09.09.2009

Moje auto świadczy o firmie

Z silnikiem benzynowym czy diesla? Japoński czy niemiecki? Podobne rozterki ma wielu przedsiębiorców kupujących auto dla firmy. Co zrobić, by wybrać najlepszy samochód?

Dla współczesnego przedsiębiorcy samochód stał się narzędziem pracy. Wykorzystywany jest nie tylko do przemieszczania się z domu do firmy, ale przede wszystkim do służbowych podróży. Gdy dochodzi do zakupu nowego pojazdu biznesmen staje przed dylematem jaką wybrać markę, na jaki silnik i wyposażenie się zdecydować. Nie mniej istotne przy podejmowaniu decyzji są późniejsze koszty zakupu paliwa czy napraw. Przedsiębiorca może sam kupić samochody i samodzielnie zarządzać swoją flotą. Może też zlecić to zadanie wyspecjalizowanej firmie.

Czym jeździ polski biznes?

Z obserwacji przedstawicieli firm działających w branży motoryzacyjnej wynika, że polskie firmy najczęściej użytkują dwa typy pojazdów: małe oraz kompaktowe. Najpopularniejszymi markami w obu segmentach w Polsce są: Ford, Opel, Toyota, Skoda, Renault, Volkswagen. Peugot. Klienci firm zarządzających flotą decydują się głównie na wybór pojazdów z silnikami benzynowymi o pojemnościach 1 i 1,4 litra oraz silnikami diesla o pojemności 1,9. Dobór typu auta dla pracownika uzależniony jest od funkcji, jaką zatrudniony pełni w przedsiębiorstwie.

­

- O tym, kto dostanie auto, decydują ściśle określone zasady i kryteria – mówi Roman Wilkoszewski, szef biura prasowego TP SA. -­ W naszej firmie przyznajemy samochody imiennie lub konkretnym komórkom organizacyjnym. Wszystko uzależnione jest od zakresu wykonywanych obowiązków.

Na auto mogą liczyć przede wszystkim handlowcy, których zadaniem jest pozyskanie nowych klientów dla TP SA oraz menedżerowie. Handlowcy zazwyczaj dostają małe auta np. toyotę yaris, opla corsę lub renault clio. Do tej pory były to auta w najuboższej wersji wyposażenia, mające np. tylko jedna poduszkę powietrzną i pozbawione klimatyzacji. Jednak coraz częściej handlowcy mogą liczyć na lepiej wyposażone pojazdy. Wynika to z tendencji związanej z wyposażeniem aut przez producentów. Obecnie koncerny już nawet podstawowe wersje wyposażają np. w ABS czy klimatyzację, choć jeszcze kilka lat temu za wszelkie dodatki do najuboższej wersji auta trzeba było słono dopłacić.

Menedżerowie dostają zazwyczaj auta klasy kompaktowej. Są to najczęściej Fordy Focusy, Toyoty Corolle, Ople Astra, Renault Megane. Auta mają już dość bogate wyposażenia obejmujące m.in. klimatyzację, ABS, elektryczne regulowane szyby, lusterka.

Na jeszcze lepsze pojazdy mogą liczyć menedżerowie zajmujący w hierarchii wyższą pozycję. W przypadku top menedżerów samochód podkreśla bowiem nie tylko pozycję zajmowaną przez menedżera w firmie, ale także pokazuje prestiż przedsiębiorstwa. Auta top menedżerów są już wyposażone we wszelkie nowinki techniczne np. inteligentne systemy bezpieczeństwa. Mają też bardzo bogate wyposażenie obejmujące m.in.: klimatyzację, ABS, ESP, podgrzewane lusterka i siedzenia. W tej gamie również przodują modele wymienianych wcześniej marek. Do najpopularniejszych aut należą ford mondeo, renault laguna, toyota avensis, volkswagen passat. Tomasz Ślepowroński z firmy ALD Automotive zauważa jednak nową tendencję.

­

W rynku samochodów dla top menedżerów wzrasta udział aut gabarytowo zbliżonych do najbardziej popularnych marek segmentu średniego, ale produkowanych przez koncerny uznane za niezwykle prestiżowe. Dlatego menedżerów coraz częściej można spotkać za kierownicami saabów 9-3, audi A4, volvo S60 czy bmw serii 3.

Dla prezesów, dyrektorów czy właścicieli firm zarezerwowane są najbardziej luksusowe, a co za tym idzie, najdroższe pojazdy. Prezesi banków, firm ubezpieczeniowych czy firm telekomunikacyjnych obok najlepszych modeli mercedesa, jaguara czy bmw, mogą liczyć też na osobistego kierowcę.

Wybieramy auto, czyli jak nie przepłacić

Gdy przedsiębiorca potrzebuje dla swojej firmy jeden lub dwa samochody zazwyczaj samodzielnie decyduje o zakupie. Wystarczy, że poświęci kilka dni na przegląd ofert salonów. Może osobiście wybrać się do salonów lub w internecie poznać ofertę samochodowych koncernów. Internetowe katalogi producentów zawierają cenniki, dane techniczne pojazdów, oferty promocyjne.

­

- Przed kupnem nowego auta wolałem pójść do salonu, bo nie tylko uzyskałem fachowe odpowiedzi, ale również poradę przy wyborze – mówi Piotr Frąckowski, prowadzący małą firmę gastronomiczną. - ­ Potrzebowałem samochodu, nie tylko do przewożenia towarów z hurtowni do firmy, ale także do rodzinnych wyjazdów w weekendy czy wakacje. Dlatego wybrałem się do salonów Peugota, Citroena, Fiata i Volkswagena.

Przedsiębiorca ostatecznie zdecydował się na zakup Volkswagena Caddy napędzanego jednostką wysokoprężną. Główne znaczenie mają ceny ropy, spalanie paliwa oraz gwarantująca wysoką jakość marka niemieckiego koncernu. Nie bez znaczenia był tez rabat uzyskany przy zakupie oraz możliwość odliczenia od ceny auta podatku VAT.

W odmiennej sytuacji znajdują się firmy decydujące się na zakup wielu samochodów. Przy tworzeniu dużej floty trudno bowiem samodzielnie zebrać interesujące biznesmena dane o cenie i wyposażeniu. Dlatego przy zakupie większej liczby pojazdów warto rozważyć ogłoszenie przetargu.

­

- Przed wyborem samochodów dokonujemy najpierw analizy ekonomiczno-podatkowej – wyjaśnia Roman Wilkoszewski. - ­ Ważna jest dla nas przede wszystkim cena pojazdów oraz możliwości skorzystania z odliczeń podatku VAT. Dlatego zakup poprzedza rozpisanie przetargu na dostawę aut. Konkretną markę wybieramy spośród trzech wyłonionych w przetargu dostawców.

Obok decyzji o sposobie zakupu ­ samodzielnym czy za pośrednictwem firmy ­ równie ważne jest zdecydowanie się na dany typ pojazdu. Decyzja uzależniona jest od potrzeb przedsiębiorstwa. Jeśli auto służyć ma zarówno przewożeniu ludzi i towarów warto pomyśleć o samochodzie typu kombi. Oferta jest bardzo rozległa. Praktycznie każdy koncern dysponuje pojazdami o nadwoziu typu kombi. W swojej ofercie mają je m.in. Toyota, Honda, Skoda, Volkswagen, Citroen, Renault, Peugot i Fiat.

Jeśli auto ma być przeznaczone dla handlowca, warto pomyśleć o małym pojeździe z silnikiem o niedużej pojemności. Wybór np. toyoty yaris lub renault clio przełoży się na niższą cenę zakupu oraz oszczędniejszą eksploatację. Samochody segmentu B, podobnie jak w przypadku aut typu kombi, oferuje większość światowych koncernów motoryzacyjnych. Na wybór niedużych aut zdecydowała się TP SA.

­

Większość aut naszej floty, to pojazdy małe i ekonomiczne, wykorzystywane głównie jako narzędzia pracy w komórkach sprzedażowych oraz technicznych – wyjaśnia rzecznik koncernu.

Jednak dla firm ważne jest nie tylko to czy auto będzie małe i ekonomiczne, czy też duże i paliwożerne. Samochód stał się bowiem także jednym z elementów tworzących wizerunek koncernu i oferowanych przez firmy marek.­ Dlatego auta muszą być nowoczesne, dobrze wyposażone i reprezentacyjne ­ dodaje Wilkoszewski.

Gdy przedsiębiorca dokona wyboru wielkości auta oraz marki pojazdu, powinien też zastanowić się nad wyborem rodzaju silnika. Musi rozstrzygnąć czy optymalnym wyborem będzie zakup pojazdu napędzanego benzyną czy też olejem napędowym. Decyzja rzutować będzie na koszty eksploatacji auta.

­

- O wyborze typu silnika, jaki znajdzie się pod maską naszych samochodów rozstrzygają relacje cen benzyny do ropy – mówi rzecznik TP SA. ­- Dlatego obecnie w większości przypadków decydujemy się na auta z silnikami wysokoprężnymi. Oprócz niewielkiego spalania silniki diesla mają wiele dodatkowych zalet. Są m.in. bardziej trwałe, co w przypadku dużych przebiegów ma niebagatelne znacznie, bo rzadziej się psują.

Samodzielne czy przez outsourcing

Wybór pomiędzy samodzielnym decydowaniem o własnej flocie, a zleceniem zarządzania parkiem samochodów firmie zewnętrznej, to niekiedy spory kłopot. Menedżer stoi przed dylematem czy samodzielnie śledzić przebiegi, pamiętać o naprawach, serwisie, tankowaniu. Czy też zlecić dbanie o auta firmie zewnętrznej.

­

- Prowadzimy swoją flotę samodzielnie -­ wyjaśnia Kazimierz Wojtaszek z Henkela. - Nasza flota liczy 400 aut i o wszystkie dbamy sami. Musimy dopilnować by zawsze były sprawne, zatankowane i czyste. Sami też rozliczamy pracowników z przejachanych kilometrów i zużytego paliwa.

Obecnie coraz większą popularność zyskuje jednak wynajmowanie samochodów. Takie usługi świadczy w Polsce coraz więcej firm.

­

- O wynajmie aut zadecydowały w naszym przypadku sprawy ekonomiczno-prawne ­- wyjaśnia Roman Wilkoszewski z TP SA.­ - Najmowane auta stanowią prawie 85 proc. naszej floty. Outsourcing pozwala nam pozbyć się kosztów eksploatacji samochodów. Płacimy stały abonament miesięczny i firma zewnętrzna zobowiązana jest dbać o nasze samochody.

Trzeba jednak zaznaczyć, że firmy oferujące wynajem i zarządzanie flotą mają w ofercie jedynie auta o masie do 3,5 tony. Dlatego jeśli przedsiębiorca zechce mieć w swoim parku maszyn np. ciężarówkę będzie musiał kupić ją na własną rękę.

- Jak dużą zaletą jest wynajmowanie aut - przekonuje Tomasz Ślepowroński z firmy ALD Automotive, która świadczy takie usługi. Firma działa w Polsce od 2003 roku. W polskiej flocie oferuje 3 200 aut, a z usług ALD korzysta 250 klientów.

­

- Wynajęcie auta pozwala m.in. na obniżenie kosztów, bo klient nie płaci za całe auto lecz jedynie za utratę jego wartości przez okres wynajmu – wyjaśnia dyrektor zarządzający ALD.

W firmie zarządzającej flotą auta można wynająć na określony czas, zazwyczaj na okres od 24 do 44 miesięcy. W zamian za stały miesięczny abonament klient otrzymuje pełną obsługę, obejmującą serwis, ubezpieczenie, likwidację szkód powypadkowych, assistance. Jeśli klient sobie życzy możliwe jest też włączenie do oferty kart paliwowych. Wtedy firma przygotowywać będzie raporty dotyczące przebiegów każdego pojazdu oraz rozliczać koszty zakupu paliwa.

Decydując się na wynajęcie floty przedsiębiorca musi liczyć się z kosztami. Ceny uzależnione są od wyboru marki, rodzaju i pojemności silnika, liczby wynajmowanych samochodów. Najniższy abonament to średnio 1 tys. zł miesięcznie za jedno auto. Ale im wyższy standard, tym wyższa cena. Ponosząc koszty klient samodzielnie decyduje o wyborze marki, modelu, wyposażeniu samochodów oraz rodzajach i pojemnościach silnika. O opłacalności wyboru firmy zewnętrznej można mówić wówczas, gdy wynajęta flota liczyć będzie minimum 10 samochodów. Zyskają też na pewno firmy, których pracownicy użytkują auta regularnie i w 3 lata są w stanie pokonać jednym pojazdem ponad 120 tys. km. Według Tomasza Ślepowrońskiego na wybór firm zewnętrznej zarządzającej flotą decydują się przede wszystkim duże koncerny mające rozbudowane sieci sprzedaży np. kosmetyczne, spożywcze czy telekomunikacyjne.

Wynajem coraz popularniejszy

Co ma więc zrobić rodzimy przedsiębiorca zastanawiający się nad wymianą samochodów w swojej firmie? Eksperci doradzają małym firmom, którym do prowadzenia działalności wystarcza jedno lub kilka aut, samodzielny zakup wybranego modelu. Według opinii specjalistów z branży najbardziej racjonalnym rozwiązaniem będzie też samodzielne zarządzanie swoimi pojazdami. Wynajęcie firmy zarządzającej flotą może obciążyć budżet przedsiębiorstwa niepotrzebnymi kosztami. Duże firmy, dysponujące kilkudziesięcioma, a niekiedy nawet i kilkuset autami mają dwa wyjścia. Pierwsze to samodzielne zarządzanie, a co za tym idzie zatrudnienie odpowiedzialnych za flotę specjalistów. Drugie wyjście, to podążanie ścieżką obraną przez koncerny zagraniczne, które zlecanie wyspecjalizowanych usług, w tym zarządzania flotą, traktują jako normę. Wynajmowanie flot będzie coraz bardziej popularne, bo zdaniem Tomasza Ślepowrońskiego rynek wynajmu samochodów w Polsce będzie się z roku na rok powiększał.

­

- Nasze wyliczenia wskazują, że tempo wzrostu oscylować będzie w przedziale 15-18 proc. rocznie ­- mówi dyrektor zarządzający ALD. - Rozwój rynku powinien trwać jeszcze przez około pięć lat. Głównym odpowiedzialnym za stałe zwiększanie się zapotrzebowania na usługi wynajęcia samochodów jest boom inwestycyjny, który trwa w Polsce. Jeśli boom się utrzyma, a zapotrzebowanie na wynajem floty będzie rosnąć, ceny usług zaczną spadać.

Michał Bogurat

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0

Michał Bogurat

dziennikarz