Poleć stronę: Mariusz Pudzianowski: Siłacz to ma klawe życie
Adresat
wpisz adres email odbiorcy
Nadawca
wpisz adres email nadawcy
Wiadomość
możesz dopisać coś do wysyłanej wiadomości

01.04.2007

Mariusz Pudzianowski: Siłacz to ma klawe życie

Sport to jedynie zabawa. Nie da się z niego wyżyć, dlatego zająłem się biznesem – mówi Mariusz Pudzianowski, trzykrotny mistrz świata w kategorii Strong Man.

Dlaczego zdecydował się Pan na działalność biznesową?
Życie mnie do tego zmusiło. Ze sportu zwyczajnie nie da się w tym kraju wyżyć. Proszę nie myśleć, że to, co mam (siedzimy w gustownie urządzonym biurze siłacza, a przed budynkiem stoi nowy mercedes klasy S – jak twierdzi Pudzianowski – należący do taty) wywalczyłem na sportowych arenach. Sport to tylko hobby, miły dodatek.

Mariusz Pudzianowski, właściciel restauracji oraz szkół ochrony

W jakich branżach Pan inwestuje?
Głównie w nieruchomościach, mam kilka restauracji i drobniejszych lokali gastronomicznych. Oprócz tego założyłem również szkołę ochrony mienia i osób Pudzian Academy. Mamy już kilka placówek, działają m.in. w Krakowie, Sosnowcu i Bielsku Białej. Planujemy otwierać kolejne, sprzedając licencje na prowadzenie szkół.

Fragment wywiadu opublikowanego w miesięczniku Własny Biznes Franchising nr 4/2007

Przeczytaj książkę, w której 35 cenionych osób z pierwszych stron gazet opowiada w wywiadach, jak założyli własne firmy i jak inwestują swoje pieniądze: Kondrat, Santorski, Młodkowski, Pascal, Superniania, Tymochowicz, Grycan, Jacyków, Urbański, Batycka, Fibak, Pakosińska, Boniek, Galiński, Najsztub, Linda, Pudzianowski, Figura, Mordasewicz, Janda, Bralczyk, Kuczyński, Orłoś.