Forum: Biesiadowo - franczyzobiorcy wystawiają oferty odstąpienia na allegro

  • strona:
  • 1
  • 2
21.12.2009
wypowiedzi: 8
*.internetdsl.tpnet.pl

Co się złego dzieje z tą ,, siecią ,, gdyż niektórzy franchisobiorcy chcą zrezygnować lub nawet wystawiają oferty odstąpienia na allegro?

21.12.2009
wypowiedzi: 155
*.181.22.6

Ja powiem tak: nie wiem co się dzieje _konkretnie_ w Biesiadowie, bo nie znam nikogo z tej sieci, wciąż nawet nie sprawdziłem jej jako klient. Sprawdziłbym tylko ze względu na odgłosy na tym forum, bo wystrój zewntrzny jest nie z mojej bajki i tak po prostu _ja_ tam bym nie wszedł (co NIC nie znaczy. ja nie wchodzę do wielu miejsc, w których toczy się całkiem dobry biznes).

Ale obserwuje swoją okolicę: w ciagu tego roku otworzyło się tyle gastronomii, że ilość lokali (w większości: fajnych!) uległa niemalże potrojeniu. W tym samym czasie moim zdaniem konsumpcja w lokalach (w sumie) zmalała. Patrzę po sobie: niby mnie kryzys bezpośrednio nie uderzył, ale poza domem jadam 2 razy rzadziej niż dotąd (to wciąż czesto), a wsród moich znajomych wiele osób ten kryzys jednak tak czy inaczej dotknął. Patrzę przed siebie: widziałem ilu klientów  bywało tam, gdzie bywam kiedyś i widzę jak pusto bywa teraz. Moim zdaniem mniej klientów rozłazi się po większej liczbie lokali... Kicha dla całej branży (nie tylko tej!).

Inna obserwacja: wiele osób postrzega gastronomię jako złotą żyłę, bo się na tym kompletnie nie znają. Ulegają magii marży - wielkiej w gastronomii, ale nie rozumieją, że 70-90% marży w gastronomii to ZUPEŁNIE co innego niż tyleż procent w handlu. Ulegają też mirażowi niskiej inwestycji (w wypadku Biesiadowa: podejrzanie bardzo niskiej).

Kolejna: jak to się dzieje, że TERAZ jest taki wysyp biznesów? Ludzie tracą pracę, mają oszczędności. Nigdy nie chcieli poważnie iść na swoje, ale skoro udało im się oszczędzić w ostatnich paru latach trochę kasy i skoro etat się skończył, to W KOŃCU (ale też: pod przymusem) idą "na swoje". Efekt jest taki, jak widać: inwestują, nieświadomi kosztów, problemów, nie mając pełnego obrazu biznesu i ... boleśnie uczą się na swoich błędach. Kasa się kończy, podsumowuje się rok i zaczyna się próba wyjęcia z tego czegokolwiek, czasem: żeby przeżyć. Spodziewam się w przyszłym roku, że ilość lokali w mojej okolicy spadnie o połowę i że część upadających będzie upadać z hukiem (tzn. można będzie je wziąć poniżej kosztów inwestycji)...

Obawiam się też, że podobnie mozna zdiagnozować niejedną branżę...

21.12.2009
wypowiedzi: 350
*.telbeskid.com.pl

Problem ten poruszałem już w temacie "owczy pęd" apropos mody na pewne branże obecnie właśnie pizzerie

co do BADZIEWOWA też sie wypowiadałem dużo wcześniej, że koncept w takim wydaniu, przy takim zaangażowaniu finansowym nie ma szans na byt - gościowi chodzi jedynie o baze klientów aby jego hurtownia miała komu wozić towar.

A o tym że BADZIEWOWO to naciągany pomysł może służyć przykład jeszcze bardziej naciąganego pomysłu tego samego człowieka czyli piramida pizza - począwszy od logo, a skończywszy na kasie za coś co jeszcze nie istnieje, ale co miesiac trzeba płacic za przynależnośc do marki - no klękajcie narody

21.12.2009
wypowiedzi: 3
*.adsl.inetia.pl

Niestety kryzys zjadł spory kawałek ciasta z branży gastronomicznej. Obroty spadły szczególnie w miejscach typu premium jednak i casual dining sporo oberwał.

Lokale rzeczywiscie pojawiały sie w dużych ilościach. W tej chwili przetrwają te które mają dobrych menadzerów. 

Pizzerie siecowe jak w ogole sieci gastronomiczne to zapewne przyszlosc i to nie tak odległa. Sami jako konsumenci mamy wieksze zaufanie do sieci, chetniej tam chodzimy. Obiektywny twierdzisz ze lepiej stworzyć swoją pizzerie niż wejść w siec ja uważam odwrotnie. Wejscie do sieci daję fajną szanse na rozwinięcie własnego biznesu pod bardziej znanym szyldem. Oczywiscie duzo zalezy od samego franczyzodawcy ponieważ jezeli robi tylko skok na kase to w dluzszej perspektywie czasu moze to nie wypalić. Jednak i w polsce są tworzone,  działają sieci do których jeżeli sie dołączyć to może byc strzał w dziesiątke. 

 Dużo winy także upatruje wśrod samych franczyzobiorów ponieważ szukają oni recepty sukces a w przypadku sieci sprzedazy dostają tylko składniki które jak dobrze połączą i upieką to wtedy dopiero będzie sukces. Wchodząc do sieci każdego czeka cięzka praca bo będac nawet pod najwiekszymi szyldami nikt ani nic nie zagwarantuje sukcesu.

 

 Wracajac do Biesiadowa to niestety wyglada to na skok na kase a nie chec rozwiniecia fajnej i preznie dzialajacej sieci sprzedazy. Rynek pizzeri choć wydaję sie być mocno nasycony to napewno jest miejsce jeszcze dla kilku graczy ktorzy podejdą do biznesu zupełnie inaczej niż Biesiadowo. 

21.12.2009
wypowiedzi: 34
*.uninet.info.pl

Witam. 

"Sukces"Badziewowa w sprzedaniu Licencji polega według mnie na Ogłoszeniu sie w Internecie ze Sa Wiarygodna "Siecia" i Jelenie Nieznajacy sie WCALE na gastronomi wierza w CUDA.Ktos kto NIGDY nie Prowadził Gastronomi NIE MA POJECIA o co w TYM chodzi,z czym sie to tak naprawde JE.Wystarczy SPOJRZEC  na BADZIEWOWO ,u nich Liczy sie Tylko Sztuka...Wystrój -Stodoła,Strona Internetowa-lata 80te,Najlepsze JEST MENU...Czegos Takiego Nigdzie nie WIDZIAŁEM Jak MOZNA nie Miec Wstydu STWORZYC COS TAKIEGO...nazwy w menu Świadcza Napewno o Inteligencji tylko kogo???Pominmy wystrój,strone,smak jedzenia ...MENU TO NAPRAWDE Jazda PO Bandzie!Niewiem jak ktos Przy zdrowych Zmysłach moze Kupic Taki "pomysł na biznes"Wystarczy spojrzec ludzie mamy 2010rok.Oczywiscie Kupia TO Cos Ci którzy sie Kompletnie nie znaja sie na gastronomi,no i ta cena...ktora czyni CUDA...Szczerze MÓwiac Miałem sie nie Wypowiadac na temat badziewowa ale po tym jak Zobaczyłem Nastepny POMYSŁ "creazy biesiadowo pizza"...w TRZECH odsłonach... to Padłem...niewytrzymałem...Cos Co nie istnieje JEST HITEM???w tajlandi..argentynie..ZADNEGO PUNKTU,TO TRZEBA MIEC TUPET!!!znam sie na gastronomi,jak juz Cos.

22.12.2009
wypowiedzi: 3
*.neoplus.adsl.tpnet.pl

Witam

Już od dłuższego czasu przyglądam się na dyskusją na tym forum odnośnie Biesiadowa. Sam przez pewien czas zainteresowany bylem otworzeniem takiej placówki.

Jasne można się przyczepić do wystroju jak i samego pomysłu sprzedawania pizzy w wiejskiej chacie :) ale wystarczy spojrzeć na różnego typu lokale Biesiadowa rozsiane po Polsce i widać ze w dowolność w trzymaniu standardów lokalu jest bardzo duża, jedni ograniczają się jedynie do malunków na ścianie i skromnego wystroju inni wkładają to więcej pracy i pieniędzy tworząc coś naprawdę fajnego jak np w Lesznie. Osobiście uważam że większość konkurencyjnych  pizzeri franczyzowych wygląda podobnie tzn. pseudo włoski styl lub styl bardzo nowoczesny, młodzieżowy. Więc jeśli ktoś zdecyduje się na wykonanie wiejskiego stylu ale mam na myśli prawdziwego wiejskiego klimatu chaty nie tylko dechy na ścianach może stworzyć coś fajnego i oryginalnego.  

Jeśli chodzi o pizze bo ona jest tutaj najważniejsza miałem okazję jeść ją w trzech różnych oddalonych o siebie lokalach Biesiadowa, dwie z nich działały już od dłuższego czasu jedna była nowa. Próbowałem różnych pizz o różnych wielkościach i stwierdzam że pizze były bardzo dobre i są one największym plusem tej sieci. Co do nazw pizzy są oryginalne i zabawne nie uważam ze to coś głupiego,budzą zainteresowanie u klientów i to jest najważniejsze 

 

Biesiadowo jest bardzo młodą siecią która się dynamicznie rozwija o ile się nie mylę na chwile obecną posiadają ponad 20 placówek, jakiego typu są to lokale można dyskutować ale są i jak na razie działają. Powstają nowe i tak naprawdę  po roku czy dwóch będzie można coś więcej powiedzieć na ten temat. Czy cena otwarcia pizzerni za 40 tys działa na ludzi? Jasne że działa ale ci co bardziej myślący mają tą świadomość ze jeśli chcą zrobić normalny lokal nie budę z zapiekankami z pekapu to muszą w to włożyć co najmniej dwa razy tyle. A ci co myślą ze mając lokal otworzony za 40 tys ściągną do niego ludzi  i jeszcze na tym zarobią to powodzenia. Zgadzam się marża w gastronomi jest bardzo wysoka ale pamiętajcie ze żeby cokolwiek zarobić trzeba sprzedawać i to dużo nie zapominając o tym ze koszty miesięczne prowadzenia takiego biznesu są bardzo duże ( pracownicy, lokal, zus, media itp) pomyślcie ile pizzy trzeba sprzedać zeby wyjść na przysłowiowe zero. Należy również wspomnieć że trzeba też przeznaczyć kasę na reklamę i promocje lokalu a to też sporo kosztuje. Podejrzewam że znajdą sie ludzie którzy nie mając kasy (tzn mając te 40tys) wejdą w ten interes a później będą mieli problem bo nie przyniesie to spodziewanych zysków a oni nie mają z czego zapłacić za czynsz. Na to nie ma rady, selekcja naturalna:)

 Osobiście uważa ze Biesiadowo to nie jest żadne przekręt bo gdyby tak było to za otworzenie pizzerki kasowali by 100 tys a opłaty miesięcznej wołali by z 5 tys wtedy zgadzam się lewizna jak nic. W obecnym systemie franczyzodawca nie zarabia na otwarciu lokalu a na jego istnieniu ( opłata miesięczna plus zamawianie towaru) to w jego interesie jest zeby lokale działały długo. Czy jest to prawdziwy system franczyzowy na miarę zagranicznych? :) raczej nie to Polska powinniśmy się już przyzwyczaić ze u nas jest inaczej:) 

Ja nie posiadam żadnego doświadczenia w biznesie gastronomicznym to czym sie obecnie zajmuje to zupełnie inna branża, swojego czasu rozważałem otwarcie gastronomi jako tak zwanej "drugiej nogi"  i w grę wchodziło kilka franczyz ale w ostatecznym rozrachunku nie postawiłem na żadną. Z prostej przyczyny na prowadzenie własnego lokalu potrzeba nie tyle worka pieniędzy co czasu i to bardzo dużo czasu, a czas jest luksusem na który mnie nie stać :) pizzernia działa przez 7 dni w tygodniu po 10, 12 godzin na dobę trzeba to wszytko nieustanie nadzorować, brawa dla ludzi co myslą ze jak otworzą knajpkę to pracownicy się wszystkim zajmą a nim przyjdzie tylko liczy zyski. Jak każy biznes wszytko wymaga nadzoru jak dla mnie gastronomia wymagała zbyt dużo czasu.  

Pozdrawiam 

 

 

 

 

22.12.2009
wypowiedzi: 3
*.neoplus.adsl.tpnet.pl

Witam

Już od dłuższego czasu przyglądam się na dyskusją na tym forum odnośnie Biesiadowa. Sam przez pewien czas zainteresowany bylem otworzeniem takiej placówki.

Jasne można się przyczepić do wystroju jak i samego pomysłu sprzedawania pizzy w wiejskiej chacie :) ale wystarczy spojrzeć na różnego typu lokale Biesiadowa rozsiane po Polsce i widać ze w dowolność w trzymaniu standardów lokalu jest bardzo duża, jedni ograniczają się jedynie do malunków na ścianie i skromnego wystroju inni wkładają to więcej pracy i pieniędzy tworząc coś naprawdę fajnego jak np w Lesznie. Osobiście uważam że większość konkurencyjnych  pizzeri franczyzowych wygląda podobnie tzn. pseudo włoski styl lub styl bardzo nowoczesny, młodzieżowy. Więc jeśli ktoś zdecyduje się na wykonanie wiejskiego stylu ale mam na myśli prawdziwego wiejskiego klimatu chaty nie tylko dechy na ścianach może stworzyć coś fajnego i oryginalnego.  

Jeśli chodzi o pizze bo ona jest tutaj najważniejsza miałem okazję jeść ją w trzech różnych oddalonych o siebie lokalach Biesiadowa, dwie z nich działały już od dłuższego czasu jedna była nowa. Próbowałem różnych pizz o różnych wielkościach i stwierdzam że pizze były bardzo dobre i są one największym plusem tej sieci. Co do nazw pizzy są oryginalne i zabawne nie uważam ze to coś głupiego,budzą zainteresowanie u klientów i to jest najważniejsze 

 

Biesiadowo jest bardzo młodą siecią która się dynamicznie rozwija o ile się nie mylę na chwile obecną posiadają ponad 20 placówek, jakiego typu są to lokale można dyskutować ale są i jak na razie działają. Powstają nowe i tak naprawdę  po roku czy dwóch będzie można coś więcej powiedzieć na ten temat. Czy cena otwarcia pizzerni za 40 tys działa na ludzi? Jasne że działa ale ci co bardziej myślący mają tą świadomość ze jeśli chcą zrobić normalny lokal nie budę z zapiekankami z pekapu to muszą w to włożyć co najmniej dwa razy tyle. A ci co myślą ze mając lokal otworzony za 40 tys ściągną do niego ludzi  i jeszcze na tym zarobią to powodzenia. Zgadzam się marża w gastronomi jest bardzo wysoka ale pamiętajcie ze żeby cokolwiek zarobić trzeba sprzedawać i to dużo nie zapominając o tym ze koszty miesięczne prowadzenia takiego biznesu są bardzo duże ( pracownicy, lokal, zus, media itp) pomyślcie ile pizzy trzeba sprzedać zeby wyjść na przysłowiowe zero. Należy również wspomnieć że trzeba też przeznaczyć kasę na reklamę i promocje lokalu a to też sporo kosztuje. Podejrzewam że znajdą sie ludzie którzy nie mając kasy (tzn mając te 40tys) wejdą w ten interes a później będą mieli problem bo nie przyniesie to spodziewanych zysków a oni nie mają z czego zapłacić za czynsz. Na to nie ma rady, selekcja naturalna:)

 Osobiście uważa ze Biesiadowo to nie jest żadne przekręt bo gdyby tak było to za otworzenie pizzerki kasowali by 100 tys a opłaty miesięcznej wołali by z 5 tys wtedy zgadzam się lewizna jak nic. W obecnym systemie franczyzodawca nie zarabia na otwarciu lokalu a na jego istnieniu ( opłata miesięczna plus zamawianie towaru) to w jego interesie jest zeby lokale działały długo. Czy jest to prawdziwy system franczyzowy na miarę zagranicznych? :) raczej nie to Polska powinniśmy się już przyzwyczaić ze u nas jest inaczej:) 

Ja nie posiadam żadnego doświadczenia w biznesie gastronomicznym to czym sie obecnie zajmuje to zupełnie inna branża, swojego czasu rozważałem otwarcie gastronomi jako tak zwanej "drugiej nogi"  i w grę wchodziło kilka franczyz ale w ostatecznym rozrachunku nie postawiłem na żadną. Z prostej przyczyny na prowadzenie własnego lokalu potrzeba nie tyle worka pieniędzy co czasu i to bardzo dużo czasu, a czas jest luksusem na który mnie nie stać :) pizzernia działa przez 7 dni w tygodniu po 10, 12 godzin na dobę trzeba to wszytko nieustanie nadzorować, brawa dla ludzi co myslą ze jak otworzą knajpkę to pracownicy się wszystkim zajmą a nim przyjdzie tylko liczy zyski. Jak każy biznes wszytko wymaga nadzoru jak dla mnie gastronomia wymagała zbyt dużo czasu.  

Pozdrawiam 

 

 

 

 

22.12.2009
wypowiedzi: 4
*.33.83.166

Witam. Na wstepie powiem ,że prowadze pizzerie innej sieci ,ale wypowiem sie tu zupełnie obiektywnie. To co robie Biesiadowo nie wydaje mi się skokiem na kase a wrecz przeciwnie ,oni nie kroją franczyzobiorcy od samego stratu , mnie otworzenie lokalu kosztowalo prawie 300tys. za te pieniadze otworfzyłbym kilka lokali sieci Biesiadowo. Obserwuje rozwój tej sieci i stwierdzam ,że rozwijają sie bardzo preznie ,ostatnio na ich stronie naliczyłem 32 lokale ,gdyby to była lipa nie rozwijali by sie tak szybko. Co do centralnego zaopatrzenia to ma to ogromny sens, w sieci do której należę nie ma czegos takiego i dochodzi do pewnych absurdów. Po pierwsze produkty w kazdym lokalu smakują inaczej np. ja chcac utrzymać dobra markea stosuje ser za 13zl za kilo a kolega ktory prowadzi lokal w innym mieście tej samej sieci tnie koszty i uzywa produktu seropodobnego za 10zł, nie tylko sam traci przez to klientów ael psuje równiez renomę sieci. W kazdym lokalu sieciowym smak produktów powinien być IDENTYCZNY !!!!!

Śmiac mi się chce gdy czytam ty niektóre wasze wypowiedzi , przecież nikt nikogo nie zmusza do wejścia we franczyzę, nikt też nie daje 100% gwarancji na sukces, oczywiście lokale sieciowe lepiej prosperują ale zdażają się też wpadki. Nie ma i nie bylo w Polsce takiej sieci gastronomicznej w której nie zdazały się zamknięcia placówek. Ja wszedłem w sieć bo nie miałem pojecia o gastronomii ,dzisiaj napewno zrobił bym tak samo.

Niektórzy z was blednie kpią sobie ,że ktoś ma jeden lokal i rozwija sieć . A dlaczego nie ? Jezeli pomysł jest dobry i sa chetni na kupno licencji to nic nie stoi na przeszkodzie.W zasadzie większośc sieci zaczynała od jednego lokalu.

W miescie w którym działam mam konkurecję w postaci Biesiadowa i calkiem dobrze sobie radzą. U mnie też obroty nie spadły wiec konkurecja jest zdrowa.

Żałuje tylko ,że ja musiałem zainwestować tak wielkie pieniądze w lokal ,mogąc to zrobic dużo taniej a efekt byl by ten sam.

Ponadto myślę ,że koszty 40-50tys za wejście w siec sa realne przy niewielkim lokalu.

Zobaczymy jak dalej się rozwinie ta sieć , ale mam wrażenie ,że ten ogrom negatywnych opinii to raczej konkurencja"biesiadowo" niż "obiektywni komentatorzy".Wchodząc w swój biznes tez ,sledziłem wszystkie fora ,ale widzę ,że to nie ma sensu ,gdyż każdy tylko krytykuje i to wszystko.

Pozdrtawiam

 

22.12.2009
wypowiedzi: 137
*.neoplus.adsl.tpnet.pl

Ostatnie 2 wpisy sa dowodem na to,ze ta załosna sieć nie porafi nawet zrobic sobie porzadnej kryptoreklamy.Nie ma tam kogoś na tyle inteligentnego,zeby potrafił napisać cos sensownego i żeby to nie wygladało tak beznadziejnie??Przecież na kilometr widać,ze ktos zainteresowany tematem niby"obiektywnie" ocenia warunki rynkowe,porównuje sieci itd.-ale robi to z wdziękiem słonia w składzie porcelany.Badziewie.

23.12.2009
wypowiedzi: 3
*.neoplus.adsl.tpnet.pl

Zgadzam się ! Każda pozytywna lub neutralna wypowiedz na temat Biesiadowa zostanie potraktowana jako kryptoreklama. Za inteligentne i zgodne z prawdą wypowiedzi uważa się takie w których ostro krytykuje się to sieć. 

15.02.2010
wypowiedzi: 94
*.ssp.dialog.net.pl

Odzwiedziłem ich lokal, pizza wielka całkiem niezła i dobra cena. Kilka osób w srodku siedziało, a i telefony z zamówieniami dzwoniły. A dopiero wystartowali parę tygodni temu.

17.03.2010
wypowiedzi: 5
*.neoplus.adsl.tpnet.pl

Witam,

chciałem was poinformować, że do tej pory zamknęły się lokale biesiadowa w Łodzi na Radogoszczu, na Chojnach, na Dąbrowie, w Konstantynowie Ł. , w Bełchatowie jest do sprzedania ( na allegro) inne też niedługo będą do sprzedania. Fatalny koncept, beznadziejna jakość pizzy i koszmarne lokale. Ludzie po kilku miesiącach od startu odwracają się od tego, spadają dochody. Nie polecam.

18.03.2010
wypowiedzi: 6
*.254.229.104

Witam  jak widać z wypowiedzi mark290 jest to typowe działanie konkurencji  , tym bardziej, że Pan mark290 na poprzednim forum również wypowiadał się negatywnie na temat naszej sieci oraz sieci Grubego Benka. Jednym słowem najprawdopodobniej Pan mark290 kupił jakąś upadającą pizzerenkę w pobliżu której znajdują się lokale nasze oraz sieci Grubego Benka i w ten sposób próbuje pozbyć się konkurencji.Co do zamknięć lokali w sieci Biesiadowo informuję, że sieć sama wypowiedziała umowy na Chojnach i Dąbrowie z powodu nie trzymania się przez franczyzobiorców procedur oraz łamania przepisów co w znacznym stopniu obniżało jakość w w.w lokalach (dla wszystkich zainteresowanych wypowiedzenia umów do wglądu w siedzibie firmy).Jeśli chodzi o lokal w Konstatynowie Łódzkim, który znajdował się w Galerii Konstantynów to został on zamknięty ze względu iż właściciel Galerii podpisał kolejną umowę wynajmu lokalu z inną siecią pizzerii. Franczyzobiorca który prowadził lokal w Konstatynowie Ł. nie zrezygnował ze współpracy z naszą siecią gdyż właśnie otwiera lokal w Łodzi na osiedlu Widzew, co jest dowodem, że biznes jest dobry. Natomiast lokal w Bełchatowie sprzedawany jest z powodów osobistych franczyzobiorcy a nie ze względu na plajtę. Najlepszym dowodem na to że lokal jest rentowny jest fakt, że niedawno został powiększony prawie dwukrotnie.Zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy dużą konkurencją na rynku i wiele osób próbuje nam zaszkodzić.Informuję wszystkich zainteresowanych, że Sieć Biesiadowo rozwija się nadal bardzo prężnie i obecnie mamy podpisanych już ponad 40 umów franczyzowych.Kolejnym dowodem na słuszność konceptu jest fakt, że właśnie otrzymaliśmy prestiżowe Godło Laur Konsumenta Odkrycie Roku 2010. 

 

18.03.2010
wypowiedzi: 350
*.telbeskid.com.pl

Biesiadowo: nie podniecaj się tak tym laurem bo znam przypadki firm (bardzo mocno promowanych na tym portalu), które zdobywały prestiżowe tytuły i nagrody a dziś po nich pozostał tylko smród i kupa długów oraz dawni partnerzy z rozstrojem nerwowym: zapytasz o przykłady ? A proszę bardzo Punkt Finansowy MIESZKO (później Okienko Kasowe), PAF, czy taka sieć z Twojej branży czyli Pan AmercianPizza - także spoko spoko

A co do reszty Twojego wpisu to powiem tak .... winny się tłumaczy

19.03.2010
wypowiedzi: 8
*.internetdsl.tpnet.pl

Witam, Pan z Badziewowa mija się z prawdą w wielu miejscach , lecz ja znam sprawę zamknięcia Biesiadowa z Bełchatowie . Niestety nie jest to problem osobisty ale porazka osobista , ponieważ biznes nie idzie. Powiekszony został lokal tylko dlatego aby jakos zainteresować klientów , po prostu sie ratować. Gadanie takie Pana jest bardzo przykre i nie na miejscu.

19.03.2010
wypowiedzi: 3
*.2.142.70.tvksmp.pl

Panie z Biesiadowa pisze Pan kompletne bzdury rozwijanie  się nie ma nic wspólnego   z opłacalnością lokali no chyba, że płaci Pan za każdy nowy lokal pozostałym, a  to ze ma Pan 40 umów nie oznacza, że otwarcie lokalu jest rentowne tylko to, że ktoś ładuje swoje zasoby finansowe by promować Pana markę prowadzę firmę obok mnie było 5 sieci otwierały się średnio co 1,5 roku i znikały. Rynek weryfikuje lokal i pomysł na biznes w ciągu 1,5 roku może nawet wcześniej gdy ktoś ma mniej zasobny portfel. Skoro Pan śledzi swoje wątki proszę o odpowiedź czy w umowie zawartej z Panem są kary finansowe dla biorców i czy jest choć jedna kara finansowa, która obciąża Pana i drugie pytanie czy w umowie jest zapis o tym co wtedy gdy  Pan zmieni umowę w trakcie działalności na niekorzyść biorcy czy tylko rozwiązanie umowy czy jakieś inne korzyści   jeśli ma  takie zapisy oddaje Panu pełen szacunek jeśli jednak nie ma podobnych zapisów oznacza to może jedno sieci nie zależy na ilości już istniejących punktach przewiduje z doświadczenia że umowy zaczną się zmieniać co prawda u   Pana nie ma wpisowego ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Mogę się mylić moje doświadczenie nie pochodzi od Biesiadowa ale napiszę pod rozwagę innych pewna Sieć X postanowiła podbić rynek  otwierając kilkadziesiąt lokali kiedy się skurczył i nie było nowych biorców ale były podpisane umowy na wyłączność terytorialną zgłaszali się nowi z tego terenu więc uczyniono wszystko by rozwiać umowy z tymi co są  w sieci od igły po dach dodatkowe wpływy, rynek się skurczył więc zmiany umowy płać na to na tamto itd. by tylko kasę wyciągnąć jak już nie było co brać sprzedano markę wypracowaną przez punkty za ich pieniądze( wiec za każdym razem powinien Pan dziękować tym co prowadzą swoje lokale pod Pana szyldem bo to Oni nabijają Panu kasę i jak widać to jest Pana argument dla pozostałych, że sieć jest prężna bo ma tyle i tyle punktów, a ile punktów miały te co wymienił obiektywny obserwator i napisał co zostało po nich  ) , które pobierano na reklamę  stało się to co powinno być zakazane współczesne niewolnictwo bo w końcu sprzedano markę razem z ludźmi, którzy otwierają działalność na własny rachunek oczywiście właściciele Sieci X już wiedzą co maja robić no i mają kapitał zmieniają szyld i zaczynają od początku mam nadzieję, że Pan jest jednak uczciwy aby w to wierzyć proszę mi odpowiedzieć na pytania zadane wcześniej.

Był tu wątek w sprawie kupna lokalu istniejącego w sieci sprawdziłem to dzwoniąc do  11 lokali NIE Biesiadowa  7  jest zainteresowanych odsprzedażą  swojego biznesu gastronomicznego pozostali chcieli się umówić bo to nie rozmowa na telefon tajemnica umowy  to świadczy o kondycji finansowej w gastronomii.

19.03.2010
wypowiedzi: 5
*.chello.pl

Do Artura33: O jakiej sieci X pisesz? Jakie nie biesiadowe punkty obdzwoniłeś? W razie czego podaję maila: marcinet@poczta.onet.pl

19.03.2010
wypowiedź: 1
*.nat.umts.dynamic.eranet.pl

kolego biesiadowo jesteście młodą siecią, a podpierasz  się grubym benkiem i 40 umowami w plecaku w sprawie grubego benka i twoim    mamy artykulik na tej stronie oto lin i cytaty  do pierwszego    http://franchising.pl/artykul/4874/na-liczniku-77/
15,092009
„Obecnie do sieci należy 77 restauracji zlokalizowanych w całej” Polsce + 3 które się uruchamia + 6 powstające. Licznik bije 86 chyba nie ma Radomia z wymienionych pozostałe jak wynika z listy lokali    na stronie jest tylko 65  a powinno być 85 w pół roku znikło 20 lokali? no chyba, że doliczymy jeszcze to ten sam artykuł    „Jesienią br. roku Gruby Benek zamierza uruchomić 20 nowych lokali” jeśli otwarcia miały miejsce to się robi -40 mówimy o 2009 a mamy marzec 2010   . 
No chyba że cos pokręciłem 
Więc policzmy twoje  na dziś artykulik   

 2009-07-01http://franchising.pl/artykul/4621/biesiadowo-od-dzisiaj-w-kutnie/
Na liczniku 14 + „Operator sieci ma planach otwarcie w 2009 roku 30 nowych pizzerii” ostrożnie brak gdzie  wiec nie można zweryfikować czy nowe nie zastąpiły starych ale już zamiast 44 na stronie jest 23 gdzieś brakło 11 dodajmy te 5 co napisałeś w stylu to i tamto  mimo otwarć sieć zmalała  o 16 trudne początki?
poczekajmy więc na koniec roku 2010  czy padnie cyfra 63 
Wytłumacz mi to nieprzestrzeganie przepisów  ktoś wydał 50 000 tyś, a ty mu powiedziałeś pa  może zrobił zakupy w innej, firmie a nie w waszej hurtowni nikt poważny nie łamie przepisów jeśli biznes przynosi mu dochody i to na wstępie  kombinuje jak mu się obiecuje biznez za 40 000 tyś a trzeba wydać 100 000 obiecuje 100 000 a robi się 200 000
W końcu to wasz człowiek napisał że musiał ta kwotę podwoić na innym portalu związanym z otwarciem.  

Pozdrawiam 

20.03.2010
wypowiedzi: 10
*.254.192.229

Witam wszystkich, przykre jest to, że na tym forum wypowiadają się w większości zazdrośni bezrobotni, albo przedstawiciele konkurencji. Prowadzę lokal Biesiadowa w Bełchatowie i mimo, że Wojtaszek w owczym pędzie napisał, że lokal został zamknięty to ja nadal działam i nie narzekam. To, że wystawiłem lokal na Allegro na sprzedaż o niczym nie świadczy. Często zmieniam samochody a sprzedawane przeze mnie auta nie są ruinami. Po prostu lubię zmiany, a to, że wszedłem w pizzerię wcale nie znaczy, że muszę ją prowadzić do śmierci. Mam wiele innych pomysłów do zrealizowania, a odległość między moim domem a Bełchatowem jest duża i utrudnia mi to realizację innych planów. Inny psychicznie chory człowiek "obiektywny komentator" popisuje się swoim brakiem inteligencji pisząc większe bzdury. Zresztą sam pisał coś na temat tłumaczenia się co zapewne po mojej wypowiedzi uczyni. Myślałem, że to forum jest dla inteligentnych ludzi, którzy mogą przedstawić coś konstruktywnego, czy coś zasugerować, ale niestety większość to śmiecie. Nie odpowiadajcie na treść tego postu zarówno Wojciaszek jak i obiektywny komentator, dla mnie liczą się opinie i rady ludzi, a takich tu mało. Pozdrawiam wszystkich pozostałych i przepraszam za przykrą prawdę.

20.03.2010
wypowiedzi: 13
*.master.pl

Może się mylę, ale jeśli lokal jest dochodowy, ma się nieźle itd. to po co go sprzedawać? Ta jakaś kompletna bzdura, skoro problemem jest "odległość" to zatrudnia się managera, daje mu część tych zysków + premia od wyników i niech się on martwi a my tylko raz na tydzień czy dwa się pokazujemy. Gadki o częstych zmianach czy problemach z dojazdem, to tylko zasłona dymna. Polecam wątek "Odkupić istniejący biznes - warto?" http://franchising.pl/forum/2252/odkupic-dzialajacy-juz-biznes-warto/  niejaki rumak tam wszystko opisał.

  • strona:
  • 1
  • 2

PROFIT system informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na forum. Usuwane będą wypowiedzi o treści reklamowej lub rażąco sprzecznej z zasadami dobrego wychowania.

Wypowiedzi mogą zamieszczać tylko zarejestrowani użytkownicy. Adres IP osoby zamieszczającej wypowiedź jest prezentowany wszystkim użytkownikom. Konta użytkowników będą blokowane w przypadku zamieszczania wypowiedzi reklamowych, niekulturalnych lub naruszających czyjeś dobre imię. W przypadku zauważenia nadużyć prosimy o kontakt: redakcja@franchising.pl.

Administrator forum porządkuje forum łącząc wątki o podobnej tematyce oraz poprawia nazwy tematów.

Redakcja zastrzega sobie prawo do wykorzystywania całości lub części wypowiedzi zamieszczonych na forum portalu Franchising.pl w artykułach publikowanych na portalu Franchising.pl i w miesięczniku Własny Biznes FRANCHISING.