Forum do artykułu: Medicine zamiast Reportera

03.11.2014
wypowiedź: 1
*.dynamic.chello.pl

Witamy, z przykrością informujemy, że zmiana Firmy Reporter na Medicine niestety nie wyszła firmie na dobre. W Reporterze kupowaliśmy często i chętnie. Była tam nie tylko dobra jakość i ceny, ale też możliwość (w razie konieczności) zwrotu bez jakichkolwiek warunków i "pułapek". Teraz niestety to się zmieniło. Ostrzegamy potencjalnych klientów szczególnie przed nieuczciwymi sprzedawcami, którzy nie informują o tym. Mieliśmy z żoną niemiłą (a nawet traumatyczną) przygodę w Galerii Riviera w Gdyni, gdzie oglądaliśmy dla żony kurtki. Pani ekspedientka (25.X. 2014 w godz12-15) namawiała nas mocno na zakup, zapewniając, że w razie czego mamy 14 dni na zwrot (BEZWARUNKOWO!). uPEWNIALIŚMY SIĘ O TYM WIELOKROTNIE, Żona nawet wróciła się jeszcze by to usłyszeć. Ekspedientka ani razu nie zająknęła się, że firma Medicine postawiła sobie na ladzie niewielką tabliczkę, z której wynika, iż zwrot może być jedynie po zakupie "karty podarunkowej" a to się wiąże z koniecznością dodatkowe zakupu w firmie w ciągu 1 roku. Mogła ta pani nas o tym uprzedzić w wielokrotnych rozmowach, ale nie - wolała nam wcisnąć towar, chcąc pewnie dostać za to swoją prowizję. Kiedy dwa dni później odkryliśmy, że kurtka nie jest tak ciepła ani gruba jak zapewniała ekspedientka i przyjechaliśmy ją zwrócić (zgodnie z ustalona możliwością) pani za ladą (blondynka w okularach przedstawiająca się jako zastępca kierownika) odmówiła nam kategorycznie, wskazując na tabliczkę, której i tak bez okularów nie przeczytalibyśmy. Opowiedzieliśmy jej, że jej podwładna wprowadziła nas w błąd a żona nie ma kolejny 300zł na wyłożenie na kolejną kurtkę. Nie pomogła żadna argumentacja. Pani za ladą groziła zawołaniem na nas policji, a w końcu wezwała kilku ochroniarzy. Kiedy przedstawiliśmy im sprawę, zaoferowali się, że będą świadkami spisania naszej skargi na firmę (dokładnie na obsługę) - dopiero wtedy "jakimś cudem" pani blondynka (odmówiła przedstawienia się) zgodziła się łaskawie na zwrot. Jednak niesmak i zniszczone nerwy i zdrowie (brutalne potraktowanie nas przez ekspedientkę i poczucie oszukania nas mogły się dla mnie skończyć tragicznie - mam tętniaka aorty i niedomykalność zastawki). Szkoda, że firma zmieniła swoje zasady I inaczej jest w większości porządnych firm jak choćby reserved, Van Graaf i wielu innych) Reporter uchodził zawsze w naszych oczach jako solidna firma (obsługa , jak choćby w Galerii Bałtyckiej we Wrzeszczu była wzorowa )Żona też wpadła w załamanie, niemal się tam popłakała, ale bezwzględne ekspedientki jedynie wzruszały ramionami wskazując na tabliczkę. Tabliczki może są ok, ale skoro zapewniono nas słownie to chyba nie musieliśmy się za nimi rozglądać. Naszym zdaniem to było zwykłe oszustwo, żeby nie powiedzieć gorzej. Chcieliśmy w ten sposób przestrzec przed zakupami w tej firmie, a w każdym razie prosimy bardzo uważać w kontaktach z obsługą w Gdyni, by nie zostać tam oszukanym i nie przechodzić podobnej traumy jak my. Pozdrawiamy: rozczarownani i oburzeni klienci.

11.09.2015
wypowiedź: 1
*.limes.com.pl

Szanowny Panie,

Jestem byłym (współ)pracownikiem salonu w CH Riviera / CH Batory w Gdyni, więc myślę, że bezstronnie mogę zabrać głos w tej sprawie.

Myślę, że sytuacja, która Państwa spotkała jest co najwyżej wynikiem niezrozumienia przez państwa zasad dokonywania zwrotów w Medicine.

Jednym z obligtoryjnych zadań kasjera w Medicine, jest informowanie Klientów o możliwości i zasadach dokonywania zwrotów i wymiany zakupionych przez Nich towarów. W skrócie: za dokonywany zwrot Klient nie otrzymuje gotówki.

W Medicine istnieje karta podarunkowa, jednak wykorzystywana jest wyłącznie w dwóch przypadkach:

1. Kiedy Klient chce zwrócić zakupiony uprzednio towar - wówczas karta podarunkowa zasilana jest kwotą równowartości zwracanego towaru. Oznacza to, że za zwrócony towar Klient nie otrzymuje pieniędzy "do ręki", tylko w formie "wirtualnej" środki te zasilają saldo karty podarunkowej. Środki te będą aktywne na karcie przez rok i można je wykorzystać w tym czasie podczas zakupów w dowolnym salonie Medicine.

2. Kiedy chce się "podarować" zakupy w salonie dowolnej osobie - wówczas karta zasilana jest wybraną przez Klienta kwotą i może być przekazana dowolnej osobie (przyjaciołom, rodzinie, etc.) w celu dokonania zakupów w salonach Medicine na terenie kraju.

Karta podarunkowa jest wykorzystywana również przy wymianie towaru na inny, o niższej cenie. Różnica między oddawanym towarem, a tym, na który Klient decyduje się zamiast niego, jest zwracana na kartę podarunkową. Czyli np. jeśli klient zwraca produkt za 100zł i zamiast niego wybiera produkt za 50zł, pozostająca różnica zostaje zapisana na karcie podarunkowej, którą można wykorzystać podczas kolejnych zakupów.

W kwestii obsługi dokonywanej przez salon w CH Riviera: ponieważ znam ekipę salonu osobiście, jestem pewien, że starała się pracować profesjonalnie. Przepraszam, ale nie chce mi się wierzyć w opisywane zdarzenie, gdzie wzywana była ochrona, etc. Myślę, że nieco - zapewne pod wpływem emocji - ubarwiliście Państwo opis zdarzenia.

Ufam, że moje wyjaśnienia okażą się pomocne i życzę samych pozytywnych wrażeń podczas kolejnych zakupów.

Z wyrazami szacunku,

Darek Staropiętka

PROFIT system informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na forum. Usuwane będą wypowiedzi o treści reklamowej lub rażąco sprzecznej z zasadami dobrego wychowania.

Wypowiedzi mogą zamieszczać tylko zarejestrowani użytkownicy. Adres IP osoby zamieszczającej wypowiedź jest prezentowany wszystkim użytkownikom. Konta użytkowników będą blokowane w przypadku zamieszczania wypowiedzi reklamowych, niekulturalnych lub naruszających czyjeś dobre imię. W przypadku zauważenia nadużyć prosimy o kontakt: redakcja@franchising.pl.

Administrator forum porządkuje forum łącząc wątki o podobnej tematyce oraz poprawia nazwy tematów.

Redakcja zastrzega sobie prawo do wykorzystywania całości lub części wypowiedzi zamieszczonych na forum portalu Franchising.pl w artykułach publikowanych na portalu Franchising.pl i w miesięczniku Własny Biznes FRANCHISING.