23.11.2009

Firmom będzie łatwiej o pieniądze

Zastój na rynku kredytów dla firm powoli dobiega końca. Ekonomiści oczekują, że banki powoli odkręcą kurki z gotówką dla przedsiębiorstw. Ich zdaniem wskaźniki finansowe firm poprawiły się na tyle, że instytucje kredytujące nie mają powodów do utrzymywania restrykcyjnych zasad pożyczania pieniędzy.

Specjaliści z NBP dodają z kolei, że sektor bankowy cierpi raczej na nadpłynność, niż na brak bieżących środków finansowych. Nie może więc być mowy o dalszym zatrzymywaniu strumienia środków. Rok 2009 upłynął pod znakiem zaostrzania warunków udzielania kredytów korporacyjnych. Rygorystyczne kryteria udzielania pożyczek są wynikiem kryzysu finansowego. Banki mają w pamięci błędy popełnione w przeszłości i nie chcą kredytować przedsiębiorstw nierentownych.

Od października 2008 r. do końca września 2009 r. portfel kredytów dla firm zmalał o 13 mld zł.

Od października 2008 r. do końca września 2009 r. portfel kredytów dla firm zmalał o 13 mld zł. Według analityków BRE na koniec przyszłego roku zaobserwujemy roczny wzrost podaży kredytów na poziomie 4 proc. To niewiele, ale dynamika w przeciwieństwie do obserwowanej w tym roku, będzie dodatnia.

- W pierwszej połowie przyszłego roku większość gospodarek światowych będzie notować wzrosty, więc banki w Polsce najprawdopodobniej zwiększą pulę kredytów korporacyjnych – uważa Piotr Kuczyński, główny analityk w Xelion. Zdaniem eksperta nie ma także zagrożenia, że NBP zacznie podnosić stopy procentowe w obawie przed inflacją, co dodatkowo osłabiłoby akcję kredytową. - Inflacja w przyszłym roku będzie miała stosunkowo wysoką tegoroczną bazę na poziomie ok. 3 proc. Dodatkowo eksperci prognozują, że w przyszłym roku może ona spaść nawet do 1 proc., a w takim wypadku nie będzie mowy o podnoszeniu stóp. Interes banków leży w udzielaniu kredytów, więc ich obecna polityka w kwestii pożyczania pieniędzy nie może trwać długo.

(gum)