09.04.2017

Dobry pomysł na biznes

Pomysł założenia portalu Airbnb został uznany za niewart zainteresowania przez pięciu aniołów biznesów. Dziś firma warta jest ponad 25 mld USD. Jak nie przegapić perspektywicznego pomysłu na biznes?

Ziemia nie jest centrum wszechświata, i to ona kręci się wokół Słońca, a nie odwrotnie. To zdanie dla każdego człowieka, który ukończył kilka klas szkoły podstawowej, jest oczywistą oczywistością. Jednak nie należy zapominać, że za to twierdzenie wyśmiany został Arystoteles, stracony Giordano Bruno, uwięziony Galileusz. Idea naukowa, dopóki nie okaże się prawdziwa, wydaje się tylko chorym rojeniem. Podobnie rzecz ma się w biznesie. Pomysł na zarobek, który nie jest wdrażany w życie i nie okazuje się sukcesem, jest niewiele wart. Jednym z najbardziej jaskrawych przykładów z ostatnich lat jest serwis Airbnb. Jego założyciele w 2008 roku wysłali propozycje współpracy do siedmiu znanych aniołów biznesu z Doliny Krzemowej, oferując 10 proc. udziałów za 150 tys. USD. Pięciu aniołów uznało pomysł za niewarty zainteresowania, a dwóch nawet nie pokusiło się o jakąkolwiek odpowiedź na ofertę. Dziś Airbnb to firma warta około 25,5 mld USD, mająca 60 mln klientów w 191 krajach świata.

Książki na półce Fot. Pixabay.com

Brytyjska pisarka J.K. Rowling, autorka książek o Harrym Potterze, musiała połknąć gorzką pigułkę odrzucenia rękopisu pierwszej części przygód czarodzieja w aż 12 wydawnictwach. W tej chwili globalna marka Harry Potter – która obejmuje filmy, książki, zabawki i wiele innych produktów i usług – warta jest około 25 mld USD.

Innym przykładem z pogranicza sztuki i biznesu jest historia książek o Harrym Potterze. Twórczyni postaci i ich autorka, brytyjska pisarka J.K. Rowling, musiała połknąć gorzką pigułkę odrzucenia rękopisu pierwszej części przygód czarodzieja w aż 12 wydawnictwach. W tej chwili globalna marka Harry Potter – która obejmuje filmy, książki, zabawki i wiele innych produktów i usług – warta jest około 25 mld USD. Historia pokazała, że to były doskonałe pomysły biznesowe. Problem w tym, że ktoś je odrzucił. Zrobiły to osoby, które od lat działały w „swoim” biznesie, osoby doświadczone.

Według profesora Adama Granta – jednego z najbardziej szanowanych obecnie amerykańskich ekspertów od zarządzania i psychologii biznesu – menedżerowie i osoby na kierowniczych stanowiskach powinni przede wszystkim skupiać się na „pozytywnym” postrzeganiu pomysłów (wyszukiwaniu ich zalet), a nie na „negatywnym” (krytykowaniu, szukaniu w nich wad). Grant wskazał na niezwykle ciekawe badania Justina M. Berga, profesora zarządzania Stanford University, z których wynika, że artyści Cirque du Soleil byli mało krytyczni w stosunku do swoich pomysłów na nowe numery cyrkowe, a ich przełożeni z kolei zbyt krytyczni.

Są dwa podstawowe powody, dla których menedżerowie bardzo często odrzucają obiecujące pomysły biznesowe. Po pierwsze, boją się o swoje kariery. Jeśli menedżer odrzuci doskonały pomysł, nikt się o tym zapewne nie dowie. Jeśli zaakceptuje pomysł zły, to dowie się o tym całe otoczenie, a w dodatku pojawią się konsekwencje finansowe – tłumaczył Grant podczas wykładu na Aspen Ideas Festival 2016. – Po drugie, menedżerowie to zazwyczaj ludzie doświadczeni i to ich często gubi. Są przyzwyczajeni, że dany rodzaj produktu lub usługi odnosi sukces. Dlatego odrzucają wszystko, co nosi znamiona prawdziwej nowości, co znacząco różni się od oferty, która już jest na rynku – dodał.

Czy jest jakieś lekarstwo na tą swego rodzaju ślepotę menedżerów? – Zarządzający powinni poświęcać więcej czasu na przedstawianie i dyskutowanie swoich własnych pomysłów w swoim gronie, a nawet na szerszym forum. Jak pokazują badania, to powoduje, że stają się bardziej otwarci na pomysły podwładnych lub ludzi spoza firmy. Zaczyna się wykształcać w nich postawa kreatywna, a nie postawa zamknięta. Zaczynają poszukiwać powodów, dla których powinni dany pomysł zaakceptować, a nie przyczyn, dla których powinni go odrzucić – twierdzi Grant.

Przedsiębiorcy i anioły biznesu zwracają uwagę, że obecnie sporym problemem jest deficyt dobrych pomysłów biznesowych. – Większość pomysłów start-upowych można sfinansować przez rynek. Problemem jest brak pomysłów, a nie brak kapitału – powiedział portalowi Obserwator Finansowy Rafał Agnieszczak, twórca portali Fotka.pl i Furgonetka.pl.

Z pewnością zasada proponowana przez Adama Granta – o której więcej można przeczytać w jego najnowszej książce „Originals: How Nonconformists Move the World” – zainspiruje ludzi do nowych idei biznesowych. Z drugiej strony pamiętajmy, że innowacyjność ludzka nie zna granic, a dążenie do tworzenia nowych wynalazków jest odwieczne, wręcz zakodowane w ludzkiej naturze. Być może deficyt pomysłów, jaki w tej chwili obserwują eksperci, jest zjawiskiem przejściowym, związanym z momentem ewolucji, w którym znajdują się współczesne korporacje?

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0