22.12.2006

Samozatrudnienie po zmianie

1 stycznia 2007 r. weszła w życie znowelizowana ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT). Główną zmianą jaką wprowadza, jest nowa definicja działalności gospodarczej oraz tego, co nią nie jest.

Dla tysięcy Polaków, którzy prowadzą jednoosobowe firmy będzie to fundamentalna zmiana. Podobnie, jak dla przedsiębiorstw z którymi współpracują. Nowelizacja określa bowiem, w jakich przypadkach dana działalność nie będzie uznawana przez urzędników skarbowych za działalność gospodarczą. A co za tym idzie, odbierze możliwość korzystniejszego rozliczania się z fiskusem, według liniowej stawki 19 proc., oraz ZUS.

Według nowych przepisów, o działalności gospodarczej nie będzie można mówić jeśli:

  • odpowiedzialność wobec osób trzecich za rezultat tych czynności oraz ich wykonanie ponosi zlecający ich wykonanie;
  • są one wykonywane pod kierownictwem, oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez zlecającego te czynności;
  • wykonujący te czynności nie ponosi ryzyka gospodarczego związanego z prowadzoną działalnością.

    Urzędnicy zastrzegają jednak, że aby uznać, że dany przedsiębiorca nie wykonuje działalności gospodarczej, będą musiały wystąpić wszystkie wymienione powyżej przesłanki. Czyli, aby zachować status prowadzącego działalność gospodarczą, trzeba prowadzić ją na własny rachunek i ponosić ryzyko związane np. z nieuzyskaniem oczekiwanych wyników finansowych. Trzeba też będzie mieć własną siedzibę i samodzielnie podejmować decyzje, a nie wykonywać czyjeś polecenia. Równocześnie decyzję, czy samozatrudniający się jest przedsiębiorcą, będą wydawać urzędnicy skarbówek. Trzeba więc będzie to udowodnić. Jeśli to się nie uda, dana osoba zapłaci wyższe podatki i składki na ubezpieczenie zdrowotne.

    Według przedstawicieli Biura Ministra Finansów, celem przyjętej nowelizacji jest wykluczenie patologicznych sytuacji, w których pracodawcy zmuszali pracowników, do zakładania działalności gospodarczej, jedynie ze względu na chęć obniżenia kosztów pracy, choć w rzeczywistości ci pracownicy nadal wykonywali na rzecz pracodawcy te same czynności.

    Zgodnie z zapewnieniami, zapisy ustawy po nowelizacji nie odbiorą samozatrudniającym się możliwości opodatkowania według stawki 19 proc. i korzystniejszych warunków rozliczenia się z ZUS.

    Specjaliści, m.in. z Business Centre Club uważają, że nowelizacja nie rozwiąże problemu przymuszania pracowników do przechodzenia na samozatrudnienie. Może natomiast doprowadzić do poszerzenia szarej strefy i wzrostu bezrobocia. Wyjściem z sytuacji mogło by być stałe obniżanie kosztów pracy.
    (bog)

    Udostępnij artykuł

    Komentarze na forum

    0

    Michał Bogurat

    dziennikarz