Forum do artykułu: Upadek PAF czy ucieczka od długów?

26.02.2010
wypowiedź: 1
*.internetia.net.pl

w końcu kawałek prawdy o działaniach obecnego Zarządu PAF. Mam nadzieję że będzie więcej prawdy. A co się tyczy Pana Kwatka i Woźniaka to znam te osoby i muszą się bronić jak mogą bo dosyć sporo narozrabiali i powinni zwrócić pieniądze. przy tych osobach dobrze że były weksle to chociaż będą pamiętać że nie wolno nikogo oszukiwać i wykonywać swoją pracę bardzo uczciwie i rzetelnie.

Szkoda jest mi tylko tych Franczyzobiorców któzy uczciwie wykonują swoje obowiązki a teraz muszą przez to wszystko przechodzić. Ale jestem pewien że wielki wybawiciel MULTI PUNKT i Pan Ptaszyński prezes PAF zapłaca za wszystko.

trzymajcie się

26.02.2010
wypowiedź: 1
*.chello.pl

Pan Sadowski kłamie jak zwykle,wszyscy wiedzą, że Gdańsk sam zrezygnował z współpracy z PAF.Wrogie przejęcie ? Modro po prostu chronią swoją reputację bo się ostro wpakowali w bagno.

27.02.2010
wypowiedź: 1
*.adsl.inetia.pl

Prawda, Woźniak pierwszy wypowiedział, to mu zrobili zrazu bure, prokurator i te sprawy, tylko że prokurator wobec niego umożył postępowanie a wszczoł wobec PAFu odrazu - on miał potwierdzenia że wpłacał kase ;). Kwatkowi może i pierwsi wypowiedzieli, ale najpierw dostał wypowiedzenie mailem !! (toć to poważna firma), później mu mówili że je anulują później że jednak nie itd itp. i w końcu wysłali pocztą to rozjaśniła się sprawa. A jaki był powód?  Kwatek zaczął się upominać o niepopłacone faktury.... a że dużo tego miał a kasy w kasie brak to go odstrzelili. Woźniaka też. A woźniak przecież przez długi czas był stawiany za wzór i wszystko łądnie doręczał itd, nigdy nie było problemy że listy na gdańsku się zatrzymują. No ale jako wzór miał też wzorowe prowizje, na które PAFu już nie było stać... Już wtedy 2008 mieli problemy z płynnością tylko wtedy odstrzelali te oddziały co im dużo wisieli, kompensowali (bez sensu) z wekslem i szukali następnego agenta, żeby wpłacił licencje. Ale to normalne - oni dużo obiecują i dużo mówią przez telefon, ale słowo jest dla nich gówno warte.  Wysyłali potwierdzenia sald w których są totalne bzdury i to jeszcze na koniec czerwca.... jak trzeba do końca lutego zgodnie z ustawą i jeszcze listem zwykłym - cały czas mam koperte ze zwykłym i zawartość w formie bezsensownego żądania potwierdzenia sald do któregoś tam lutego, na którym jak w morde strzelił odbiła się czerwcowa data stempla z koperty !!!...   Ta firma albo ma kompletny burdel w księgowości , albo (tonący brzytwy się chwyta) do końca próbowali wyłudzić cash. Sadowscy (wszyscy trzej, łącznie z tym przychówkiem "ignatowiczem") to banda złodziei która która obiecywała gruszki na wierzbie, namawiając ludzi co spokojnie sobie żyli z opłacania cudzych rachunków na branie oddziałów pocztowych, kreśląc wyssane z palca plany wielkich podbojó rynku pocztowego, gwarantując że 20 000 na 200 000 mieszkańcó miasto w 100% wystarczy i już po 3 miesiącach to po prostu nie możliwe żebyś nie osiągnął zysku.... i jak narazie nie było takiego oddziału który by zarobił złotówke chociaż, wszystkie tuzy, stawiane przez nich za wzory upadły! i czesto wykładali się na rachunkach. Znam przykład gdy mówili że o niczym nie wiedzieli, pieniądze nie docierały itd itp, a wybiórczo sami w centrali nie przesyłali pieniędzy do pewnej instytucji i tłumaczyli agentowi że jakoś to będzie. A jaki mieli zaawansowany system kontroli....   jak raz przez 2 tygodnie omyłkowo wpłacałem im na konto firmowe kase zamiast na takie odnośnie wpłat to przez 2 tygodnie nikt nic nie zauważył - dopiero do mnie klienci przyszli że nie popłacone wszystko wyszło.  ok powinienem pilnować, ale oni na drugi dzień powinni już reagować jak coś jest nie tak, a u nich to nic  - szły raporty do systemu, było saldo na "-" no to przelewy sie nie realizowały i tyle. nikt o to żadnych pretensji nie miał. Ale Panom nie zależało na tym żeby była dobra kontrola. Wiele osób podpierało się na rachunkach - wpłatach klientów, zapewne zaczynając od drobnych kwot "chwilowo" i wpadając powoli w spirale zadłużenia. Ok to była ich wina - wśród oddziałów jest też wiele takich które nei mają czystego sumienia, ale PAF celowo pozwalał na takie traktowanie przez brak jakiegokolwiek systemu kontroli żeby te oddziały funkcjonowały - nie ważne jakim kosztem ale funkcjonowali. Wszystko było wpisywane w raporty, wszystko mieli czarno na białym i nikt nie reagował po kilka tygodni. Nie było żadnego systemu reklamacji.  To był organizacyjny horror. dopiero gdy ktoś był finansowym trupem i miał umoczone w rachunkach z 50 k i lokalne gazety zaczeły trąbić, to go odstrzeliwali i odcinali się że to "niby o niczym nie wiedzieli". Dodatkowo nie było szans żeby ktoś kto miał pracowników jakkolwiek na tym wychodził, bo listów było za mało, a jak pozyskałeś już jakiegoś klienta to rezygnował po 2 tygodniach bo listy w polske nie dochodziły a oddziałów było kilkadziesiąt teren 30% kraju może to ludzie mieli w dupie taką obsługe. listy miejscowe nieźle szły, ale to było bardzo ograniczające bo np urząd miejski to nawet nie chciał rozmawiać czy starostwo a inni dawali za mało. Jak ktoś nie miał szczęścia i spory teren musiał dokładać wiele tysięcy co miesiąc do interesu. A sadowscy zawsze dużo gadali o wielkich planach i o pomocy od centrali, o sile sieci i milionie innych pierdół i większość osób mając w perspektywie za wycofanie się, narażenie na problemy ze strony PAFu (to jednostki żeby się rozstali pokojowo - zawsze była bura) no i niestety utrate np roku czasu i zainwestowanych kilkuset tysięcy (bo niestety gdy PAF mówił zainwestujecie 20 000 tysięcy, to kończyło się na 200 000 wyrzuconych w błoto) trzymało się dalej tego gówna wpadając w spirale zadłużenia i niestety sięgając do rachunków, wierząc marusiowi że jednak w końcu będzie dobrze.   I nie mówie tego jako oddział ktory nieterminowo doręczał czy poległ na rachunkach - ta historia ma podwójne dno i można zrozumieć nawet tych którzy się wyłożyli na tych wpłatach jako oddziały (bo było przecież pare takich historii - wystarczy pogooglać), w którym największą kare powinien ponieść M. Sadowski bo to po prostu zwykły naciągacz, potrafiący perfekcyjnie motywująco mówić i robić z mózgu wode i co więcej kompletny idiota który sam wierzy w rzeczy które mówi, mimo że nie mają one żadnego sensu i odniesienia w rzeczywistości  -  zwykły Mitoman, który powinien bajki pisać bo tak nikogo by nie skrzywdził.

03.03.2010
wypowiedź: 1
*.nitronet.pl

Miecio po tonie wypowiedzi zakładam że jesteś jednym z byłych członków zarządu, i skoro jesteś tak doskonale poinformowany to wytłumacz mi informacje którą oficjalnie podał Dawid Modro na warszawskim spotkaniu z Franczyzobiorcami  że spółce dłużnicy są winni ok. 300 000 zł a w kasie brakuje grubo ponad 3 miliony zł ?

Gdzie się podziała reszta?
Czyżby Woźniak z Kwatkiem wypowiadając pafowi umowę je zabrali na poczet nie zapłaconych przez paf ich faktur?
Czy to wtedy tak narozrabiali?
Czy może wtedy jak powiedzieli że więcej nie będą dokładać do Pafu i wypowiedzieli PAFowi umowę w trybie karnym?  
Czy może dlatego że już w styczniu 2009 nie mieliście już pieniędzy na bieżące wydatki tylko mnóstwo zobowiązań z tytułu nie zapłaconych faktur swoich Franczyzobiorców i nie przelane pieniądze za rachunki klientów? SĄ NA TO DOWODY !
To że Marek Sadowski żyje w swoim zdegerowanym świecie i uważa że każde kłamstwo ujdzie mu na sucho mam przykrą dla niego wiadomość – już nie długo.
Przeciwko Kwatkowi nie toczy się żadne postępowanie sądowe a przeciwko Woźniakowi zostało umorzone.
Dziwnym trafem to Sadowski przegrywa kolejne sprawy sądowe i ratuje swój brzydki zad ugodami.
Żeby nie być gołosłownym w Gdańsku PAF nie przelał ponad 50 000zł klientów wypacających rachunki twierdząc że to Woźniak przywłaszczył sobie te pieniądze, tylko że prokuratura w Gdańsku umorzyła postępowanie przeciwko Woźniakowi i wszczęła nowe postępowanie o przywłaszczenie pieniędzy przeciwko pafowi, w Kielcach toczy się przeciwko Pafowi takie samo postępowanie o przywłaszczenie pieniędzy przez Paf, tam prokurator stracił cierpliwość na przesyłane przez PAF inne dokumenty niż on żądał i skierował urząd skarbowy do przeprowadzenia kontroli.
Trzymam kciuki za Woźniaka i Kwatka  żeby byli w stanie odzyskać swoje pieniądze z tytułu nie zapłaconych faktur bo kwota jest nie bagatelna 120 000zł, inne byłe oddziały pocztowe mają taką samą sytuacje zmieniają się tylko kwoty.
Jak dodamy te wszystkie kwoty to wyjdzie nam że nieoficjalna kwota 7 000 0000 (siedem milionów) brakujących w kasie Pafu jest bardzo rzeczywista.

 Jeżeli ktoś ma wątpliwości co do uczciwości wszystkich członków zarządu zapraszam do lektury www.oszukaniprzezpaf.pl jest tam reportaż video gdzie redaktor nazwał panów po imieniu GANKSTERZY !!       

PROFIT system informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na forum. Usuwane będą wypowiedzi o treści reklamowej lub rażąco sprzecznej z zasadami dobrego wychowania.

Wypowiedzi mogą zamieszczać tylko zarejestrowani użytkownicy. Adres IP osoby zamieszczającej wypowiedź jest prezentowany wszystkim użytkownikom. Konta użytkowników będą blokowane w przypadku zamieszczania wypowiedzi reklamowych, niekulturalnych lub naruszających czyjeś dobre imię. W przypadku zauważenia nadużyć prosimy o kontakt: redakcja@franchising.pl.

Administrator forum porządkuje forum łącząc wątki o podobnej tematyce oraz poprawia nazwy tematów.

Redakcja zastrzega sobie prawo do wykorzystywania całości lub części wypowiedzi zamieszczonych na forum portalu Franchising.pl w artykułach publikowanych na portalu Franchising.pl i w miesięczniku Własny Biznes FRANCHISING.