13.11.2001

Odsetki tylko na żądanie

Przeciąganie terminów zapłaty małym przedsiębiorcom

Jak podaje "Rzeczpospolita", stosowana przez silniejszych kontrahentów praktyka narzucania słabszym partnerom długich terminów zapłaty za dostarczone przez nich towary i usługi stała się dla drobnych kooperantów wielkich firm prawdziwą zmorą. Stąd ogromne zainteresowanie uchwaloną 6 września 2001 r. ustawą o terminach zapłaty w obrocie gospodarczym.

Istota ustawy sprowadza się do tego, że jeśli w umowie między małym przedsiębiorcą a jego kontrahentem nie mającym takiego statusu zostanie ustalony termin zapłaty dłuższy niż 30 dni, ów kontrahent będzie obowiązany do wypłacenia odsetek ustawowych za okres począwszy od 31 dnia po dostarczeniu towaru czy wykonaniu usługi (czyli spełnieniu świadczenia niepieniężnego) i dostarczeniu odbiorcy faktury lub rachunku - do dnia zapłaty, ale nie dłuższy niż od dnia wymagalności świadczenia pieniężnego. Ważna uwaga: ten duży musi zapłacić odsetki tylko wówczas, gdy dostawca ich zażąda. Mały przedsiębiorca może oczywiście - przede wszystkim ze względu na to, by nie tracić kontraktu - z owych odsetek rezygnować. Z ustawy płynie natomiast zakaz zawierania porozumień, na mocy których mały przedsiębiorca mógłby zrzec się tego uprawnienia.

Co to oznacza w praktyce? Otóż mały przedsiębiorca, by nie narażać się dużemu, od którego czasem zależy byt jego firmy, może godzić się na terminy zapłaty przekraczające 30 dni i nie dopominać się odsetek, dopóki współpraca trwa. Jeśli jednak z jakiś względów zostanie zerwana, będzie mógł zażądać ich za czas, w którym nie uległy przedawnieniu. Roszczenia zaś związane z prowadzeniem działalności gospodarczej przedawniają się z upływem 3 lat (art. 118 kodeksu cywilnego).

Więcej: Izabela Lewandowska, Rzeczpospolita, 13 listopada 2001, "Prawo co Dnia"

Udostępnij artykuł

Komentarze na forum

0