Poleć stronę: Piotr Tymochowicz: Manipulacja na sprzedaż
Adresat
wpisz adres email odbiorcy
Nadawca
wpisz adres email nadawcy
Wiadomość
możesz dopisać coś do wysyłanej wiadomości

01.10.2008

Piotr Tymochowicz: Manipulacja na sprzedaż

Jeżeli przyjrzymy się nazwiskom z listy 100 najbogatszych, to zauważymy, że te osoby niczym specjalnie się nie wyróżniają. Najczęściej nie są ani specjalnie inteligentne ani utalentowane. Potrafią natomiast nawiązywać błyskawicznie skuteczne relacje międzyludzkie i to jest istotą sukcesu w biznesie - mówi Piotr Tymochowicz, doradca ds. wizerunku i marketingu, właściciel Szkoły Transformacji.

W swojej książce "Biblia skuteczności" umieścił Pan dedykację biznesową: Dla ludzi biznesu, którzy jeszcze mają złudzenia, że umiejętności merytoryczne wystarczą do osiągnięcia sukcesu. Co według Pana jest niezbędne, aby zaznać biznesowego triumfu?
Jeżeli przyjrzymy się nazwiskom z listy 100 najbogatszych, to zauważymy, że te osoby niczym specjalnie się nie wyróżniają. Najczęściej nie są ani specjalnie inteligentni ani utalentowani. Potrafią natomiast nawiązywać błyskawicznie skuteczne relacje międzyludzkie i to jest istotą sukcesu w biznesie.

Piotr Tymochowicz, doradca ds. wizerunku i marketingu, właściciel Szkoły Transformacji.

Obecnie współpracuje Pan z biznesmenami zamiast z politykami. Skąd ta zmiana?
Jestem powszechnie znany ze współpracy z politykami, ale tak naprawdę zawsze to był tylko margines mojej działalności - jakieś 10 procent. Od zawsze częściej współpracowałem z biznesmenami. Z tym że jest to mniej spektakularne i w związku z tym mniej nagłaśniane.

Z jakim politykiem chciałby Pan pracować, a nie było Panu to dane?
Bardzo lubię i cenię prywatnie Janusza Korwin-Mikkego i uważam, że bardzo przydałby mu się PR polityczny. Niestety on nigdy tego nie chciał. Zawsze uważał, że sam sobie poradzi.

Nie chciał Pan podjąć współpracy z Piotrem Misztalem, mimo że oferował Panu za nią pół miliona złotych. Dlaczego?
Doradcy ds. wizerunku nie można traktować jak sprzedawcy warzyw czy konsultanta banku. Oni nie mogą nie przyjąć pieniędzy albo uruchomić konta, bo ktoś im się nie podoba. Ja mogę i korzystam z tej wolności. Współpracuję tylko z tymi klientami, którzy są dla mnie partnerami, których szanuję. Znakomitej większości polityków nie wpuściłbym nawet na klatkę schodową, nie mówiąc o podaniu ręki.

Fragment wywiadu opublikowanego w miesięczniku Własny Biznes FRANCHISING nr 10/2008

Przeczytaj książkę, w której 35 cenionych osób z pierwszych stron gazet opowiada w wywiadach, jak założyli własne firmy i jak inwestują swoje pieniądze: Kondrat, Santorski, Młodkowski, Pascal, Superniania, Tymochowicz, Grycan, Jacyków, Urbański, Batycka, Fibak, Pakosińska, Boniek, Galiński, Najsztub, Linda, Pudzianowski, Figura, Mordasewicz, Janda, Bralczyk, Kuczyński, Orłoś.