15.02.2012

Nie daj się obrabiać w sieci

Czarny PR firmy na forach internetowych to często sprawka jej byłych i obecnych pracowników. Jak uniknąć anonimowej krytyki?

Anonimowość, jaką oferuje internet, bywa bezlitośnie wykorzystywana przez ludzi, którym zdarzyło się poczuć niesprawiedliwie potraktowanym przez nasze przedsiębiorstwo. Skorzy do oczerniania, równie często co niezadowoleni klienci, są pracownicy, którzy w sieci chętnie plotkują na temat polityki płacowej, sposobów rekrutacji i metod zarządzania swojego pracodawcy.

Kubeł z czarną farbą.

Zdaniem specjalistów sposobem uniknięcia nieprzyjemnych komentarzy na temat naszego przedsiębiorstwa jest otwarta i jasna komunikacja z pracownikami.

Warto grać w otwarte karty

Zdaniem specjalistów sposobem uniknięcia nieprzyjemnych komentarzy na temat naszego przedsiębiorstwa jest otwarta i jasna komunikacja z pracownikami.
- Informując o planowanych i przeprowadzanych zmianach, wydarzeniach w firmie oraz działając w zgodzie z tym, co ogłaszamy możemy zminimalizować ryzyko pojawiania się głosów krytyki – doradza Magdalenia Godyń, HR manager agencji doradztwa personalnego Work Express. - Należy po prostu pracowników traktować jak partnerów - na samym początku zatrudnienia przedstawić im jasne i stałe zasady współpracy, a potem rygorystycznie ich przestrzegać.

Może zdarzyć się jednak, że nawet uczciwy dialog z pracownikami nie odwiedzie ich od zasypywania forów internetowych negatywnymi opiniami dotyczącymi swojego pracodawcy. Co zatem zrobić, gdy mleko już się wyleje?

- Przede wszystkim zapoznać się i bez zbędnych emocji przeanalizować takie komentarze – podkreśla Magdalena Godyń. - Każda informacja zwrotna może być cenna, a zmiana rzeczy wzbudzających komentarze lub negatywne emocje, sprzyja budowaniu wizerunku dobrego pracodawcy.

Wielu przedsiębiorców na zarzuty pod swoim adresem reaguje emocjonalnie, wdając się w zajadłą polemikę. Specjaliści przestrzegają przed takim działaniem, bo daje ono satysfakcję pomawiającemu, nawet gdy oskarżenia są niesłuszne. Tymczasem znaczenie negatywnych komentarzy spada z roku na rok, bo do bezpodstawnej produkcji postów rujnujących wizerunek przedsiębiorstw i osób publicznych wystarczy komputer z dostępem do sieci i trochę wolnego czasu.

Rozmowa na wejściu...

Obiektem krytyki internautów często jest nie tylko praca w firmach, ale i stosowane przez nie formy rekrutacji. Nad tego rodzaju zarzutami warto się pochylić, bo każda sugestia, która może pomóc usprawnić sposób przyjmowania kandydatów może się przydać. W każdym razie warto już na początku rozmowy z potencjalnym pracownikiem poinformować go, w jaki sposób zechcemy sprawdzić jego przydatność dla naszej firmy.

- Jeśli potem proces jest realizowany zgodnie z zapowiedziami, to jest to świadectwo profesjonalnej rekrutacji. Oczywiście w przypadku kandydatów, którzy nie otrzymali propozycji zatrudnienia, ważna jest informacja zwrotna – i to nie prosta regułka „dziękujemy za udział w rekrutacji”, ale jasna informacja, dlaczego kandydat nie został wybrany. Wówczas kandydaci mogą z tego wyciągnąć wnioski na przyszłość, dzięki tej wiedzy udoskonalić swoje CV i lepiej przygotować się do rozmowy. Na pewno to docenią – sugeruje Magdalena Godyń.

Rozmowa kwalifikacyjna może być także dobrym momentem na zweryfikowanie wielu negatywnych opinii.
- To doskonała okazja, aby dopytać o wiele kwestii i wyjaśnić je, nawet powołując się na opinie znalezione w internecie. Może komentarz napisał ktoś, kto nie potrafił porozumieć się ze swoim kolegą w pracy, ale z pracy w firmie był zadowolony? - pyta Godyń.

… dyskusja przy wyjściu

Równie opłacalny zdaniem ekspertów może okazać się tzw. exit interview, przeprowadzany z pracownikiem po podjęciu decyzji o jego zwolnieniu.
- Na tej podstawie można ulepszać wewnętrzne procesy w firmie, a równocześnie zapewnić pracownikowi możliwość wypowiedzenia się – podpowiada specjalistka w dziedzinie HR z Work Express.

Klarowny system ocen i jednoznaczne reguły zatrudniania i zwalniania, oczywiście konsekwentnie przestrzegane, najskuteczniej podnoszą zaufanie pracowników i mogą zapobiec pojawieniu się głosów krytyki. Trzeba pamiętać, że stosunek pracy jest wzajemnym zobowiązaniem się stron do przestrzegania pewnych „reguł gry” – wypada w tej sytuacji grać uczciwie.

- Niestety pracodawców, którzy „grają fair” z pracownikami i kandydatami, ciągle jest w Polsce zbyt mało, ale to jest cel, do którego warto dążyć. I najlepiej uzasadnia to rachunek ekonomiczny. Bycie rzetelnym pracodawcą, w dalszej perspektywie po prostu podnosi rentowność firmy – uświadamia Artur Ragan, rzecznik prasowy Work Express.

(gum)