27.02.2005

Agencja, dystrybucja, franczyza. Jak je odróżnić?

Franczyzobiorca w odróżnieniu od agenta działa na własny rachunek. I nie otrzymuje żadnych prowizji. Przeciwnie - to on uiszcza na rzecz franczyzodawcy opłaty za korzystanie z jego pakietu franczyzowego.

Franczyza to nie agencja

Istotą umowy agencyjnej jest zobowiązane się agenta do stałego pośredniczenia za wynagrodzeniem przy zawieraniu umów z klientami dającego zlecenie albo do negocjowani i zawierania umów w imieniu i na rachunek dającego zlecenie. Agent może więc występować w obrocie gospodarczym w dwojakim charakterze: pośrednika albo przedstawiciela.

Działalność agenta jako pośrednika ogranicza się do pośredniczenia, czyli do poszukiwania klientów, składania ofert i do dokonywania wszelkich czynności służących do przygotowywania umów. Agent dokonuje w tym zakresie czynności faktycznych i nie składa oświadczeń woli. Przygotowane umowy zawierane są przez podmiot, w imieniu którego agent występował, czyli dającego zlecenie. Natomiast sam agent nie jest stroną zawartej umowy.

W przypadku gdy agent umocowany jest do zawierania umów w imieniu i na rachunek dającego zlecenie mamy do czynienia z typowym stosunkiem przedstawicielstwa. Także i w tej sytuacji agent, działający jako pełnomocnik swego mocodawcy, nie jest stroną zawieranej umowy. Rzeczywistą stroną umowy jest dający zlecenie, na którego rzecz ta umowa została zawarta i któremu bezpośrednio przysparza potencjalnych korzyści. Za swe usługi agent otrzymuje wynagrodzenie w postaci prowizji.

Działalność agencyjna w praktyce często jest mylnie kojarzona jedynie ze sprzedażą ubezpieczeń. W rzeczywistości jednak zakres umów, jakie mogą być zawierane przy pomocy agenta zależy jedynie od rodzaju działalności prowadzonej przez dającego zlecenie. Obecnie sieci placówek bankowych działających na zasadzie agencji rozwijają Dominet Bank i Multibank. Nie mówiąc już o tym, że chyba każdy z nas zetknął się z Agencjami PKO BP i kioskami RUCH lub salonikami prasowymi Kolporter prowadzonymi przez agentów, nazywanych często ajentami lub, dość eufemistycznie, partnerami.

W odróżnieniu od agenta franczyzobiorca działa na własny rachunek. Dlatego też nie otrzymuje żadnych prowizji. Przeciwnie – to franczyzobiorca uiszcza na rzecz franczyzodawcy opłaty za korzystanie z jego pakietu franchisingowego.

Dystrybucja też nie franczyza

Umowy dystrybucyjne to jeden z rodzajów umów pośrednictwa handlowego. Najczęściej spotykany podział umów dystrybucyjnych wyróżnia dystrybucję wyłączną i selektywną.

Charakter dystrybucji wyłącznej polega na tym, iż podmiot dostarczający towary podmiotowi mającemu je rozprowadzać zapewnia mu jednocześnie wyłączność na określonym terenie. Jeśli ze wspomnianą wyłącznością związany jest obowiązek podmiotu rozprowadzającego towary do zaopatrywania się w towary wyłącznie u przedsiębiorcy będącego drugą stroną umowy dystrybucji wyłącznej to mamy do czynienia z tzw. zakupem wyłącznym. Rozwiązanie to często spotyka się w umowach dostawy piwa czy w umowach dostawy części zamiennych do podmiotów świadczących usługi serwisowe.

Dystrybucja selektywna przypomina nieco dystrybucję wyłączną. Dostawca zobowiązuje się sprzedawać towary jedynie dystrybutorom wybranym na podstawie określonych kryteriów, a ci z kolei zobowiązują się nie sprzedawać tych towarów dystrybutorom nie objętym porozumieniem. Jak widać, w odróżnieniu od dystrybutora wyłącznego dystrybutor selektywny nie korzysta z wyłączności terytorialnej. Z reguły na tym samym terenie funkcjonuje kilku dystrybutorów selektywnych. Ten rodzaj dystrybucji stosowany jest przy dystrybucji towarów, których sprzedaż wymaga odpowiedniego wyposażenia i specjalizacji (np.samochody, elektronika, dobra luksusowe).

Istotną różnię pomiędzy umowami dystrybucyjnymi a umową franchisingową stanowi ich zakres przedmiotowy. Umowy dystrybucyjne regulują jedynie kwestie dotyczące dystrybucji towarów. Natomiast istotą umowy franchisingowej nie jest dostarczanie towarów w celu ich dalszej odsprzedaży a uprawnienie i jednocześnie obowiązek franczyzobiorcy do korzystania z całego pakietu franchisingowego franczyzodawcy, na który składają się, między innymi, oznaczenia przedsiębiorstwa, wiedza i doświadczenie (know-how) oraz wsparcie ze strony franczyzodawcy – jednym słowem cała metoda prowadzenia biznesu opracowana przez franczyzodawcę- dodaje

Franczyza niejedno ma imię

Przebrnąwszy przez powyższe wywody uważny czytelnik z pewnością zorientował się, że nie wszystkie firmy występujące w katalogu firm franchisingowych zamieszczonym w FI są nimi w istocie. Wiele z nich to w rzeczywistości systemy agencyjne czy dystrybucyjne, choć ich przedstawiciele z uporem godnym lepszej sprawy twierdzą, że są to systemy franchisingowe. Ten upór równie często wynika z niewiedzy co ze zrozumiałej chęci skorzystania z dobrej reputacji jaką cieszy się franchising. Ale przecież rzetelnie prowadzony system agencyjny czy dystrybucyjny jest równie dobrze odbierany przez otoczenie co rzetelny system franczyzowy. Osobiście wolałbym być dystrybutorem selektywnym niż agentem do sprzedaży na zasadzie franszyzy.

Więcej: Franchising Info, nr 9

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0