Artur Barciś: Założę bar „Ciś”

Sam jestem swoim agentem i w tym sensie prowadzę biznes pod tytułem Artur Barciś.
Artur Barciś, aktor, reżyser, publicysta
Poniedziałek
01.08.2011
– Moimi finansami zajmuje się żona. Żartuję sobie, że potrafię co najwyżej wyjąć pieniądze z bankomatu – mówi Artur Barciś, aktor, reżyser i publicysta.
 

Czy myślał pan kiedyś założeniu własnej firmy?
Kiedyś się nad tym zastanawiałem, ale w istocie nigdy nie miałem potrzeby, bo i tak mam za dużo pracy. Gdybym miał zdążyć ze zrobieniem wszystkiego, co powinienem, to musiałoby być mnie ze trzech. Jeśli już, to mógłbym otworzyć własną agencję – Artur Barciś Production. Mógłbym produkować filmy, ale naprawdę nie mam na to czasu. Aktorstwo i reżyserowanie pochłania moją każdą wolną chwilę.

A coś niezwiązanego z branżą filmową?
Miałem kiedyś takie marzenie, żeby otworzyć własną restaurację. Bardzo lubię gotować i dlatego myślałem o tym, żeby otworzyć swoją knajpę. Mogłaby się nazywać Bar „Ciś”. Jednocześnie nie chciałbym być figurantem, na zasadzie: ja daję nazwisko i twarz, a jakiś biznesmen robi wszystko za mnie. To zwykłe oszustwo: jeśli ma się własną firmę, to trzeba w niej bywać.

Kilka lat temu wyznał pan: „Jestem częścią show-biznesu. To jeden ze sposobów zarabiania pieniędzy. Nie widzę żadnego powodu, dla którego po dwudziestu paru latach pracy nie miałbym odciąć paru kuponów”.
To prawda. Jednak moimi finansami zajmuje się żona. Dzięki temu mam, za co żyć, i jeżdżę przyzwoitym samochodem. Ja żartuję sobie, że potrafię co najwyżej wyjąć pieniądze z bankomatu. Sam jestem swoim agentem i w tym sensie prowadzę biznes pod tytułem Artur Barciś.

Jak bardzo w dzisiejszych czasach aktor musi obłożyć się pracą, by móc żyć na dobrym poziomie bez dodatkowych zajęć, np. reklamy margaryny?
To jest zawód-loteria. Raz nakłada się masa obowiązków i trzeba w ciągu dnia zagrać trzy role w trzech różnych teatrach, a czasem ma się tydzień wolnego i można odpocząć. Z jednej strony niczego nie można być pewnym, bo może się okazać, że przed dłuższy czas nikt nie zadzwoni i nie zaproponuje żadnej roli. Z drugiej strony życie jest ciekawsze, ciągle dzieje się coś nowego i nie wiadomo, co czeka za progiem. I to mi się bardzo podoba.

Fragment wywiadu opublikowanego w miesięczniku Własny Biznes Franchising nr 8/2011


POPULARNE NA FORUM

Nie zapomnij o szkoleniach bhp

This is a great post. I like this topic. best free pc games

25 wypowiedzi
ostatnia 25.09.2018
Czy na odzieży można jeszcze zarobic?

Odwiedzając salon firmowy Vizarro Toruń,mogę potwierdzić że sprzedając kolekcje garniturów dobrej jakości i dając klientom miłą i fachową obsługę można liczyć...

69 wypowiedzi
ostatnia 24.09.2018
Jaka reklama się opłaca?

My korzystamy z Embi-Marketing http://www.embi-marketing.pl/ i bardzo dobrze nam się z nimi współpracuje. To krakowska firma, działają na różnych polach, dobrze znają...

208 wypowiedzi
ostatnia 24.09.2018
Hodowla psów: Trudne życie hodowcy

This was a shocking post. It has some look at here fundamental data on this subject. my gmail login

130 wypowiedzi
ostatnia 24.09.2018
Hodowla psów: Trudne życie hodowcy

This was a shocking post. It has some look at here fundamental data on this subject. my gmail login

130 wypowiedzi
ostatnia 24.09.2018
Wizy do stanów

Cześć chciałem sobie ogarnąć wizy, wie jak ktoś jak to wygląda od strony praktycznej, znalazłem http://www.wizacenter.pl ponoć pomagają załatwić takie wizy i to w...

1 wypowiedzi
ostatnia 24.09.2018
Czy na odzieży można jeszcze zarobic?

Jak się zdecydujecie i chcecie porządnie wyposażyć szwalnię to dobrej jakości maszyny do szycia, stoły prasowalicze, żekazka kupicie w https://dlaszwalni.pl/ ...

69 wypowiedzi
ostatnia 23.09.2018
Biznes po stronie dobra

I think this is an informative post and it is very useful and knowledgeable. therefore. I would like to thank you for the efforts you have made in writing this article.

36 wypowiedzi
ostatnia 23.09.2018