13.01.2009

Menedżer na kłopoty

Jasny system motywacyjny, proste reguły oceny oraz otwartość i chęć do rozmowy managerów z pracownikami, to podstawowe zasady komunikowania i współdziałania w okresie kryzysu finansowego – czasie, w którym pracodawcy częściej niż zwykle zmuszeni są do zwalniania pracowników.

Wiele firm nie przygotowało się na kryzys i nie opracowało jeszcze jasnej strategii postępowania. Nie wiadomo, kto ma rozmawiać z pracownikami, a także w jaki sposób to robić. Pracownicy nie przypuszczają, że takie działania to skutek braku planu. Sądzą, że krępujące milczenie wynika ze złej woli ich szefów – szefowie wiedzą, tylko nie chcą powiedzieć – uważają. Oczywiście w myśl zasady, że boimy się najbardziej tego, czego nie znamy, zdezorientowani pracownicy wyobrażają sobie najgorsze. Są zdemotywowani, przestraszeni, pracują nieefektywnie. Żyją w niepewności, próbując patrzeć szefom głęboko w oczy i na podstawie ich nastrojów wróżyć, czy mają zacząć szukać innej pracy.

Anita Chmara, Ekspert Berndson (firmy oferującej szkolenia biznesowe z zakresu zarządzania, sprzedaży, negocjacji, marketingu, finansów, przeprowadzane w formie praktycznych i interaktywnych warsztatów) podpowiada kilka zasad, wg których menedżerowie powinni postępować w czasie kryzysu, aby pracownicy czuli się spokojniej i koncentrowali się na pracy a nie na plotkach.

- Przede wszystkim menedżerowie powinni słuchać pracowników, odpowiadać na ich pytania oraz wyjaśniać sytuację, a także być dostępni, tzw. otwarte drzwi. Oczywiście nie oznacza to, że w sytuacji kryzysowej cały swój czas mają poświęcać wyłącznie na rozmowy z pracownikami. Ważne jednak, by każdy w firmie wiedział, że nikt nic przed nim nie ukrywa. Pracowników należy otwarcie, szybko i szczerze informować o sytuacji. Nie chodzi o to, by straszyć ludzi lecz skoro wiemy, że będą redukcje, to nasi pracownicy powinni o tym wiedzieć. Powinni znać zasady, według których redukcje będą się odbywać. To buduje poczucie bezpieczeństwa u tych, którzy mają w pracy pozostać - mówi Anita Chmara.

- W okresie kryzysu szczególnie powinni pamiętać o tym, że idą ramię w ramię ze swoimi pracownikami. Kryzys dotyczy nie tylko ich pracowników, ale także ich samych. Zakupy luksusowych samochodów czy zamawianie kosztownych aranżacji gabinetów nie wpłynie w tej sytuacji dobrze na nastroje w firmie. Jeśli menedżerowie rezygnują z jakichś przywilejów, pracownicy powinni to wiedzieć. Zrozumieją, jeśli ocenią, że trudna sytuacja dotknęła wszystkich. Chętniej przygotują się do wzmożonej pracy po to, by wspólnie przetrwać kryzys i wyjść na prostą - podsumowuje.

Obecna sytuacja ekonomiczna zmusza pracodawców także do częstszego zwalniania pracowników niż w okresie hossy. Nie każdy wie jak należy to zrobić. Wielu managerów ma z tym problem, czysto ludzki. Jak należy zwalniać pracowników? Według Anity Chmary Eksperta Berndson – rzeczowo, z krótkim uzasadnieniem i w cztery oczy.

- Ze względu na szacunek dla pracownika, konieczna jest rozmowa w cztery oczy. Powiedz dlaczego zwalniasz, ale niezbyt długo – żeby tej nieprzyjemnej chwili nie przeciągać. Bez zawiłego tłumaczenia się i przepraszania (masz powód). Krótko, zwięźle, uprzejmie – radzi Anita Chmara. - Nie jest też dobrze, jeśli pracodawca zaczyna w tym momencie mówić o zasługach pracownika. Bo skoro było tak dobrze, to dlaczego to zwolnienie?

(agaka)

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Agnieszka Kamińska

dziennikarz
Napisz do autora