychodzi że partner ma kilka tyś. czystego zysku, to relanie może się okazać, że nie ma nic (przy czym: nie musi, ale _może_). |
PROFIT system informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na forum. Usuwane będą wypowiedzi o treści reklamowej lub rażąco sprzecznej z zasadami dobrego wychowania.
Wypowiedzi mogą zamieszczać tylko zarejestrowani użytkownicy. Adres IP osoby zamieszczającej wypowiedź jest prezentowany wszystkim użytkownikom. Konta użytkowników będą blokowane w przypadku zamieszczania wypowiedzi reklamowych, niekulturalnych lub naruszających czyjeś dobre imię. W przypadku zauważenia nadużyć prosimy o kontakt: redakcja@franchising.pl.
Administrator forum porządkuje forum łącząc wątki o podobnej tematyce oraz poprawia nazwy tematów.
Redakcja zastrzega sobie prawo do wykorzystywania całości lub części wypowiedzi zamieszczonych na forum portalu Franchising.pl w artykułach publikowanych na portalu Franchising.pl i w miesięczniku Własny Biznes FRANCHISING.

