06.09.2010

Firmy gardzą kredytem

Od kiedy na światowych rynkach zagościł kryzys, banki zaczęły przykręcać kurki z pieniędzmi. Dziś znów chcą pożyczać, ale wygląda na to, że firmy znalazły inne sposoby na finansowanie inwestycji.

Kiedy przedsiębiorstwa na gwałt szukały źródła finansowania nowych pomysłów biznesowych, sektor bankowych lizał rany po oparzeniach na amerykańskim rynku kredytów subprime (z którymi wiązało się wysokie ryzyko niespłacenia). Dziś sytuacja jest diametralnie inna. To banki zabiegają o względy przedsiębiorców obniżając marże i ułatwiając pozyskanie kredytu, podczas gdy przedsiębiorcy zaczęli radzić sobie bez ich wsparcia.

Ryzy banknotów 50 złotowych.

Zadłużenie firm od początku roku do lipca spadło z 209 do 205 mld zł. Od początku 2009 r. spadek wartości kredytów spłacanych przez firmy wyniósł ponad 20 mld zł. W tym samym czasie klienci indywidualni powiększyli swoje zadłużenie w bankach o 25 mld zł.

Jak wynika z badań Polskiej Konfederacji Przedsiębiorców Prywatnych „Lewiatan” i korporacji Deloitte, 34 proc. polskich przedsiębiorstw realizuje swoje projekty inwestycyjne przy użyciu własnych środków. Z firm, które w strukturze finansowania posiłkują się kredytem tylko co siódma ma zadłużenie wyższe niż 10 proc. wartości swojego majątku. Jedynie co 20 firma jest zadłużona na ponad 40 proc. wartości posiadanych przez siebie aktywów.

Przedsiębiorstwa przestają się zadłużać, chociaż marże na kredytach są znacznie niższe niż jeszcze przed rokiem. Nie są wprawdzie tak korzystne, jak przed kryzysem (wtedy najwięksi kredytobiorcy mogli liczyć na 1 pkt proc., teraz w najlepszym wypadku mogą liczyć na ok. 1,5 proc.), ale i tak dostęp kredytu jest łatwiejszy niż choćby na początku rok. Od stycznia trzymiesięczny WIBOR zjechał z poziomu 4,28 na 3,88 pkt proc. To istotny wskaźnik, bo określa cenę, po jakiej banki pożyczają sobie pieniądze i w przypadku wielu produktów kredytowych stanowi podstawę do wyznaczania oprocentowania pożyczki.

Ekonomiści są zdania, że obserwowana wśród przedsiębiorców tendencja jest następstwem sytuacji na rynku kredytowym z czasów najgłębszego spowolnienia. Potrzeba jeszcze czasu, by akcja kredytowa odżyłą. W dłuższej perspektywie na pewno można spodziewać się, że firmy wrócą po kasę do banków, bo cechą każdej rozwiniętej gospodarki jest finansowanie inwestycji poprzez kredytowanie.

(gum)