06.07.2009

Telefon dla biznesu

Prawdziwą żyłą złota, dla operatorów sieci komórkowych i współpracujących z nimi firm, są klienci instytucjonalni. Dlatego operatorzy stają na głowie, by zapewnić im fachową obsługę i ofertę, która zaspokoi ich potrzeby.

Z raportu Urzędu Komunikacji Elektronicznej wynika, że w 2008 sektor usług telekomunikacyjnych zanotował wzrost o 5,5 proc. i osiągnął wartość 48 mld zł. Jednak rynek telefonii komórkowej powoli się nasyca i ma ograniczone możliwości rozwoju. Na statystycznego Polaka przypada prawie 1,2 numeru. W tej sytuacji na wzrost rynku raczej nie można już liczyć. Rośnie mobilność abonentów, którzy od szóstego lipca mogą bezpłatnie przenosić numer pomiędzy sieciami. Problemem jest też kryzys, który zmusił wielu użytkowników do rezygnacji z niektórych usług i szukania tańszych rozwiązań. Czy branża telekomunikacyjna ma jeszcze jakąś przyszłość?

Szansą na sukces w telekomunikacji jest skierowanie swojej oferty do konkretnej grupy konsumentów, indywidualnych bądź korporacyjnych. Małą, choć najbardziej dochodową grupą, są klienci instytucjonalni.
- W obecnej sytuacji spowolnienia gospodarczego, zwiększone jest zapotrzebowanie na doradztwo w obszarze obniżania kosztów, w tym także kosztów usług telekomunikacyjnych
- wyjaśnia Dariusz Kołodziejczyk, prezes zarządu Optimo. Firma sprzedaje usługi sieci komórkowej Orange i postawiła na tworzenie oraz prowadzenie biur zajmujących się bezpośrednią obsługą biznesu.

Biznes wymaga od operatora odrębnego traktowania każdego klienta i dopasowania usług do jego potrzeb. Klienci instytucjonalni wysoko cenią sobie osobisty kontakt z doradcą, który zna sytuację obsługiwanej firmy i wie, jakie rozwiązania może jej zaproponować.

(mak)