08.02.2010

Zanim zaufasz kontrahentowi...

Upewnij się, czy warto ubić z nim interes. Współczesne instrumenty prawno-administracyjne i usługi windykacyjne pozwalają prześwietlić biznesowych partnerów. Ostrożności nigdy za wiele, bo zapobiegać jest łatwiej, niż leczyć.

Bankowo coraz lepiej
Świat powoli próbuje oswobodzić się z żelaznego uścisku gospodarczego kryzysu, wiele rozwiniętych gospodarek wciąż czeka na pierwsze pozytywne wskaźniki ekonomiczne. Polski kryzys nie dotknął tak, jak innych krajów europejskich, a niektóre dane wręcz nie pozwalają wierzyć, że nasz kraj w ogóle miał okazję odczuć globalne spowolnienie. Tak jest z statystykami dotyczącymi popularności usług bankowych w Polsce.

- Liczba placówek bankowych wzrosła z 13 tys. 468 w 2007 r. do blisko 15 tys. w listopadzie 2009. Od początku 2008 r. do końca pierwszego kwartału 2009 r. liczba osób korzystających z bankowości internetowej wzrosła z 6,1 mln zł do 8,4 mln zł. W 2009 r. przybyło 10 tys. bankomatów, w których Polacy dokonali transakcji za prawie 63 mld zł – mówił prezes Związku Banków Polskich, Zbigniew Pietraszkiewicz, podczas konferencji na temat efektywnego zarządzania przedsiębiorstwem zorganizowanej przez Business Centre Club. - Można śmiało powiedzieć, że w tym zakresie kryzysu nie obserwujemy.

Rosnąca świadomość internetowych usług bankowych wśród Polaków jest niestety równoznaczna z proporcjonalnie rosnącą liczbą nadużyć, jakich dopuszczają się klienci indywidualni oraz przedsiębiorstwa. Skala przestępstw w obrocie gospodarczym wynikająca z posługiwania się dokumentem innej osoby bądź z podrabiania dokumentów tożsamości przybrała w ostatnich latach zatrważające rozmiary.

- Dla złodzieja w ukradzionym portfelu o wiele cenniejszy niż banknot jest dokument potwierdzający tożsamość – mówił podczas konferencji Dariusz Kozłowski, wiceprezes Centrum Prawa Bankowego i Informacji. - W 2009 r. powstrzymano prawie 10 tys. prób wyłudzeń kredytów na łączną kwotę 321 mln zł. Za te pieniądze można by np. sfinansować roczną działalność wszystkich muzeów w Polsce albo kupić 200 tys. zestawów komputerowych dla szkół.

Dlaczego zatem liczbę przypadków posługiwania się dokumentem innej osoby udało się ograniczyć z 33,7 tys. w 2003 do 19,7 tys. w 2008 r? Sytuacja poprawia się dzięki coraz szerszemu wykorzystaniu instrumentów sektora bankowego, pozwalających na efektywne kontrolowanie nieuczciwych klientów.

Zastrzeżony, czyli bezpieczny

Jednym z nich jest System Dokumenty Zastrzeżone, opracowany przez Związek Banków Polskich. Funkcjonuje od 12 lat i jest jedyną w Polsce ogólnodostępną bazą danych identyfikujących zastrzeżone (m.in. utracone i skradzione) dokumenty tożsamości. System jest dostępny w trybie online, a za jego pośrednictwem mogą być zastrzegane także dokumenty osób nie będące klientami banków.

14,3 mld zł – tyle w listopadzie 2009 roku wyniosła łączna kwota zaległych płatności Polaków według danych Biura Informacji Gospodarczej Informonitor.

Po zgłoszeniu skradzionego dokumentu będziemy mieć pewność, że nasz dowód nie posłuży złodziejowi np. do zaciągnięcia bankowego kredytu. 14,3 mld zł – tyle w listopadzie 2009 roku wyniosła łączna kwota zaległych płatności Polaków według danych Biura Informacji Gospodarczej Informonitor. W ciągu roku wartość niespłacanego zadłużenia wzrosła o trzy czwarte. Średnio zaległe zadłużenie na głowę wynosi blisko 9 tys. zł, a prawie co dwudziesty Polak nie reguluje zobowiązań w terminie. Chociaż częściowo czarną wizję, jaką prezentują liczby można zrzucić na karb kryzysu, tendencja do niepłacenia rachunków nie zależy przecież tylko od gorszej koniunktury na rynku, lecz także od wyłudzeń kredytów przez oszustów.

- Co miesiąc do systemu zgłaszanych jest 8 tys. nowych dokumentów – mówi Dariusz Kozłowski. - Właściciel tak zastrzeżonego dokumentu ma gwarancję, że jego dowód osobisty, prawo jazdy, czy dowód rejestracyjny pojazdu nie będzie narzędziem przestępstwa. Korzystające z systemu banki, agencje finansowe, firmy leasingowe, SKOK-i oraz sklepy udzielające kredytów ratalnych mogą mieć natomiast pewność, że ich klient nie podszywa się pod inną osobę.

Ufaj i sprawdzaj

Zyskać można także poprzez regularne kontrolowanie partnerów biznesowych. Tym bardziej, że kiedy będzie już za późno i kontrahent zbankrutuje, nasze należności będą ostatnimi w długiej kolejce długów spłacanych przez syndyka z masy upadłościowej. Zazwyczaj bowiem najpierw regulowane są zobowiązania wobec ZUS i urzędu skarbowego, potem płace pracownicze i kredyty, a na samym końcu pieniądze trafiają do kontrahentów i dostawców. Według obliczeń Biura Informacji Gospodarczej Informonitor jedna niezapłacona faktura niweluje zysk z 10 faktur zapłaconych.

- Informację trzeba traktować jako inwestycję, a nie jako koszt – mówił podczas konferencji w BCC Waldemar Rogowski, Dyrektor Departamentu Klienta Korporacyjnego w Biurze Informacji Kredytowej.

Kierowany przez niego dział przygotował usługę, za pomocą której przedsiębiorca może w kompleksowy sposób prześledzić sytuację finansową kontrahenta, z którym planuje zawrzeć umowę. Raporty BIK4Company są konstruowane na podstawie jednego, bądź kilku okresów sprawozdawczych i w postaci elektronicznej przekazywane odbiorcy. W przeciągu 24 godzin przedsiębiorca otrzyma opracowanie dotyczące płynności finansowej, rentowności, sprawności działania, zadłużenia oraz zyskowności potencjalnego biznesowego partnera. Analiza poparta jest przyporządkowaniem firmy do jednej z dziesięciu oceny sytuacji ekonomiczno-finansowej i przedstawieniem wskaźników średnich dla całej branży. Wskaźniki oceny ryzyka inwestycyjnego są wzbogacone o fragmenty artykułów prasowych dotyczących kondycji badanej firmy.

Przedsiębiorca powinien we własnym zakresie znaleźć odpowiedź na pytanie, czy ryzyko zawarcia kontraktu z nierzetelnym kontrahentem jest w realiach wolnego rynku na tyle duże, by inwestować w informację. Współczesne metody umożliwiają skuteczny monitoring jednostek biznesowych, który pozwala na zmniejszenie tego ryzyka do minimum. Ich rozpowszechnienie niesie ze sobą jeszcze jedną zaletę – prowadzi do zakorzenienia wśród przedsiębiorców dobrych praktyk biznesowych i dążenia do utrzymania między sobą przejrzystych stosunków.

(gum)