Forum: Jakiech przychodów z franczyzy oczekujecie?

29.05.2010
wypowiedzi: 4
*.chello.pl

Powiedzmy ze iwestujecie we franszyzę 200tys. Jakie zyski netto po zaplaceniu wszystkich miesięcznych opłat w tym na rzecz fanszyzodawcy a przed opodatkowaniem i ozusowaniem i oplaceniem księgowej uznalibyście za godne poniesienia ryzyka?

29.05.2010
wypowiedzi: 69
*.warszawa.vectranet.pl

Minimum takie, które po rozliczeniu z US i ZUS i opłaceniem księgowej są wieksze od zysków wynikających z wpłacenia tych 200 k na lokatę plus średnia pensja miesięczna wg Gus za pracę franzyzobiorcy. To minimum, w innym razie po co to robić?

09.06.2010
wypowiedzi: 4
*.chello.pl

Odsetki to z 800zł plus śrenia pensja netto 2400 razem 3200 dochodu usatysfakcjonowała by was?

Mnie wydaje sie to mało biorąc pod uwagę ryzyko straty tycg 200tys w przypadku bankructwa odpowedzialność itd.

Jakiego rzedu są dochody z niedużego sklepu osiedlowego w duz,ym miescie?

10.06.2010
wypowiedzi: 37
*.neoplus.adsl.tpnet.pl

Ja tam o pensji nie myślę. Jeżeli wkładam 200tyś i mam umowę na 5 lat to liczę, że maksymalnie po 3 latach wróći do mnie te 200tyś. W tym czasie z tych pieniędzy co miesiąc szukam następnej możliwości inwestowania.

10.06.2010
wypowiedzi: 69
*.warszawa.vectranet.pl

Zwrot kapitału to podstawa, o tym nie ma co nawet mówić/pisać. Plus odsetki i minimum GUS. To powinien zapewniać system. Reszta to Twoja praca.

10.06.2010
wypowiedzi: 4
*.chello.pl

Ale o jakim zwrocie kapitału mowa. Mam wspomniane 3200 na miesiąc a co daje mi po 5 latach łącznie 192tys. Konczy się umowa i co mi zostaje skoro lokal podnajmuje mi franszyzodawca wyposazenie wynjęte. Wychodzi mi że na koniec umowy nie mam nic. Przecież zainwestowane w urzadzenie boksu w galerii jest nie do odzyskania. Ew. moge podpisać kolejna umowę tym razem za 30tys licencja na kolejne 5 lat. Wytłumaczcie mi jak to funkcjonuje bo nie bardzo to wszystko rozumiem. Czy nawet na własną rękę zakładajac sklep/lokal gastron. w galerii handlowej musze tez zainwestować w urządzenie. Wynika z tego że w ciagu tych 5 lat muszę zarobić zainwestowane w urządzenie lokalu pieniadze plus za pracę wlasną i odsetki. Czyli 3200 +(200tys/60mies)=6500 na czysto czyli razem z Zusem podatkiem wynagr ksiegowej ok. 10000. Czy dobrze myślę?

11.06.2010
wypowiedzi: 37
*.adsl.inetia.pl

@gaga myślę, że dobrze liczysz. Nie ma min dzyszki nie ma zwrotu i zarobku.

11.06.2010
wypowiedzi: 69
*.warszawa.vectranet.pl

zbyt skrótowo napisałem

moim zdaniem system musi minimum pozwolić na zwrot kapitału w okresie umowy, ponadto dać minimum odsetki od zainwestowanego kapitału plus minimum pensji

czyli wkładam 100 k na 5 lat to oznacza, że po 5 latach mam 100 k, mam 60 minimum pensji plus osetki od zainwestowanego kapitału w tym okresie

i to jest baza, minimum

12.06.2010
wypowiedzi: 94
*.160.203.24

piękna - akademicka dyskusja, nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością. Podejrzewam , że nigdy nie prowadziliście żadnej firmy (patrz działalności), a przykłady sypiecie z gazet, telewizji i pieknych matematycznych wyliczeć.

szczerze gratuluje, jednak proponuje zejść na ziemie. \\bo rzeczywistość jest zupełnie inna.

nie daj Boże , jak ktoś to przeczyta to jeszcze uwierzy

pozdrawiam

12.06.2010
wypowiedzi: 69
*.warszawa.vectranet.pl

proponuję czytać ze zrozumieniem:

jakich oczekujecie

a nie

jakie uzyskujecie

oczekiwania to rzeczywiście coś z akademickiej dyskusji

daruję sobie uwagi o tym, czego nigdy nie robiłeś

13.06.2010
wypowiedzi: 94
*.160.203.24

ja jednak pozostane przy swoim stanowisku

franczyza i co najmniej 50% systemów franczyzowych, to poszukiwanie kompletnie niedoświadczonych i naiwnych ludzi, którzy rzeczywiscie w swojej uczciwości oraz marzeniach o dobrobycie, są nieuczciwie wykorzystywani.

firma bierze swoje pieniądze, a oni tracą wsystko, często nie tylko swoje pieniądze , ale i rodziny, często też popadają w długi.

ale dla firmy franczyzobiorcy, to normalny, zdrowy interes. Nikt mi nie przetłumaczy, że można założyć drugą lub trzecią jednostkę banku franczyzowego w mieście 20 tys i się z tego utrzymać i po 6 miesiącach, nie stracić wszystkiego.

albo firmowe sklepy odzieżowe w miastach do 50 tys w galeriach handlowych. przecież to strzał w plecy. Dlatego twierdze że franczyzodawca robi to świadomie, ale oczywiście zgodnie z prawem, bo przecież franczzyzobiorca nie jest osobą ubezwłanowolnioną, a jeśli jeszcze przynosi w garści 40 -50 tys, to w czym problem. Proponuje się mu wizualizację w wysokości 30 tys. gdzie przeciętny majster zrobiłby to za 8 tys.

 

są oczywiście systemy dobre, ale te wymagają nakładów finansowych i naprawdę ciężkiej pracy.

jeśli tego nie zrozumiemy i będziemy się podpierali nierealnymi wyliczeniami, zaczęrpniętymi z broszurek, to daj Boże zdrowie.

dlatego namawiam do uczciwego podchodzenia do sprawy, to nie jest HYDE PARK, to czytaja młodzi ludzie.

zastanawiam się komu tak naprawdę zależy aby wpuścic ich w kłopoty.........

13.06.2010
wypowiedzi: 69
*.warszawa.vectranet.pl

Tu sie zgodzę, większośc systemów nie widzi interesu w interesie biorcy. Jest obliczona tylko na szybki zysk, a nie wieloletni wzrost poprzez rozwój swoich partnerów.

Dlatego nie raz nawoływałem do niewiary w słowa i liczby podawane przez dawce systemu.

Ale to nie ten wątek.

13.06.2010
wypowiedzi: 94
*.160.203.24

wręcz przeciwnie

to dokładnie ten wątek !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

albo mówimy o konkretach, a liczby to moim zdaniem konkrety

albo mówimy o oczekiwaniach i domyslnych planach

a tu już możemy mówić i mysleć ............. co nam ślina na język przyniesie

przepraszam , ale nie jest to skierowane , do CIEBIE, czy do kogoś konkretnego.

decydując się na franczyzę , oczywiście decydujemy się na jakiś system, w którym mamy narzucone warunki, w którym franczyzodawca mówi nam że wszystko zależy od naszej pracy i jej efektów.

moim zdaniem to prawda , ale bardzo uproszczona, ponieważ nasze dochody rosną nie proporcjonalnie , do wielkości sprzedaży i do dochodów franczyzodawcy.

a systemy typu ........(może jednak nie będe wymieniał) to juz kompletna paranoja.

jest jeszcze druga strona medalu. I tu sypie głowę popiołem , i muszę się z tym zgodzić. Dzisiaj tylko działając w systemie można coś zarobić. Prywatny sklep z mydłem i powidłem, to już relikt przeszłości.............

najważniejsze to dobrze się obliczyć, i przyjąć plan minimum, i wiedzieć co zrobimy i jak się zabezpieczymy, gdy będzie szło żle, albo wogóle iść nie będzie

dlatego jeszcze raz nawołuje do urealnienia i zdrowego rozsądku

13.06.2010
wypowiedzi: 155
*.181.22.6

Jeśli potraktować ten wątek jako taki ogólnoporadnikowy ;-) dla młodzieży, to ja dodam od siebie: rozmawiajcie z ludźmi (a nie forami).

1. Z WIELOMA franczyzodawcami w interesującym Was rodzaju działalności. Także, a może zwłaszcza, z tymi, których oferta jest dla Was ZBYT droga. Możliwe, że powiedzą Wam o tym, że jest droga z przyczyn, dla których ona _po prostu_ musi być droga. I ta atrakcyjna, bardzo tania, może się okazać hmm nierealnie tania. Albo oparta o założenia, których nie powie Wam na początku tani dawca (np. że lokal wyremontujecie tanio, ale pod warunkiem, że przejmiecie lokal prawie gotowy, a ze stanu surowego to ZUPEŁNIE co innego, choć oczywiście też się da - ale nie za pieniądze z oferty...).

2. Z właścicielami firm-biorców interesującego Was systemu. Pojedźcie, pooglądajcie, powiedzcie o czym myślicie - większość właścicieli podzieli się z Wami jakąś wiedzą. Może będą ostrożni, może nie powiedzą wszystkiego. Ale rozmowa z nimi wiele Wam da...

3. Jeśli to możliwe odwiedźcie też placówkę własną systemu i pogadajcie z pracownikami - jako klient. Wiele o firmie się dowiecie w ten sposób.

Słuchajcie i obserwujcie wszystkich tych rozmówców i myślcie... Zadawajcie pytania korzystając z wiedzy uzyskanej w wyniku poprzednich rozmów...

Nawet jeśli te rozmowy wydadzą się Wam drogie/kłopotliwe to pomyślcie o tym, że wydanie kilku stów, strata niechby kilku dni, jest niczym wobec - nawet taniego - nieudanego eksperymentu wynikłego z nieprzemyślanego wyboru franczyzodawcy.

17.06.2010
wypowiedzi: 37
*.chello.pl

Teamt wątku jest "jakiego przychodu oczekujemy" ale wychodzi dla nie których "jaki mamy" i że to nie prawda. Czy to ktoś czyta? Ja nie wiem. Rozmawiam z ludźmi to dla niektórych franczyzna to taki amway. Możecie się śmiać ale miałem takie zwarcie przy piwku. A z drugiej strony Ci "inteligętniejsi" po przeczytaniu księżek RK, widzą tylko swoją przyszłość w MLM.

19.06.2010
wypowiedzi: 37
*.chello.pl

Proponuję aby zaglądający do tego wątku, poczytali kwietniowe wydanie gazetki. Są tam wyliczenia rentowności. Nie wiem kto i jak to dokładnie wyliczał ale np sklep z ubraniami, wkład własny koło 400tyś a zysk przed podatkiem 7tyś. W czerwcowym wydaniu są zakłady fryzjerskie, kokosów też nie ma.

19.06.2010
wypowiedzi: 155
*.181.22.6

we wszystkich numerach gazetki są takie wyliczenia.

I są hmm. no jakby to powiedział Młodkowski: zanim zrobicie taki biznes powtórzcie te obliczenia uwzględniając swoje lokalne uwarunkowania :-). Dokładnie tak samo wygląda to we franczyzie - franczyzodawca pokazuje nam takie wyliczenia, ale im też nie należy ślepo wierzyć. Np. mi się nie udało wejście w pewną franczyzę, bo w mojej okolicy po prostu NIE MA lokali o określonych parametrach w cenie zakładanej w biznesplanie. A po urealnieniu w bp kosztów lokalu biznes wygląda(ł) dużo gorzej...

30.08.2010
wypowiedź: 1
*.ssp.dialog.net.pl

Przy sklepie z firmową odzieżą zeby to wyglądało przyzwoicie w średnim mieście trzeba mieć ok. 380tyś. obrotu rocznie. Taki sklep to nieco ponad 30m2.  Po odjęciu towaru, liczac ze cudwnie mamy 50% marży co sie nie zdaża(165tys.), pracownika(ponad 30tys), czynszu (40tyś. chyba ze galeria to wiadomo ze dużo drożej) światła, wody, ogrzewania, kisięgowej, podatków związanych z prowadzeniem działalnosci gosp. to min. 20tyś. Wychodzi niby koło 10tyś. miesięcznie. Ale jak rocznie wyjdzie 340tyś. to tak koło 6tyś. I teraz jak zainwestujemy kase i chcemy zwrot to przy 10tyś. sie opłaca a przy 6 już nie moim zdaniem. Ale wszystko jest dużo bardziej skąplikowane, wystarczy chcoćby 2 mies. złych utargów i zalegamy z fakturami, opłatami itp. A lokal i towar trzeba jeszcze ubezpieczyć itp. Odziez i banki i tak moim zdaniem najbardziej się opłacają bo po co zakładac pizzerie firmową? u mnie w mieście najgorsza pizza jest ta firmowa, bo ktoś przyjął ze z kg. mąki ma wyjść tyle i tyle. Warsztaty samochodowe(jak ktoś sie zna to wie ile kosztuej sprzet i jaka konkurencja) albo porady prawne(zaoszczędzone 300zł. i płacz przez całe zycie) to wogóle porażka. To co mozemy otworzyć sami i gdzie marka nie ma żadnego znaczenia jest nie opłacalne. Dobra restauracja po 6 mies. działalności moze sobie wyrobic w 100tyś. mieście bardzo dobra marke i bedzie opłacalna. Dobry lokal to własny lokal lub od miasta, po pierwsze stabilność po drugie dużo mniejsze koszty, tyle ze obecnie kupić w dobrym punkcie się nie opłaca więc najlepiej już mieć. Problem jest tez z umową zwłąszcza gdy mamy narzucone przyjecie nowej kolekcji a góry wiadomo ze niektórych zeczy nie sprzedamy bo są nie udane i po prostu sprzedamy po kosztach albo wogóle. Nie znam sklepu, który potrafi w ciągu pół roku sprzedac wszystko to co zamówił, nie raz rzeczy wiszą po kilka lat. No i jak zwykle w końcu się przestanie opłacać, bo pojawią sie inne marki itp.(czasem 5, 10,15 lat) a zamknięcie sklepu i wyprzedaż to straty. Wbrew pozorom w Polsce dobrze sprzedają sie tylko drogie rzeczy(drogie to 200zł. za sweter).Ale to co napisałem jest wielce subiektywne wiec w innym mieście, regionie itp. moze się zupełnie nie opłacić lub wyglącać inaczej.

PROFIT system informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na forum. Usuwane będą wypowiedzi o treści reklamowej lub rażąco sprzecznej z zasadami dobrego wychowania.

Wypowiedzi mogą zamieszczać tylko zarejestrowani użytkownicy. Adres IP osoby zamieszczającej wypowiedź jest prezentowany wszystkim użytkownikom. Konta użytkowników będą blokowane w przypadku zamieszczania wypowiedzi reklamowych, niekulturalnych lub naruszających czyjeś dobre imię. W przypadku zauważenia nadużyć prosimy o kontakt: redakcja@franchising.pl.

Administrator forum porządkuje forum łącząc wątki o podobnej tematyce oraz poprawia nazwy tematów.

Redakcja zastrzega sobie prawo do wykorzystywania całości lub części wypowiedzi zamieszczonych na forum portalu Franchising.pl w artykułach publikowanych na portalu Franchising.pl i w miesięczniku Własny Biznes FRANCHISING.